Europejska Wspólnota Węgla i Stali – początek integracji sektorowej

Oceń tę pracę

1.1.3. Europejska Wspólnota Węgla i Stali.

Następnym krokiem było utworzenie Europejskiej Wspólnoty Węgla i Stali. Inicjatorem tej pierwszej organizacji, z której wywodzi się dzisiejsza Unia Europejska był francuski minister spraw zagranicznych Robert Schuman, natomiast autorstwo tego projektu przypisywane jest francuskiemu ministrowi ds. planowania Jean Monet. U podstaw zawarcia tego traktatu leżała chęć odbudowy gospodarczego, a w dalszej perspektywie również militarnego potencjału Niemiec i równoczesne poddanie go kontroli. Najważniejsze było porozumienie między wrogami z niedawno zakończonej wojny, zwłaszcza między Francją a Niemcami. Takie były założenia planu Schumana: „Dzieło zjednoczenia europejskich narodów wymaga przezwyciężenia liczącej kilkaset lat wrogości pomiędzy Francją a Niemcami, a nawet więcej: u początku tego dzieła musi stanąć pojednanie między Francją a Niemcami” a dalej czytamy „Francuski rząd proponuje, żeby cały francuski i niemiecki przemysł wydobywczy i hutniczy podporządkować jednej Wysokiej Władzy, organizacji otwartej dla innych europejskich krajów gotowych do przystąpienia”. Natomiast dla Niemiec traktat stwarzał okazję powrotu do międzynarodowej polityki. Do nadrzędnego celu integracji europejskiej, jakim jest utworzenie organizacji, która zapobiegłaby następnym konfliktom na naszym kontynencie, odwołuje się również preambuła do Traktatu EWWiS: „… zdecydowani na zastąpienie odwiecznej realizacji połączeniem najważniejszych interesów, na położenie, przez wprowadzenie wspólnoty gospodarczej, fundamentów szerszej i głębszej wspólnoty między narodami przez długi czas do siebie wrogo nastawionych z powodu krwawych podziałów i na stworzenie fundamentów instytucji zdolnych do kierowania dzielonym odtąd losem”

Do podpisania Traktatu doszło w Paryżu 18 kwietnia 1951 roku. Sygnatariuszami Traktatu było 6 państw: Belgia, Francja, Holandia, Luksemburg, Federalna Republika Niemiec i Włochy. Traktat poddawał wspólnej kontroli wydobycie węgla i przemysł stalowy. Władzą wykonawczą tej pierwszej wspólnoty była Wysoka Władza (High Authority), organem prawodawczym była tzw. Specjalna Rada Ministrów. Utworzono również Wspólne Zgromadzenie (Joint Assembly), które stanowiło organ kontrolny z ograniczonymi kompetencjami, a także Komisję Konsultatywną, jako miejsce kontaktów z różnymi grupami interesów (pracowników, pracodawców itp.).

Rozpoczęty w ten sposób proces integracji nabierał z czasem rozpędu i rozmachu. Czasem zdarzały się również porażki, jednak od podpisania Traktatu EWWiS proces jednoczenia kontynentu postępuje zarówno poprzez obejmowanie coraz to nowych dziedzin jak i poprzez terytorialne zwiększanie zasięgu.

Przykład niezrealizowanych projektów integracyjnych stanowi Europejska Wspólnota Polityczna i Europejska Wspólnota Obronna. Pierwszy projekt miał doprowadzić do powstania pewnej struktury ponadnarodowej, opartej na konstytucji. Drugi miał na celu stworzenie europejskiej armii pod dowództwem europejskiego ministra obrony. Wynegocjowane układy stanowiły kompromis i nie prowadziły do tak dalekich skutków, ale mimo to spotkały się ze zdecydowanym sprzeciwem. Projekt układu o Europejskiej Wspólnocie Politycznej nie zdołał nawet przejść przez pertraktacje wśród ministrów państw EWWiS. Projekt układu o Europejskiej Wspólnocie Obronnej, choć został podpisany przez przedstawicieli państw EWWiS, został odrzucony przez francuskie Zgromadzenie Narodowe. Te wydarzenia przypominają, że nie każdy pomysł znajduje akceptację i zawsze konieczne jest poparcie obywateli państw członkowskich.

