Człowiek XX wieku w systemach totalitarnych, takich jak faszyzm i stalinizm, był traktowany jako narzędzie do realizacji celów politycznych rządu. W obu tych systemach, państwo kontrolowało każdy aspekt życia obywateli i było absolutnym autorytetem, a jednostka była podporządkowana państwu.
Faszyzm, zwłaszcza w nazizmie, promował koncepcję „aryjskiego człowieka”, który był uważany za rasowo superior i miał być podstawą rządu i społeczeństwa. Inne grupy, takie jak Żydzi, Romowie, homoseksualiści, byli uważani za niższe i niegodni praw człowieka.
Stalinizm natomiast, promował koncepcję „nowego człowieka” jako idealnego obywatela komunistycznego państwa, który byłby lojalny wobec partii komunistycznej i gotów poświęcić wszystko dla dobra państwa. W rzeczywistości, jednostka była często przymuszona do działań sprzecznych z ich własnymi interesami i wartościami, a tych którzy nie chcieli się podporządkować, byli represjonowani lub zabijani.
W obu tych systemach, indywidualizm i prywatność były ograniczone, a jednostka była traktowana jako część maszyny państwowej, a nie jako indywidualna jednostka z własnymi myślami i pragnieniami.
Plan pracy:
- Wstęp:
- Faszyzm, stalinizm, hitleryzm – jako systemy totalitarne.
- Podobieństwa i różnice. Ideologie systemów totalitarnych..
- Człowiek jako jednostka na tle społeczeństwa w systemie totalitarnym.
- Człowiek wobec systemu, który zabija indywidualizm i zdolność samodzielnego myślenia.
- Hitleryzm i stalinizm w czasie II wojny światowej – człowiek wobec systemu totalitarnego w czasach zagłady i pogardy.
- Moralność i światopogląd człowieka wychowanego przez ideologię Hitlera.
- Zło, wojna i zezwierzęcenie człowieka jako efekty działania systemów totalitarnych.
- Rozwinięcie:
- Portret kata – bohater „Rozmów z katem”, Jurgen Stroop jako hitlerowiec całkowicie ukształtowany przez ideologię systemu faszystowskiego. Kat czy człowiek? Co ideologia Hitlera zrobiła z ludzkim systemem wartości i światopoglądem?
- Portrety katów z „Medalionów” Zofii Nałkowskiej. System faszystowski i jego ideologia jako czynniki wypaczające ludzką psychikę i niwelujące zdolność odróżniania dobra od zła.
- System totalitarny w powieściach-parabolach Orwella Wizja człowieka osadzonego w rzeczywistości systemu totalitarnego jako człowieka całkowicie zależnego od władzy i będącego pod stałą kontrolą.
- „Folwark zwierzęcy”
- „Rok 1984”
- Stalinizm w czasie II wojny światowej – sowiecki łagier i odwrócona moralność człowieka. który trafił do „innego świata” w powieści Gustawa Herlinga-Grudzińskiego.
- Człowiek zlagrowany w „Opowiadaniach” Borowskiego – okrutny wytwór systemu faszystowskiego – obozy zagłady.
- System totalitarny w powieści Konwickiego – „Mała apokalipsa”.
- Zakończenie:
- Człowiek jako ofiara systemu totalitarnego.
- System totalitarny jako czynnik zabijający wolność człowieka, wolność myślenia i indywidualizm.
- Totalitaryzm jako zło prowadzące do okrucieństwa i stereotypów narodowych (nacjonalizm, przeświadczenie o tym, że inne nacje są gorsze, obozy koncentracyjne, antysemityzm).
- Totalitaryzm jako czynnik ograniczający horyzonty, wtłaczający człowieka pod kontrolę władzy i narzucający ideologię i system wartości.
Człowiek XX wieku w systemach totalitarnych – faszyzmu i stalinizmu. Omów problem interpretując stosowne utwory.
