1.2. Siatka pojęciowa: region, euroregion, region i współpraca transgraniczna.
Region w pojęciu europejskim to jednostka przestrzenna występująca w rzeczywistości lub też utworzona dla poszczególnych potrzeb, z: planowaniem społeczno-gospodarczym, zarządzaniem, planowaniem przestrzennym, polityką regionalną, promowaniem ekorozwoju, współpracą międzynarodową.
Euroregionami nazywamy instytucję współpracy dwóch lub więcej jednostek reprezentujących regiony dwóch lub więcej państw (przynajmniej po jednym z każdego). Każda z nich jest powoływana na podstawie prawa wewnętrznego swojego kraju. Mogą nimi być korporacje samorządowe (tzn. pojedyncze samorządy lub związki gmin) lub władze lokalne. Zawierają one pomiędzy sobą umowy współpracy przekraczającej granice jednego państwa. Mimo unormowania w prawie wewnętrznym termin „Euroregion” nie występuje, ani w oficjalnych dokumentach o wymianie transgranicznej pomiędzy państwami, ani też w oficjalnych dokumentach Unii Europejskiej. Chociaż terminami oficjalnymi są „współpraca transgraniczna” i „regiony transgraniczne”, to jednak „Euroregion” stał najczęściej używanym określeniem, na tę formę współdziałania, w prasie i literaturze z tego zakresu1. Jednocześnie termin „współpraca transgraniczna” zwykle używa się na każde wspólne uzgodnione działanie dwóch państw, które obejmuje regiony oraz gminy po obu stronach granicy. Dotyczy ono podejmowania współpracy lub wspólnych działań na określonym obszarze.
Natomiast utartym terminem „Euroregion” postanowiono określać ściślejszą współpracę, na którą składają się wspólne stałe organy. Różnica polega tylko na większym zorganizowaniu tego ostatniego. Wynika z tego, że „współpraca transgraniczna” jest pojęciem szerszym od „Euroregionu” 2.
Nazwa „Euroregion” pochodzi od najstarszej inicjatywy współpracy transgranicznej „Euroregio”. Została ona powołana do życia w 1958 roku na obszarze przylegającym do granicy holendersko – niemieckiej pomiędzy rzekami Ren, Ems i Jssel. Euroregiony odegrały w UE bardzo dużą rolę w zacieśnianiu kontaktów pomiędzy krajami członkowskimi UE oraz w integracji z przyszłymi członkami Unii.
Ustawy wprowadzające nowy ustrój administracyjny i samorządowy w Polsce nie regulują zagadnień prawnoorganizacyjnych współpracy transgranicznej, wspominając tylko o możliwości „przystępowania województw do międzynarodowych zrzeszeń regionalnych za zgodą ministra właściwego do spraw zagranicznych uzyskaną za pośrednictwem wojewody”3. Zrzeszenia te mogą funkcjonować w rozmaitych formach prawnych, zróżnicowanych zwłaszcza ze względu na zakres władztwa publicznego, którym dysponują, jak też ze względu na stopień formalnego związania i podporządkowania województwu. Wybór optymalnej struktury organizacyjnej zrzeszenia zależy od wielu czynników. Zarówno na zachodzie Europy, jak i w Polsce podjęto próby usystematyzowania form organizacyjnych współpracy transgranicznej, tworząc pojęcie euroregionu (choć nie występuje ono w prawie polskim, należy je odnieść do wzmiankowanych już międzynarodowych zrzeszeń regionalnych, pozbawionych zresztą legalnej definicji), rozmaicie zresztą interpretowane. Przykładowo, przez euroregion rozumie się:
-
„określony geograficznie obszar obejmujący przygraniczne części dwu lub więcej państw, które chcą ze sobą współpracować i koordynować działania społeczności lokalnych w różnych dziedzinach”4;
-
„formę zinstytucjonalizowanej współpracy regionów przygranicznych różnych państw, odbywającej się przy pełnym poszanowaniu granic państwowych oraz praw obowiązujących na terytoriach krajów, uczestniczących w tworzeniu danego euroregionu”5;
-
„obszar przekraczający co najmniej jedną granicę państwową i stanowiący sumę co najmniej dwu przestrzeni społeczno-gospodarczych o policentrycznym sposobie organizacji”6.