Zwolennicy zjednoczenia kontynentu postanowili postawić na integracje gospodarczą, która ich zdaniem mogłaby wymusić także integrację na gruncie politycznym. Na konferencji w Messynie w czerwcu 1955 roku ministrowie spraw zagranicznych państw EWWiS postanowili o poszerzeniu dotychczasowego zakresu współpracy. Prace przekazano ekspertom z państw członkowskich. Po roku przygotowań przestawiono dwa traktaty, które podpisano w Rzymie 25 marca 1957 roku. Pierwszy powołał do życia Europejską Wspólnotę Gospodarczą (EWG), a drugi Europejską Wspólnotę Energii Atomowej (EWEA – Euratom). Struktura instytucjonalna obu nowo utworzonych Wspólnot była symetryczna do struktury EWWiS. Głównym celem EWG było doprowadzenie do zniesienia ograniczeń w handlu między krajami członkowski aż do stworzenia Europejskiego Wspólnego Rynku. Natomiast Euratom ustanowił wspólny instrument kontroli i koordynacji polityki w zakresie cywilnej energetyki jądrowej. Euratom wspiera badania i rozwój techniki atomowej w obszarze jej cywilnych zastosowań. Trzy traktaty – EWWiS, EWG i Euratom stanowią do dziś formalną podstawę integracji europejskiej.

Utrzymywanie osobnych organów dla trzech Wspólnot (EWWiS, EWG i EWEA) było niepotrzebne, stąd w 1964 podpisano traktat, w wyniku którego nastąpiła fuzja instytucji trzech Wspólnot. Powstała jedna Komisja w miejsce Wysokiej Władzy EWWiS, Komisji EWG i Komisji EWEA. Ta jednolita Komisja stała się organem wykonawczym Wspólnot. Pozostawiono również jedną Radę Ministrów w miejsce Rady Ministrów EWWiS, Rady Ministrów EWG i EWEA, która stała się miejscem stanowienia prawa. Instytucją, która w przyszłości miała stać się Parlamentem Europejskim było Zgromadzenie Parlamentarne; na razie miało ono głównie uprawnienia kontrolne. Natomiast prawo do interpretowania Traktatów i aktów prawa wspólnotowego oraz orzekania o ważności działań organów Wspólnoty zastrzeżono dla Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości.

Integracja gospodarcza zaczęła szybko przynosić efekty. Już po 10 latach (w traktacie EWG zapisano termin 12 letni) udało się znieść cła w obrocie między krajami członkowskimi. Nastąpił zdecydowany wzrost wymiany handlowej między krajami członkowskimi, a także w handlu państw Wspólnot z krajami trzecimi. To w efekcie przyczyniło się do przyspieszenia wzrostu gospodarczego w państwach Zachodniej Europy i wzrostu dobrobytu ich obywateli. Należy jednak zwrócić na fakt, że lata 50 i 60-te były okresem dobrej koniunktury gospodarczej w krajach kapitalistycznych i ówczesny wzrost gospodarczy jest w dużej mierze wynikiem przychylnej sytuacji w handlu międzynarodowym. Niemniej jednak sukces Wspólnot Europejskich stanowił zachętę dla kolejnych państw Europy; dał także impuls do ściślejszej współpracy w ramach istniejących organizacji.

Do szóstki państw – założycieli Wspólnot Europejskich przyłączyły się wkrótce następne kraje Europy Zachodniej. W 1970 roku rozpoczęto negocjacje z Wielką Brytanią, Danią, Irlandią i Norwegią. Uwieńczeniem starań powyższych państw było podpisanie 22 stycznia 1972 roku Traktatów Akcesyjnych. Następnie rozpoczął się proces ratyfikacji w krajach kandydackich. Zakończył się on sukcesem za wyjątkiem Norwegii, gdzie większość społeczeństwa opowiedziała się przeciw udziałowi ich kraju we Wspólnotach. Kolejna akcesja miała miejsce w 1986 roku. Wówczas do Wspólnot dołączyła Grecja stając się dziesiątym członkiem tej organizacji. W trzeciej fazie rozszerzenia, po długich i żmudnych negocjacjach do Wspólnot dołączyły Portugalia i Hiszpania. Traktat akcesyjny podpisano w 1986 roku. Po okresie przejściowym, który trwał do 1991 roku państwa te zyskały pełny status Państwa Członkowskiego. Ostatnie powiększenie Wspólnot, które wcześniej stały się Unią Europejską, nastąpiło w 1995 roku. Wówczas do tego związku przystąpiły Szwecja, Finlandia i Austria. Po raz kolejny negocjacje prowadzono również z Norwegią, jednak po raz kolejny obywatele Norwegii sprzeciwili się akcesji ich kraju do tej organizacji. W ten sposób Unia Europejska zwiększyła swój zasięg na 15 krajów Europy.