XX wiek przyniósł nowe prądy i nowe ideologie, które odegrały kluczową, choć przerażającą i bardzo niechlubną rolę dla dziejów całego świata. Faszyzm narodził się we Włoszech, zaś rozwinął się za sprawą Benito Mussoliniego. Jego ideologia i tendencje totalitarne przeniknęły również do Rzeszy Niemieckiej, gdzie Hitler po objęciu władzy i ukształtowaniu totalitarnego systemu państwowego stworzył odrębną odmianę faszyzmu – nacjonalizm przepojony nienawiścią do podludzi i przeświadczeniem o wyższości rasy panów, czyli rasy aryjskiej, do której mieli należeć głównie Niemcy. Nacjonalizm Hitlera, stworzony w dużej mierze z przeinaczonej filozofii Fryderyka Nietzschego i znany z „Mein Kampf ”, historia nazwała hitleryzmem, a świat odczuł boleśnie okrucieństwo i niewyobrażalne zło tej ideologii podczas drugiej wojny światowej, gdy Niemcy rozpoczęli urzeczywistnianie marzeń fuhrera paląc ludzi w komorach gazowych, mordując miliony niewinnych w obozach zagłady, zamykając Żydów w gettach…
Z przerażającą konsekwencją, uporem i ślepą wiarą w słuszność ideologii dzielącej ludzi na panów i niewolników wprowadzali w życie zasadę eliminacji narodów słabych i ich zdaniem gorszych od rasy aryjskiej.
Stalinizm był z kolei swoistą kontynuacją rodzących się już od dawna w Rosji tendencji komunistycznych. System ów przyniósł terror władzy Stalina, inwigilację, kontrolę cenzurę, więzienia, ludobójstwo w majestacie prawa, niesłuszne wyroki zsyłające rzekomych buntowników do gułagów w głębi Syberii. Stalinizm nie dzielił wprawdzie ludzi na podludzi i nadludzi, na panów i niewolników, ale dzielił społeczeństwo na tych, którzy pełnią władzę i tworzą ideologię oraz tych, którzy winni być tej władzy posłuszni i nie mieć własnego zdania. System totalitarny jakim był system władzy Stalina eliminował znaczenie jednostki. Najistotniejsze było społeczeństwo, a za indywidualizm i własne opinie można było trafić w najlepszym przypadku do więzienia lub gułagu, w najgorszym – stracić życie.
Oba te systemy stworzyły spaczoną ideologię i oba nosiły znamiona totalitaryzmu, w którym najważniejsza jest władza i posłuszeństwo wobec wodza. Człowiek w takim systemie musi przyjąć ideologię z góry mu narzucona, nie ma w totalitaryzmie miejsca na indywidualizm.
Zarówno stalinizm, jak i hitleryzm przyniosły śmierć milionom ludzi, podczas wojny, a w przypadku terroru stalinowskiego, ludzie ginęli w aresztach, więzieniach i gułagach jeszcze długo po jej zakończeniu. Systemy totalitarne odcisnęły bolesne piętno na psychice człowieka XX wieku, który został uwikłany w bardzo trudny i okrutny czas historyczny. Totalitaryzm wpłynął na psychikę zarówno tych, którzy przyjęli jego ideologię i ślepo w nią uwierzyli, jak i tych, którzy stali się ofiarami terroru systemu faszystowskiego i stalinowskiego.
Portret człowieka całkowicie ukształtowanego przez ideologię systemu faszystowskiego ukazują wspomnienia Kazimierza Moczarskiego opisane w książce „Rozmowy z katem”, która opowiada o złowieszczym żarcie historii – pobycie Kazimierza Moczarskiego, polskiego żołnierza, we wspólnej celi z hitlerowskim zbrodniarzem Jurgenem Stroopem odpowiedzialnym między innymi za likwidację warszawskiego getta.
Jurgen Stroop, najpierw członek SS, potem NSDAP , następnie żołnierz Wermahtu pnący się po szczeblach kariery jak przystało na porządnego hitlerowca, a wreszcie prawa ręka Heinricha Himmlera zostaje skazany na śmierć przez sąd amerykański jako hitlerowski zbrodniarz wojenny, przekazany polskim oficerom, a następnie, jak na ironię, osadzony we wspólnej celi z żołnierzem Armii Krajowej.
