z pracy dyplomowej na temat wyborów parlamentarnych w Estonii
Partia Postępu powstała wiosną 1996 r. Doszło wówczas do konfliktu wewnątrz Partii Centrum. Po odejściu z rządu jesienią 1995 r. Keskerakond prowadził coraz bardziej populistyczną i lewicową politykę opozycyjną. Nie akceptując tego, grupa liberalna grupująca zwolenników współpracy z bardziej prorynkowymi ugrupowaniami postkomunistycznymi wystąpiła z Keskerakond. Na czele „buntowników” znaleźli się Andra Veidemann i Tiit Made. Ten drugi wprowadzał niegdyś do Partii Centrum swoją małą Partię Przedsiębiorców. W kwietniu doszło do pierwszego spotkania 40 członków-założycieli, a w maju 1996 formalnie powstała Arengupartei (secesjoniści z Keskerakond związani niegdyś przede wszystkim z EEE Tiita Made, pewne środowiska Zielonych i kilka marginalnych organizacji określających się jako prawicowe).
Przewodniczącym partii został Veidemann, a sekretarzem generalnym Toivo Keva. W parlamencie powstał klub Partii Postępowej (Rein Karemäe -przew., Priit Aimla, Arvo Junti, Krista Kilvet, Tiit Made i Andra Veidemann – zastąpiony po odejściu do rządu przez Maido Paju). Zresztą Arvo Junti w związku z tym szybko pożegnał się ze stanowiskiem wicespikera parlamentu – poparcie cofnęła mu Keskerakond. Andra Veidemann zasiadł natomiast niebawem, w gabinecie Siimanna, w ławach rządowych – jako minister bez teki, zajmujący się sprawami mniejszości narodowych.
W maju 1997 r. partia liczyła już 1074 członków, a w lipcu oficjalnie się zarejestrowała. Oczywiste było od początku, że Arengupartei nie ma szans na samodzielne wejście do Riigikogu. Sondaż z października 1998 dawał jej tylko 2 proc. poparcia. Kiedy parlament przyjął zmiany w prawie wyborczym, wykluczające start list koalicyjnych, dla części działaczy partii stało się oczywiste, że trzeba szukać innego sposobu na znalezienie się w parlamencie. Część kierownictwa była jednak zwolennikami samodzielnego startu w wyborach, niezależnie od szans. Na tym tle doszło do ostrego konfliktu. Zdaniem Veidemanna, nie wejście partii do parlamentu, spowodowałoby jej rozpad. Zdecydował się więc na „ucieczkę do przodu” – z grupą kilku innych działaczy postanowił wystartować z listy Maarahva Erakond. W ten sposób do faktycznego rozłamu doszło nie po wyborach, ale już przed nimi. Na zebraniu władz partii, 3 lutego 1999, konflikt zakończył się wyrzuceniem z ugrupowania Veidemanna i jego 7 kolegów.
Arengupartei uważała się za partię prawicową (szczególnie po wyrzuceniu Veidemanna, czy byłego agenta Made). W polityce gospodarczej prezentowała poglądy zdecydowanie liberalne: była przeciwna podatkowi progresywnemu, a generalnie uważała, iż „państwo nie powinno zbytnio ingerować w gospodarkę – jego zadaniem jest jedynie tworzyć podstawy prawne pod rozwój przedsiębiorczości”. Krytykowała więc funkcjonujący system dopłat bezpośrednich państwa do produkcji rolnej. Jej zdaniem „rynek produkcji żywnościowej musi być regulowany przez odpowiednia politykę podatkową i celną, licencje importowe i inne mechanizmy interwencyjne”. „Postępowcy” zdecydowanie popierali integrację z UE i NATO i sprzeciwiali się jakimkolwiek zmianom w polityce przyznawania obywatelstwa.
Partia Postępowa wystawiła 65 kandydatów (w tym około jedna trzecia to kobiety). Właśnie kobiety odgrywały w tym ugrupowaniu wiodące role. W Tallinie o mandat ubiegała się nowa przewodnicząca partii – posłanka Krista Kilvet (numer jeden na liście krajowej). W stolicy także, choć w innym okręgu, startowała sekretarz generalna Arengupartei – Kersti Kracht. Drugi reprezentant ugrupowania w parlamencie, Rein Karemäe, swoją kandydaturę wystawił w okręgu IV (Harjumaa, Raplamaa). Właśnie w tym okręgu Arengupartei wystawiła najwięcej, 13, kandydatów.