W połowie 1980 roku pojawiły się zwiastuny kolejnego przesilenia politycznego w Polsce. Robotnicy dużych zakładów przemysłowych zareagowali niezwykle gwałtownie na podwyżkę cen mięsa. Strajki rozpoczęły się między innymi w Mielcu, Warszawie, Poznaniu, Wrocławiu, Łodzi i Gdyni, a w Lublinie ogłoszono strajk powszechny.[1] Początkowo bierna postawa władz oraz późniejsze próby przekonania robotników do zaprze-stania strajków (podwyżki płac) doprowadziły do rozszerzenia się fali strajków. Decydujące znaczenie miało przystąpienie do strajków Stoczni Gdańskiej. Powołano w niej Między-zakładowy Komitet Strajkowy z Lechem Wałęsą na czele, który wspomagany przez intelektualistów, wymógł na władzach rozpoczęcie umów. Ich podstawą było 21 postulatów Komitetu, wśród których na plan pierwszy wysuwał się postulat prawa robotników do „niezależnych od partii i pracodawców, wolnych związków zawodowych”[2] Postulaty koncentrowały się na zagadnieniach „bieżącej poprawy warunków bytowych ludności i problemach socjalnych, nie wchodząc w kwestie zmian systemowych.” [3]
Dekada lat osiemdziesiątych w Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej (PRL) była okresem dynamicznych przemian, które doprowadziły do upadku reżimu komunistycznego i transformacji politycznej oraz gospodarczej kraju. Wydarzenia tej dekady miały głęboki wpływ na rozwój Polski, przygotowując grunt pod powstanie demokratycznego państwa i gospodarki rynkowej. Kluczowe dla tego okresu były pogłębiający się kryzys gospodarczy, rosnące niezadowolenie społeczne, zmagania polityczne oraz zmiany w kontekście międzynarodowym.
Na początku lat osiemdziesiątych, PRL zmagała się z poważnym kryzysem gospodarczym, będącym wynikiem polityki gospodarczej lat siedemdziesiątych. W latach siedemdziesiątych rząd Edwarda Gierka zaciągnął ogromne pożyczki zagraniczne, aby sfinansować rozwój przemysłowy i modernizację kraju. Początkowo strategia ta przyniosła pewne pozytywne efekty, takie jak wzrost gospodarczy i poprawa standardu życia, jednakże z czasem okazało się, że inwestycje były nieefektywne i nie przynosiły oczekiwanych zysków. Rosnące zadłużenie, inflacja i spadająca produktywność doprowadziły do poważnych problemów gospodarczych.
W 1980 roku kryzys gospodarczy osiągnął punkt krytyczny, co doprowadziło do wybuchu masowych strajków w całym kraju. Strajki, które rozpoczęły się w lipcu 1980 roku w Stoczni Gdańskiej, szybko rozprzestrzeniły się na inne regiony Polski. Robotnicy domagali się podwyżek płac, lepszych warunków pracy oraz reform politycznych. W wyniku tych protestów powstał Niezależny Samorządny Związek Zawodowy „Solidarność”, który stał się największym niezależnym ruchem społecznym w bloku wschodnim. Solidarność, pod przewodnictwem Lecha Wałęsy, stała się głównym wyrazicielem aspiracji społecznych do zmian politycznych i gospodarczych.
Rząd PRL, w obliczu rosnącego wpływu Solidarności, podjął próbę stłumienia opozycji. 13 grudnia 1981 roku generał Wojciech Jaruzelski, premier i I sekretarz Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej (PZPR), ogłosił wprowadzenie stanu wojennego. Stan wojenny miał na celu przywrócenie kontroli nad sytuacją w kraju poprzez internowanie tysięcy działaczy opozycji, wprowadzenie godziny policyjnej, ograniczenie swobód obywatelskich oraz zakaz działalności związkowej i politycznej. Mimo to opór społeczny i aktywność podziemnych struktur Solidarności nie zanikły. Stan wojenny trwał do lipca 1983 roku, ale jego skutki były odczuwalne przez całą dekadę. Reżim Jaruzelskiego próbował ustabilizować sytuację poprzez ograniczone reformy gospodarcze, jednak te działania okazały się niewystarczające. Gospodarka PRL nadal borykała się z głęboką recesją, inflacją i zadłużeniem. Równocześnie, społeczność międzynarodowa, w tym Stany Zjednoczone pod rządami Ronalda Reagana, nałożyła na Polskę sankcje gospodarcze, co dodatkowo pogłębiało kryzys.
Pod koniec lat osiemdziesiątych, w kontekście zmieniającej się sytuacji międzynarodowej, władze PRL były zmuszone do podjęcia dialogu z opozycją. Michaił Gorbaczow, przywódca Związku Radzieckiego, wprowadził politykę pierestrojki i głasnosti, co oznaczało złagodzenie kursu wobec państw satelickich. W Polsce, narastająca presja społeczna i ekonomiczna oraz zmiany w ZSRR stworzyły warunki do podjęcia rozmów między władzą a opozycją.
W 1988 roku rozpoczęto rozmowy przy Okrągłym Stole, które trwały od lutego do kwietnia 1989 roku. W negocjacjach uczestniczyli przedstawiciele rządu, PZPR, Solidarności oraz innych ugrupowań opozycyjnych. Efektem tych rozmów było porozumienie, które przewidywało m.in. legalizację Solidarności, wprowadzenie częściowo wolnych wyborów do Sejmu oraz utworzenie nowego organu, Senatu, który miał być w pełni wybierany w wolnych wyborach.
Wybory czerwcowe w 1989 roku okazały się ogromnym sukcesem Solidarności, która zdobyła wszystkie możliwe do zdobycia mandaty w Senacie oraz 35% miejsc w Sejmie, zgodnie z ustalonymi wcześniej limitami. W wyniku tych wyborów, Tadeusz Mazowiecki, przedstawiciel Solidarności, został mianowany premierem, co oznaczało koniec monopolu PZPR na władzę i początek demokratycznych przemian.
Dekada lat osiemdziesiątych w PRL była więc czasem głębokiego kryzysu i przełomowych zmian. Upadek gospodarczy, masowe ruchy społeczne, wprowadzenie stanu wojennego oraz ostateczne negocjacje Okrągłego Stołu i wybory czerwcowe 1989 roku stanowiły kluczowe etapy w procesie transformacji Polski. To burzliwe dziesięciolecie przygotowało grunt pod budowę nowego, demokratycznego państwa i gospodarki rynkowej, która zaczęła się rozwijać w latach dziewięćdziesiątych. Wydarzenia te pozostają głęboko zakorzenione w pamięci społecznej jako okres walki o wolność i godność, który zmienił bieg historii Polski.
[1] J. Kamiński, Z. Landau, Gospodarka Polski w XX wieku, Polskie Wydawnictwo Ekonomiczne, Warszawa 1998, s. 330.
[2] „Solidarność” 1981, nr 29, s. 1.
[3] J. Kamiński, Z. Landau, op. cit.., s..330.