Stroop już od dzieciństwa wdrażany był w ideologię gloryfikującą kult władzy, przemocy i siły, jego ojciec – komendant policji, wychowywał syna twardą ręką i uczył przywiązania do tradycji militarnych, szacunku dla przełożonych, posłuszeństwa i przeświadczenia o wyższości narodu germańskiego. Stroop był więc wychowywany według ojcowskiej zasady:
„Bij synku nieprzyjaciół jak najmocniej i bez litości, tak jak ja prałem wrogów Vaterlandu”
Wyznawał również szacunek dla władzy i pochwalał dyscyplinę, „Rozkaz jest rozkaz” i „Ordnung muss sein” – mówił często w rozmowie z Moczarskim w więziennej celi.
Jurgen Stroop ważał także, że nie należy spoufalać się z podwładnymi i z osobami niższymi rangą, bo nie przystoi to oficerowi Rzeszy Niemieckiej. Wypowiada swoje motto życiowe, które naocznie pokazuje wtłoczenie psychiki człowieka w ramy systemy totalitarnego:
„… Ulgę i busolę znajduję w posłuszeństwie. Po co myśleć, rozważać, przewidywać, borykać się z wątpliwościami? Gdy się raz wstąpiło do partii, należy być tylko zdyscyplinowanym, wiernym wodzowi i stosować w razie potrzeby terapię pracy organizacyjnej”
Nigdy nie sprzeciwiał się rozkazom przełożonych, takie postępowanie było jego dewizą, nawet w więzieniu nie zdobył się na odstępstwo od regulaminu, odstąpił Moczarskiemu jedyną pryczę, tłumacząc, że jest on reprezentantem narodu zwycięskiego. Psychika Stroopa była jednak spaczona przez ideologię Hitlera, był on bowiem przeświadczony o słuszności tezy o rasie panów i niewolników i o wyższości narodu niemieckiego. Dla ludzi obcych narodowości żywił pogardę pomieszaną z wyniosłością, odnosił się także dość lekceważąco do obcej tradycji i kultury. Zrezygnował z miłości swojego życia, bo wybranka była słowiańską dziewczyna i jego dzieci byłyby, jak mówił, „mieszańcami”, ożenił się więc z Niemką czystej, aryjskiej krwi, której jednak nie kochał.
Czuł wstręt do ludzi obcego pochodzenia, którzy nie należeli do rasy germańskiej. Kiedy wspominało obcych tendencjach w śród obywateli niemieckich, wszędzie dopatrywał się spisku i zgubnego dla Niemiec wpływu na układ sił w Europie.
Stroop nie widzi nic niestosownego w nacjonalizmie i szowinizmie, mówi bowiem, że szowinizm jest skondensowana miłością do własnego narodu. Nie widzi te ż nic złego w nienawiści do innych narodów i uznawaniu ich za gorsze, w rozmowie z Moczarskim kilkakrotnie wspomina o „trądzie żydowszczyzny”, „odżydzaniu Warszawy”. Jego poglądy dotyczące gorszych w świetle systemu faszystowskiego i ideologii hitlerowskiej ilustruje cytat:
„Żydzi nie mają, nie są w stanie mieć poczucia honoru. Przecież Żyd nie jest pełnym człowiekiem. Żydzi to podludzie.”
Stroop o własnym narodzie wypowiada się z szacunkiem i miłością do kraju. Wszystko co pozytywne i godne naśladowania określa jako „starogermańskie”, nawet 45000 zabitych Żydów, to dla niego „ładna liczba starogermańska”. Jego poglądy opierają się na wpajanych mu od dzieciństwa stereotypach narodowościowych. Jego zdaniem prawdziwy Niemiec musiał mieć starogermańskie imię i nordycki wygląd. Nie popierał indywidualizmu, lecz wierność partii i ideologii, starał się nie wychylać i być posłuszny władzy.
System totalitarny i ideologia faszystowska wywarły zasadniczy wpływ na jego poglądy i system wartości. Można powiedzieć, że na przykładzie Stroopa widać, że nacjonalizm i hitleryzm wypaczył psychikę ludzi, którzy przyjęli tę ideologię. Moczarski prezentuje jednak nie tylko portret hitlerowskiego kata, lecz także portret człowieka owładniętego wiarą w słuszność systemu faszystowskiego.