Jak działała integracja oparta na jednym sektorze

Wybór węgla i stali miał znaczenie większe niż zwykłe porozumienie handlowe. Oba surowce decydowały wówczas o odbudowie przemysłu, transporcie i zdolnościach zbrojeniowych. Poddanie ich wspólnym regułom ograniczało możliwość samodzielnego przygotowania potencjału wojennego, a zarazem dawało przedsiębiorstwom dostęp do szerszego rynku. Francja uzyskiwała większą przejrzystość niemieckiej produkcji, Niemcy wracały do współpracy międzynarodowej jako równoprawny partner, a mniejsze państwa uczestniczyły w systemie, w którym decyzje nie zależały wyłącznie od dwustronnego układu największych sąsiadów.

Mechanizm EWWiS opierał się na połączeniu interesu gospodarczego z ponadnarodowym nadzorem. Wspólne instytucje mogły gromadzić informacje, pilnować warunków konkurencji i przeciwdziałać praktykom zakłócającym rynek. Rada umożliwiała rządom ochronę podstawowych interesów państw, Zgromadzenie wprowadzało element kontroli politycznej, a udział środowisk gospodarczych pozwalał konfrontować decyzje z doświadczeniem pracowników i przedsiębiorców. Była to ważna zmiana: państwa nie ograniczały się do okresowych konferencji, lecz powierzyły stałej strukturze wykonywanie wspólnie ustalonych zadań.

Sektorowa metoda pozwalała zmniejszyć ryzyko polityczne. Zamiast od razu ustanawiać federację, której zakres budził sprzeciw, rozpoczęto od dziedziny łatwej do wyodrębnienia i istotnej dla wszystkich uczestników. Sukces mógł tworzyć zaufanie, sieć codziennych kontaktów oraz potrzebę uzgadniania kolejnych polityk. Ten efekt wyjaśnia, dlaczego rozwiązania EWWiS stały się punktem odniesienia dla następnych wspólnot.

Model miał również granice. Współpraca w jednym sektorze nie usuwała automatycznie sporów dotyczących obronności, polityki zagranicznej czy demokratycznej kontroli instytucji. Wymagała ponadto równowagi między skutecznością organu wykonawczego a odpowiedzialnością przed rządami i społeczeństwami. Jej trwałym osiągnięciem nie było więc wyłącznie zarządzanie produkcją. EWWiS dowiodła przede wszystkim, że pojednanie można oprzeć na konkretnych współzależnościach, wspólnych procedurach i regularnie weryfikowanych zobowiązaniach.

Istotna była też możliwość obserwowania rezultatów. Wielkość produkcji, ceny, inwestycje i warunki konkurencji dawały się porównywać, dlatego uczestnicy mogli oceniać, czy reguły rzeczywiście działają. Mierzalność wzmacniała wiarygodność współpracy bardziej niż ogólne deklaracje przyjaźni. Pozwalała korygować decyzje na podstawie danych oraz przekonywać społeczeństwa, że porozumienie przynosi praktyczne skutki.

Pierwsze projekty integracji europejskiej – od średniowiecza do planów powojennych

Oceń tę pracę

1.1.2. Pierwsze projekty integracji

Po kataklizmie, jakim była dla naszego kontynentu ostatnia wojna światowa powstał wyjątkowo korzystny klimat dla powstania ponadpaństwowej struktury europejskiej. Zdecydowało o tym szereg czynników. Zbrodnie skrajnie nacjonalistycznej ideologii jaką był faszyzm osłabiły nacjonalizm w ogóle, stąd przeciwnikom integracji trudno było powoływać się na narodowe interesy. Kolejnym czynnikiem było zagrożenie militarne, ekonomiczne i ideologiczne dla państw Europy Zachodniej ze strony Związku Radzieckiego (należy pamiętać, że tuż po II Wojnie Światowej gospodarki krajów europejskich były bardzo zniszczone a komunizm z powodu zasług jakie miał dla pokonania hitlerowskich Niemiec był wówczas stosunkowo popularny). Z drugiej strony kraje europejskie pamiętały swoją niedawną jeszcze mocarstwową pozycję i nie chciały zostać jedynie protektoratem Stanów Zjednoczonych – stąd jedynie połączenie sił mogło dać potęgę porównywalną z tymi dwoma ówczesnymi mocarstwami. W państwach Europy Zachodniej, zwłaszcza we Francji i w Wielkiej Brytanii, żywe były nostalgie za czasami kolonialnymi, kiedy te państwa decydowały o losach świata. Natomiast utrata rynku zbytu w byłych koloniach zmusiła te państwa do poszukiwania innych rozwiązań mogących rozruszać ich gospodarkę. Pierwsze pomysły zjednoczenia państw europejskich narodziły się jeszcze w czasie wojny. Jako przykład można tu wskazać projekt federacji Polsko-Czechosłowackiej, który zrodził się w śród niezależnych rządów obu państw znajdujących się w Londynie, a którego zwolennikiem był generał Sikorski. O konieczności stworzenia jakiejś formy współpracy między Francją a Niemcami wspominał również Winston Churchill. To właśnie premier Wielkiej Brytanii dał pierwszy sygnał do budowy zjednoczonej Europy. W swoim przemówieniu, wygłoszonym w Zurychu 19 września 1949 roku przestawił wizję „Stanów Zjednoczonych Europy”. Churchill chciał, by powstała unia, której trzon stanowiłyby Francja i Niemcy, a która pozostałaby otwarta dla pozostałych państw kontynentu.

