Przedsiębiorstwa postkomunistyczne

5/5 - (1 vote)

Koźmiński (1993) wymienia kilka typów przedsiębiorstw postkomunistycznych:

  • Dinozaury (Dinosaurs);
  • Udawacze (Pretenders);
  • Mieszane Małżeństwa (Mixed Marriages);
  • Firmy Rodzinne (Mom and Pop Shops);
  • Rosnące Rekiny (Growing Sharks).

Przedsiębiorstwa – Dinozaury to firmy, które mimo zmiany systemowej wciąż podobnie traktują otoczenie. Czują się pewnie na obecnym rynku, chociaż prawie nikt nie jest nimi zainteresowany z koproducentów lub partnerów biznesowych. Są to te przedsiębiorstwa państwowe, które przeważnie miały przed rokiem 1989 monopol państwowy. Działają nadal jak przed zmianą ustrojową, często z poparciem rządu. Stosują przestarzałe metody produkcyjne, technologie i relacje z otoczeniem.

Przedsiębiorstwa – Udawacze to te, które przed zmianą w 1989 r. działały na styku dwóch światów i kultur. Są to m.in. przedsiębiorstwa handlu zagranicznego, posiadające w przeszłości wyłączność na handel z zagranicą. Firmy te są pierwszymi potencjalnymi kandydatami do prywatyzacji (nota bene już kilka z nich jest sprywatyzowanych, a nawet znalazło się na Giełdzie Papierów Wartościowych). Są one atrakcyjne dla kapitału zagranicznego, gdyż potrafią się szybko uczyć, są elastyczne.

Przedsiębiorstwa – Mieszane Małżeństwa to firmy działające na zasadzie joint ventures, a więc wspólnego kapitału polskiego i zachodniego. Dwie odmienne kultury, które się połączyły i albo dopasowują się wzajemnie i doskonale współgrają osiągając sukces, albo ścierają ze sobą, nie owocując powodzeniem w żadnym wymiarze.

Przedsiębiorstwa – Firmy Rodzinne. Były one zakładami rzemieślniczymi, które po 1989 r. mają trudny problem do rozwiązania. Ponieważ wcześniej praktycznie uniemożliwiano im rozwój, zyski były konsumowane. Dziś problem tych firm polega na wyborze czy zdecydować się być dalej przedsiębiorstwem rzemieślniczym (ale tym razem z możliwością rozwoju), czy przedsiębiorstwem prywatnym.

Przedsiębiorstwa – Rosnące Rekiny to nowe organizmy, powstałe już po 1989 r. Częstokroć ich sukces nie jest wytłumaczalny ekonomicznie. Są doskonale przystosowane do nowych, wciąż zmieniających się warunków.

Spośród tych pięciu typów przedsiębiorstw wybrałam i zdecydowałam się na analizę Przedsiębiorstw – Udawaczy.

Interesująca jest ich działalność, jako że funkcjonowały one w minionej epoce (i funkcjonują do dziś, ale częstokroć już w innej roli) na skraju dwóch, jakże odmiennych światów. Były jednym z niewielu „łączników” pomiędzy szarą egzystencją socjalistyczną a kolorowym światem Europy Zachodniej. Miały bowiem wyłączność na handel z krajami po drugiej stronie „żelaznej kurtyny”.

W Polsce istniało kilkanaście przedsiębiorstw handlu zagranicznego. Zajmowały się one także handlem z krajami b. ZSRR i innymi krajami bloku wschodniego, na co nacisk kładły wszystkie organy rządowe i same zainteresowane przedsiębiorstwa. Zaletą było zwiększające się saldo obrotów handlowych z krajami socjalistycznymi, natomiast kontakty z krajami Europy Zachodniej były szczególnie kontrolowane i reglamentowane.

Choć przedmiotem ich działalności był eksport, a także i import, towarów bardzo zróżnicowanych, jednakże wiele wspólnych cech łączyło i łączy obecnie wyżej wymienione przedsiębiorstwa.

Nazwa „udawacze” sugeruje, iż gra ekonomiczna oparta była na zasadzie zabawy w aktorów-przebierańców (metafora organizacja – teatr). Interpretuję ją jako świadomość warunków działalności handlowej, a szczególnie w kontaktach zagranicznych przy jednoczesnym sterowaniu przy podejmowaniu decyzji przez centrum doradcze – władze partyjne. Wydaje mi się, iż można by rozpatrywać „udawaną” działalność w dwu aspektach. Po pierwsze, przedsiębiorstwa (czyli de facto kierujący nimi, zespół kierowniczy) udawały, iż podporządkowują się odgórnemu sterowaniu, decyzjom strategicznym o znaczeniu polityczno-społecznym. Jednakże działalność handlowa na rynkach kapitalistycznych jest weryfikowana przez pryzmat wyników ekonomicznych, a nie politycznych (przynajmniej w większości) – i z tego kierownictwo musiało zdawać sobie sprawę, nie pozostawało miejsca na „udawanie”, wszystkie karty zostały odkrywane. Natomiast zupełnie inaczej przedstawiała się sytuacja na rynku polskim – i tu dostrzec można drugi aspekt „udawania”. Organizacje „udawały”, iż są aktywnymi uczestnikami rynku, a w rzeczywistości podlegały manipulacji władzy. W obu przypadkach podejmowane decyzje były kontrolowane przez władze, jednakże inny był ich kontekst. W krajach kapitalistycznych – silna konkurencja, w Polsce – jej brak z jednej strony, gospodarka planowa z wszystkimi jej niedostatkami – z drugiej.

Dodaj komentarz