Przerażające portrety katów i ofiar prezentuje także Zofia Nałkowska w „Medalionach”. Nałkowska pokazuje, że NSDAP wybierała na swoich funkcjonariuszy ludzi spaczonych moralnie i wykorzystywała ich zbrodnicze skłonności między innymi w obozach zagłady. Nałkowska w swoich opowiadaniach pokazuje przykłady bestialstwa obozowych kapo wyszkolonych przez system faszystowski do torturowania i zabijania niewinnych i bezbronnych ofiar. Nałkowska pokazuje jednak, że zbrodniarzami spaczonymi przez hitleryzm i totalitarne państwo byli także niemieccy intelektualiści. Nie tylko ludzie wynaturzeni okazywali się katami w totalitarnej rzeczywistości, lecz także wykształceni profesorowie i naukowcy, którzy byli sprawcami tak haniebnych procederów jak produkowanie mydła z ludzkich zwłok. Nałkowska pokazuje zatem, że nie tylko barbarzyńcy i ludzie zdemoralizowani popełniali zbrodnie, ale także niemiecka inteligencja uwikłana w zbrodniczy system totalitaryzmu była odpowiedzialna, za to, co działo się w czasie wojny.
Zofia Nałkowska pokazuje także ofiary, czyli ludzi, którzy zginęli, ale również tych, którzy przeżyli „czas pogardy”. Faszyzm wyniszczył ich psychikę. Biologicznie przetrwali wojnę, ale koszmarne doświadczenia spustoszyły ich psychikę, zatracili instynkt moralny, zdolność odróżniania dobra od zła, zatarły się granice między litością a okrucieństwem. Młody mężczyzna, który tuż po wojnie odpowiada na pytania komisji, mówi bez emocji i przerażenia o produkcji mydła z ludzkiego tłuszczu, o tym, że Niemcy stworzyli przemysł, w którym surowcem było ludzkie ciało mówi:
„ W Niemczech, można powiedzieć, ludzie umieją zrobić coś z niczego ”
Ten człowiek jest całkowicie spaczony przez wojnę i konsekwencje narodzin systemu totalitarnego, który wytworzył tak przerażające procedery. Dla tego mężczyzny „coś” to mydło, a „nic” to ludzkie ciało.
Autorka „Medalionów” pokazuje także ludzi, którzy stali się ofiarami niemieckiej propagandy i uwierzyli w ideologię Hitlera. Jedna z bohaterek opowiadań Zofii Nałkowskiej mówi w sposób, który zdradza, że padła ofiarą niemieckiej indoktrynacji:
„ … niechby tylko Niemcy wojnę przegrały, to Żydzi wezmą i nas wszystkich wymordują… ”
Zatraciła zdolność samodzielnego, logicznego myślenia. Uwierzyła bowiem w to, co Niemcy mówią o Żydach i w pewnym sensie wpadła w pułapkę hitlerowskiej ideologii i filozofii.
Analizę i prezentację mechanizmu ustroju totalitarnego prezentuje powieść-parabola George’a Orwella „Folwark zwierzęcy”. Książka jest po pierwsze satyrą na rewolucję październikową, ale także obrazem machiny totalitaryzmu, pokazuje ludzką żądzę władzy, demagogię rewolucyjną i mechanizmy propagandy i manipulacji społeczeństwem, które w ustroju totalitarnym są elementem budowania autorytetu władzy. Przypowieść o zwierzętach okazuje się najprawdziwszą opowieścią o ludziach. Historia przedstawiona przez Orwella opowiada o tym, jak zaniedbywane i uciskane zwierzęta z folwarku niejakiego Jonesa buntują się i wyganiają swojego gospodarza. Muszą same zorganizować sobie życie i dlatego władzę obejmują najinteligentniejsze spośród nich, to jest świnie.