Na integrację krajów Europy nalegały również Stany Zjednoczone. Uznano, że jakaś forma ściślejszej współpracy może stanowić czynnik zapobiegający powstawaniu konfliktów na naszym kontynencie. Ważnym wkładem w odbudowę Europy był proklamowany 5 lipca 1945 roku plan Marschalla. Skierowany był do wszystkich państw europejskich – mogły z niego skorzystać również państwa Europy Środkowej. Niestety pod naciskiem ZSRR Polska i Czechosłowacja zostały zmuszone odrzucić amerykańską pomoc.

Narastający konflikt między dwoma blokami, stanowił również impuls do integracji zagrożonych przez komunizm demokratycznych krajów zachodniej Europy. W kwietniu 1947 roku zakończyła się konferencja moskiewska, na której nie doprowadzono do konsensusu w sprawie dalszego losu Niemiec. Podział na strefy okupacyjne stawał się granicą między dwoma wrogimi ustrojami. W 1947 roku utworzono również Kominform – międzynarodową konfederację partii komunistycznych. Nie ukrywano, że jej celem jest rozszerzenie zasięgu dyktatury proletariatu. Państwa, w których stacjonowała Armia Czerwona, skazane zostały na ustrój komunistyczny. Ostatnie wątpliwości w tym względzie rozwiał zamach praski z lutego 1948 roku, który zapewnił komunistom rządy w Czechosłowacji.

Narastające napięcie w stosunkach między Wschodem a Zachodem spowodowało konieczność zacieśniania współpracy militarnej. W 1948 roku kraje Zachodniej Europy – Belgia, Francja, Holandia, Luksemburg i Wielka Brytania podpisały Pakt Brukselski (nazywany też Unią Zachodnioeuropejską), który był układem o kolektywnej obronie oraz o współpracy gospodarczej, społecznej i kulturalnej. W następnych latach do Paktu przystąpiły kolejne państwa. Wraz z utworzeniem NATO i Wspólnot Europejskich Pakt Brukselski stracił na znaczeniu. Zawarty na 50 lat wygasł w 1999 roku, a wspólna polityka bezpieczeństwa została włączona w obszar działania Unii Europejskiej. Unia Zachodnioeuropejska, choć utrzymała formalną niezależność, jest organizacją współpracującą z Unią Europejską.

Pakt Brukselski nie zapewniał pełnego bezpieczeństwa Europie Zachodniej – niezbędny był udział USA. W kwietniu 1949 roku w Waszyngtonie kraje Europy Zachodniej – Belgia, Dania, Francja, Holandia, Islandia, Wielka Brytania oraz USA i Kanada podpisały zbiorowy pakt bezpieczeństwa – Sojusz Północnoatlantycki (NATO). Później do tej organizacji przystąpiły Grecja (1952), Turcja (1952), RFN (1955), Hiszpania (1982) a w 1999 roku – państwa Europy Środkowej wyzwolone z pod dominacji ZSRR: Polska, Czechy i Węgry. O zasadności powołania tego sojuszu przekonano się nadzwyczaj szybko. Podczas blokady Berlina Zachodniego w czerwcu 1949 roku, amerykańskie lotnictwo uratowało Berlin tworząc most powietrzny, którym dostarczano mieszkańcom żywność i opał. NATO jest organizacją współpracującą na forum międzynarodowym z Unią Europejską, choć skład obu organizacji nie pokrywa się. Część członków Sojuszu Północnoatlantyckiego pozostaje poza Unią Europejską – przede wszystkim, co oczywiste USA i Kanada, ale również Turcja, Polska, Czechy i Węgry. Natomiast większość państw Unii Europejskiej jest członkami NATO. Poza jego strukturą pozostają jednak Austria, Finlandia, Irlandia i Szwecja.