Przytoczone definicje, niezależnie od odmiennie rozłożonych akcentów, wskazują na dwa różne aspekty euroregionu: funkcjonalny i terytorialny. W sensie funkcjonalnym, euroregion stanowi porozumienie regionów (zwykle przygranicznych) o współpracy transgranicznej. Należy podkreślić, że nie może ono godzić w suwerenność państw, w których euroregiony są położone. W sensie terytorialnym, euroregion jest obszarem współpracy przekraczającym choćby jedną granicę państwową, realizowanej przez podmioty rządowe lub samorządowe (np. regiony). Euroregion składa się więc z regionów, przy czym pojęcie to można rozmaicie rozumieć.
Dlaczego precyzyjne rozróżnienie pojęć ma znaczenie w praktyce
Region, współpraca transgraniczna i euroregion opisują trzy powiązane, lecz odmienne elementy działania. Region wskazuje przede wszystkim uczestnika albo obszar, którego dotyczą określone problemy społeczne, gospodarcze i przestrzenne. Współpraca transgraniczna oznacza proces podejmowania uzgodnionych działań przez podmioty położone po różnych stronach granicy. Euroregion jest natomiast względnie trwałą formą organizowania takiej współpracy. Pomieszanie tych pojęć może prowadzić do błędnego przekonania, że samo sąsiedztwo terytoriów tworzy instytucję albo że każda wspólna inicjatywa musi od razu przybrać sformalizowaną postać.
Rozróżnienie jest potrzebne już na etapie planowania przedsięwzięcia. Najpierw należy ustalić, jaki obszar łączy wspólny problem, na przykład dojazdy do pracy, ochrona rzeki, ruch turystyczny lub dostęp do usług publicznych. Następnie trzeba wskazać podmioty uprawnione do działania zgodnie z prawem każdego państwa. Mogą to być gminy, ich związki, jednostki regionalne, instytucje publiczne albo organizacje wykonujące określone zadania. Dopiero później można zdecydować, czy wystarczy porozumienie dotyczące pojedynczego projektu, czy potrzebna jest stała struktura z organami, budżetem i procedurą podejmowania decyzji.
Pojęcie regionu jest elastyczne, ponieważ granice funkcjonalnych problemów nie zawsze pokrywają się z podziałem administracyjnym. Obszar rynku pracy może obejmować kilka jednostek samorządowych, zlewnia rzeki może przecinać granice województw i państw, a szlak komunikacyjny łączy miejsca należące do różnych systemów prawnych. Dlatego region bywa wyznaczany dla potrzeb statystyki, planowania, zarządzania lub polityki rozwoju. Ta elastyczność jest użyteczna, lecz wymaga jasnego wskazania, w jakim znaczeniu termin został zastosowany. Inaczej trudno ustalić kompetencje uczestników i ocenić rezultaty działania.
Współpraca transgraniczna ma szerszy zakres niż euroregion, ponieważ może być doraźna, sektorowa albo prowadzona na podstawie wielu niezależnych umów. Straże pożarne mogą uzgodnić zasady wzajemnej pomocy, szkoły realizować program wymiany, a samorządy wspólnie promować trasę turystyczną bez tworzenia jednego stałego organu. Istotą jest przekroczenie bariery granicy poprzez skoordynowane działanie. Nie oznacza to jednak zniesienia granicy państwowej ani przeniesienia władzy publicznej na nowy podmiot. Każdy uczestnik pozostaje związany zakresem swoich ustawowych kompetencji.
Euroregion porządkuje współpracę, gdy kontakty stają się regularne i obejmują wiele dziedzin. Stałe organy mogą ustalać priorytety, przygotowywać projekty, prowadzić sekretariat i utrzymywać przepływ informacji pomiędzy partnerami. Dzięki temu zmiana władz lokalnych nie musi przerywać wszystkich wcześniejszych uzgodnień. Instytucjonalizacja pomaga też gromadzić doświadczenie, wyznaczać osoby odpowiedzialne i porównywać efekty kolejnych inicjatyw. Nie nadaje jednak euroregionowi automatycznie kompetencji właściwych państwu lub samorządowi. Zakres jego działania wynika z porozumień założycielskich i prawa obowiązującego każdą ze stron.