Świnie ogłosiły nową ideologię i regulamin, zaczęły pisać na ścianie stodoły slogany propagandowe, manipulować zwierzętami i tworzyć nowy porządek. Wkrótce jednak okazało się, że świnie, które doszły do władzy są niewiele lepsze od człowieka. Nadal bowiem panuje niesprawiedliwość, a zwierzęta są „równe i równiejsze”. Po pewnym czasie jedna ze świń przejmuje nawet władzę absolutną, co jest już ewidentną aluzją do systemu władzy totalitarnej i rewolucji październikowej w Rosji.
Na końcu powieści Orwella nowy reżim zwycięża, władca folwarku dochodzi do porozumienia z innymi folwarkami i system totalitarny zaczyna się rozrastać, zaś tak zwane „masy”, czyli biedne zwierzęta wcale nie mają lepiej niż za czasów panowania człowieka.
Orwell swoją powieścią-parabolą przestrzegał przed radziecką rewolucją październikową i pod postaciami zwierząt kryli się prawdziwi przywódcy – Lenin, Stalin, Trocki… „Folwark zwierzęcy” jest analizą dochodzenia do władzy poprzez rewolucję i prezentacją machiny ustroju totalitarnego. Podobną tematykę podejmuje powieść Orwella „Rok 1984”, w której jednostka jest przedstawiona na tle totalitarnego społeczeństwa indoktrynowanego przez władzę. Świat z „Roku 1984” to świat z wszechobecnym Wielkim Bratem i ludźmi stale kontrolowanymi przez państwo. Ludzie nie mają prawa do wolności ani swojego zdania, całkowicie podlegają władzy, a za indywidualizm i próby swobodnego myślenia czekają na nich więzienie, tortury i przymusowa indoktrynacja.
Wątek totalitaryzmu i ustroju totalitarnego jest także głównym wątkiem powieści Tadeusza Konwickiego pod tytułem „Mała apokalipsa”. Miejscem akcji jest tu Warszawa, gdzie wszechobecne jest hasło
„Zbudowaliśmy socjalizm”, które wskazuje na to, że rzeczywistość jest zmieniona przez system totalitarny. Jest on już ukształtowany, wolność ludzi jest ograniczona, a kraj jest systematycznie sowietyzowany.
Polska kandyduje do ZSRR, kraj symbolizuje czerwony gołąbek z białym ogonem, zaś hymnem jest „Międzynarodówka”, z głośników w całym mieście nieustannie sączy się melodia „Na sopkach Mandżurii”. Polskie filmy są emitowane z radzieckimi tytułami, ludzie niewiele wiedzą o tym, co dzieje się na świecie, władza ukrywa informacje, ukrywa nawet prawdziwą datę i ludzie nie wiedzą jaki jest rok i jaki dzień, daty w gazetach są „rozmydlone”, a jedyny prawdziwy kalendarz wisi w gabinecie sekretarza. Problem daty wynika z tego, że władza manipuluje czasem ze względu na opóźnienie wobec Zachodu. Społeczeństwo stało się bierne i współpracuje z władzą, pozwala sobą manipulować i oszukiwać się.
Ludzie są bezustannie inwigilowani i kontrolowani przez władzę i milicję, w każdej chwili trzeba mieć przy sobie dokument, bo nawet kilka razy dziennie zdarza się legitymowanie przez agenta służb bezpieczeństwa. Wszelkie publikacje prasowe i książkowe ukazujące się w kraju kontroluje cenzura, która szuka aluzji politycznych, a artyści zmuszani są do współpracy z władzami, więc praktycznie nie ma wolności słowa i wolności prasy. Społeczeństwo nie uczestniczy w rządzeniu i nie otrzymuje żadnych informacji o posunięciach władzy, obrady zjazdu partii są wprawdzie transmitowane w telewizji, ale bez głosu… Ludzie są zniewoleni.
„Mała apokalipsa” Konwickiego to zjadliwa satyra na PRL-owską rzeczywistość, w której nie ma miejsca na indywidualizm jednostki, na wolność słowa i myślenia. Zjawiska są celowo przerysowane, jednakże autor wystawia trafną ocenę ztotalizowanej rzeczywistości:
„Państwa robią się totalne, piłka stała się totalna i cały świat jest totalny”
Terror stalinizmu ukazuje z kolei powieść Gustawa Herlinga-Grudzińskiego „Inny świat”, w której autor opisuje własne przeżycia i doświadczenia wojenne. Akcja powieści rozgrywa się w czasie drugiej wojny światowej i osadzona jest w rzeczywistości sowieckiego gułagu. Gułag był oczywiście wytworem ideologii totalitarnego państwa radzieckiego i miał eliminować „buntowników” przeciwko władzy Stalina.