Wymiar terytorialny euroregionu nie powinien przesłaniać jego funkcji. Linia na mapie pokazuje, które jednostki uczestniczą w porozumieniu, ale o rzeczywistym znaczeniu decydują wspólne zadania i zdolność do ich wykonania. Dwa obszary mogą formalnie należeć do tej samej struktury, a mimo to utrzymywać niewiele codziennych kontaktów. Odwrotnie, intensywna współpraca gospodarcza lub społeczna może rozwinąć się jeszcze przed powołaniem euroregionu. Ocena takiej instytucji powinna więc uwzględniać zarówno zasięg przestrzenny, jak i trwałość relacji, jakość koordynacji oraz korzyści dla mieszkańców.
Precyzyjna siatka pojęciowa ułatwia również podział odpowiedzialności. Partnerzy muszą wiedzieć, kto podejmuje uchwałę, kto podpisuje umowę, kto finansuje zadanie i kto odpowiada za jego zgodność z prawem. W projektach obejmujących różne państwa dochodzą odmienne procedury budżetowe, administracyjne i kontrolne. Jasne rozdzielenie obszaru współpracy od jej organizacyjnej formy pozwala uniknąć przypisywania euroregionowi uprawnień, których nie posiada. Chroni też zasadę suwerenności, ponieważ współdziałanie odbywa się za zgodą właściwych władz i w ramach istniejących porządków prawnych.
W praktyce te trzy pojęcia tworzą logiczną sekwencję, choć nie zawsze wszystkie jej etapy muszą wystąpić. Region pomaga rozpoznać wspólnotę potrzeb, współpraca transgraniczna opisuje sposób wspólnego reagowania, a euroregion może zapewnić temu działaniu stabilne zaplecze. Takie uporządkowanie pozwala dobrać formę do celu. Prosty problem nie wymaga rozbudowanej instytucji, natomiast wieloletnia współpraca w wielu dziedzinach potrzebuje pamięci organizacyjnej, przejrzystych procedur i regularnego dialogu między partnerami.
Rozróżnienie pomaga także właściwie mierzyć wyniki. W przypadku pojedynczego projektu można badać wykonanie zaplanowanych działań, terminowość i wykorzystanie środków. Oceniając stałą strukturę, trzeba dodatkowo uwzględnić trwałość partnerstwa, zdolność inicjowania kolejnych przedsięwzięć oraz udział mieszkańców i instytucji. Sam fakt istnienia euroregionu nie świadczy jeszcze o intensywności współpracy, podobnie jak brak takiej nazwy nie oznacza braku wartościowych kontaktów.
Jasne pojęcia ułatwiają wreszcie komunikację społeczną. Mieszkańcy mogą realistycznie ocenić, czego oczekiwać od samorządu, wspólnego projektu lub władz euroregionu. Zmniejsza to ryzyko przypisywania strukturze transgranicznej odpowiedzialności za decyzje pozostające w gestii państwa. Przejrzystość celów i kompetencji buduje zaufanie, bez którego nawet dobrze zaprojektowane porozumienie pozostaje formalne i nie tworzy trwałej wspólnoty działania.
Właściwe nazwanie formy współpracy nie jest zatem kwestią terminologicznej drobiazgowości. Porządkuje ono relacje między terytorium, uczestnikami i powierzonymi im zadaniami. Dzięki temu można dobrać adekwatne podstawy prawne, strukturę zarządzania oraz sposób kontroli, a następnie rzetelnie wyjaśnić mieszkańcom, jakie rezultaty są osiągalne.
Przypisy
-
M. Kozak, A. Pyszkowski, R. Szewczyk, Słownik rozwoju regionalnego, Warszawa 1997, s. 20. ↩
-
S. Czarnow, Pojęcie współpracy transgranicznej, „Samorzad Terytorialny” 1999, nr 4. ↩
-
Art. 75 i art. 77 ust. 1 Ustawy z 5 czerwca 1998 r. o samorządzie województwa (Dz.U nr 91, poz. 576), dalej: u.s.w. ↩
-
G. Michałowska (red.), Mały słownik stosunków międzynarodowych, Warszawa 1996, s. 37. ↩
-
B. i M. Bańkowicz, A. Dudek, Leksykon historii XX wieku, Kraków 1996, s. 166. ↩
-
T. Łoś-Nowak: Euroregion, [w:] A. Antoszewski, R. Herbut (red.): Leksykon politologii, Wrocław 1997, s. 89. ↩