Radziecki łagier był obozem pracy stworzonym pod pretekstem resocjalizacji element ów antysowieckich lub więźniów politycznych, a także pospolitych przestępców. Mieścił się na północy Rosji, w miejscu o bardzo ostrym klimacie i oddalonym od cywilizacji. Gułag, do którego trafił Herling-Grudziński leżał w Jercewie, w rejonie Archangielska. Praca więźniów dostarczał taniej siły roboczej, zaś łagier był samodzielną jednostką organizacyjną, ale również strukturą hierarchiczną. Więźniowie byli dzieleni w zależności od narodowości, wydajności pracy, przyczyn zesłania. Istnieli zatem więźniowie polityczni (ci byli pod specjalnym nadzorem), pospolici przestępcy, „stachanowcy” i „urkowie”.
Głównym celem zakładania obozu sowieckiego była praca przymusowa i eksploatowanie osadzonych tam ludzi do granic możliwości. Grudziński pisze, że cały system karania poprzez pracę przymusową w Związku Radzieckim był nastawiony nie tyle na ukaranie ludzi uznanych za przestępców (najczęściej niesłusznie), ile na „wyeksploatowanie gospodarcze i całkowite przeobrażenie”. Zesłania do gułagów były najczęściej bezpodstawne, ale jeśli ktoś już został uznany za buntownika przeciwko władzy socjalistycznej, to chodziło głównie o stłamszenie psychiczne takiego człowieka i dezintegrację jego osobowości, temu miał służyć sowiecki łagier.
Zesłania były oczywiście w ogromnej większości niesłuszne. Przyczyny zesłań pozostawały niewyjaśnione i nieuzasadnione, a często po prostu absurdalne. Nie wyjaśniano ich nawet rodzinie zesłanego, zaś rodzina kogoś, kto trafił kiedykolwiek do obozu w głębi Rosji była już zawsze pod stałą obserwacją. Zarzuty dotyczyły zdrady państwa sowieckiego, kolaboracji z wrogimi państwami, działania na szkodę gospodarki, szpiegostwa, a nawet fascynacji obcą kulturą. O te przestępstwa posądzony mógł zostać człowiek, który otrzymywał listy z zagranicy, czytał niedozwolone przez cenzurę i „deprawujące” książki, wypowiadał się negatywnie o pracy rządu ZSRR lub obrażał godność przywódcy państwa – towarzysza Stalina. Władze radzieckie, a w praktyce funkcjonariusze NKWD podczas śledztwa mogli posądzić człowieka o zdradę, czy szpiegostwo nawet wtedy gdy zbyt mało albo zbyt dużo interesował się polityką, miał krewnych w gułagu lub posiadał obce obywatelstwo. Gustaw Herling-Grudziński trafił na przykład do obozu sowieckiego, bo miał oficerskie buty, a jego nazwisko brzmiało podobnie do nazwiska Goringa i to wystarczyło władzom radzieckim podczas śledztwa, by uznać go za winnego i zesłać do łagru. Niektóre przyczyny zesłania były więc naprawdę absurdalne.
Rzeczywistość sowieckiego gułagu, będącego wytworem systemu totalitarnego, był, jak pisze Grudziński, „innym światem”. Ludzie pracowali tu ponad swoje siły i żyli w nieludzkich warunkach, dlatego tracili godność i szacunek dla człowieczeństwa. Popadali w skrajną demoralizację i upodlenie.
Człowiek jest tu spaczony przez system stalinizmu i okrutną rzeczywistość radzieckiego łagru, w którym głód, zimno i cierpienie zmuszają do robienia rzeczy, na które nigdy nie zdobyłby się w normalnych warunkach. W łagrze szerzy się przestępczość, donosicielstwo, kradzieże i gwałty, każdy chce przetrwać i ta walka o przetrwanie wiąże się często z tym, że więzień traci zdolność przeżywania wyższych uczuć. Człowiek nie jest już sobą, jest upodlony i wtórnie zezwierzęcony. Grudziński mówi o tym w słowach:
„ Człowiek jest ludzki w ludzkich warunkach”
Pokazuje tym samym, że człowiek w łagrze zmuszony był przez skrajne warunki w jakich się znalazł do walki o przetrwanie. Po doświadczeniach gułagu człowiek jest zniszczony i okaleczony psychicznie. Stalinizm w postaci gułagów wytworzył więc przerażający system niszczenia ludzkiej psychiki i godności.
Strasznym i okrutnym efektem ideologii faszystowskich Niemiec stały się niemieckie obozy koncentracyjne, które Zofia Nałkowska w „Medalionach” nazywa „fabrykami śmierci”. Ginęły tam miliony niewinnych ludzi wskutek ślepej wiary hitlerowców w istnienie rasy panów i niewolników.
Rzeczywistość obozu zagłady opisuje także Tadeusz Borowski w swoich opowiadaniach. Człowiek zlagrowany walczy o przetrwanie, a w takiej walce wygrywają najsilniejsi, słabsi idą od razu do komór gazowych. Obóz demoralizuje, każe robić rzeczy niedopuszczalne w normalnej rzeczywistości. Borowski ukazuje obóz jako miejsce pracy przymusowej, eksploatacji człowieka z sił fizycznych, a także jako miejsce, gdzie miliony ludzi giną w komorach gazowych i miliony ciał palą się w komorach gazowych. Pokazuje obóz jako „fabrykę śmierci”, a czas wojny jako czas pogardy dla drugiego człowieka. Ideologia faszystowska doprowadziła do utraty wiary w człowieczeństwo, moralność i normalność.
Bo w czyż można wierzyć w piękno i dobro drugiego człowieka gdy widziało tyle ludzkiego cierpienia, które zgotowali bliźnim inni ludzie? Nałkowska na początku „Medalionów” umieszcza motto:
„ Ludzie ludziom zgotowali ten los.”
I bez wątpienia to prawda. Totalitaryzm, nacjonalizm, szowinizm i faszyzm to ludzkie wytwory. Wymyślili je ludzie. Po to, by zadać cierpienie innym ludziom. Psychika człowieka, który przeżył obóz zagłady i musi wrócić do normalnej rzeczywistości, pozostaje już na zawsze okaleczona.
Systemy totalitarne zmieniły losy świata. Zmieniły myślenie człowieka o świecie, ale spowodowały także to. że człowiek mógł docenić jak ważna jest wolność i godność, a także jak wielka jest wartość ludzkiego życia, które nawet w obozie czy gułagu chciało się ratować.
Jedni padli ofiarą zbrodniczych systemów i byli przez nie ciemiężeni, inni zaś padli ofiarą ideologii, bo pozwolili się omamić i zmanipulować, uwierzyli w słuszność ideologii Hitlera, bądź w słuszność postępowania stalinowskich władz.
Faszyzm i stalinizm narzucały człowiekowi ideologię, zabijały wolność i indywidualizm jednostki, odbierały możliwość samodzielnego myślenia. Człowiek w państwie totalitarnym miał być podległy władzy i to była jego główna misja – posłuszeństwo i praca na rzecz rozwoju państwa.
Rozwój systemów totalitarnych bez wątpienia wpłynął na losy świata.
Bibliografia:
Literatura podmiotu:
- Moczarski, Rozmowy z katem
- Herling-Grudziński, Inny świat
- Nałkowska, Medaliony
- Borowski, Opowiadania
- Konwicki, Mała apokalipsa
- Orwell, Folwark zwierzęcy
- Orwell, Rok 1984
- Literatura przedmiotu:
- Szkolny słownik motywów literackich
- Encyklopedia PWN (hasła: totalitaryzm, faszyzm, stalinizm)
Materiały dodatkowe:
- Sugestia: można wykorzystać motyw realizmu socjalistycznego w sztuce.