Przykład udanej integracji gospodarczej jako pierwsze w Europie dały kraje Beneluksu. Pierwsze plany współpracy między Belgią, Holandią i Luksemburgiem powstały jeszcze w czasie wojny. Od początku 1948 roku państwa te stworzyły unię celną, czyli organizację, w ramach której zlikwidowano przeszkody w handlu wewnętrznym oraz uzgodniono wspólną taryfę na produkty importowane z krajów trzecich. Tak jak później w ramach Europejskiej Wspólnoty Gospodarczej, tworzenie wspólnego rynku następowało stopniowo i etapami. Od 1951 roku obowiązywały jednolite opłaty wwozowe. Następnie doprowadzono do swobody przepływu kapitału, czyli w obrębie tych trzech państw można było swobodnie robić inwestycje, kupować ziemię i zakładać rachunki bankowe. Od 1956 roku Beneluks stał się stroną międzynarodowych umów handlowych, a między trzema krajami członkowskimi ustanowiono wolny rynek pracy dla ich obywateli. Sukces integracji państw Beneluksu przyczynił się do upowszechnienia idei zjednoczonej Europy.

Kolejnym punktem na drodze do zjednoczonej Europy był Kongres Europy w Hadze. Reprezentowane były na nim różne organizacje – zarówno narodowe jak i działające na forum międzynarodowym. Znaleźli się tam również najważniejsi politycy zachodnioeuropejscy, wśród nich przyszli „ojcowie” Wspólnot Europejskich: Robert Schuman (Francja), Alcide de Gasperi (Włochy), Paul Henri Spaak (Belgia) i Konrad Adenauer (RFN). Byli oni nie tylko wybitnymi działaczami partii chrześcijańsko-demokratycznych w swoich krajach, ale również gorącymi zwolennikami zjednoczenia Europy. Uczestnicy kongresu wezwali do utworzenia Rady Europy. Dokumentem podsumowującym prace kongresu była „Deklaracja Polityczna”, w której domagano się politycznego i gospodarczego zjednoczenia państw naszego kontynentu przy zachowaniu suwerenności narodowej. Już na tej konferencji zaznaczył się spór między federalistami a unionistami. Pierwsi pragnęli jakiejś formy współpracy między niezależnymi państwami, natomiast koncepcja unionistów zakłada dążenie do utworzenia państwa związkowego. Głównym efektem Kongresu Haskiego, choć odłożonym nieco w czasie było powstanie w dniu 5 maja 1949 roku Rady Europy.

Obecnie w Radzie Europy zasiadają przedstawiciele 40 państw Europy. Nie ma ona tak silnej pozycji jak Unia Europejska a uprawnienia jej struktur są daleko mniejsze. Trudno jest jednak przecenić wkład tej organizacji w zjednoczenie kontynentu. Dzięki działalności Rady Europy przyjęto wiele konwencji, które tworzą standard rozwiązań prawnych. Należy tutaj przede wszystkim wymienić Europejską Konwencję Praw Człowieka z 1950 roku.

Od szerokiej wizji do wykonalnego porozumienia

Pierwsze powojenne projekty integracyjne odpowiadały jednocześnie na kilka problemów. Miały ograniczyć ryzyko kolejnej wojny, przyspieszyć odbudowę gospodarek i wzmocnić pozycję Europy wobec dwóch mocarstw. Z tej przyczyny obok planów federacyjnych rozwijały się porozumienia obronne, organizacje współpracy politycznej oraz inicjatywy handlowe. Nie stanowiły one jednego, od początku uporządkowanego programu. Były raczej próbami znalezienia dziedziny, w której interesy państw okażą się wystarczająco zbieżne, aby można było utworzyć trwałe wspólne instytucje.

Największym ograniczeniem tych koncepcji pozostawała kwestia suwerenności. Rządy popierały współpracę, dopóki pomagała ona rozwiązywać konkretne problemy, lecz ostrożnie odnosiły się do przekazywania kompetencji organom ponadnarodowym. Odmienne doświadczenia wojenne, więzi gospodarcze i oczekiwania społeczne powodowały, że ten sam projekt mógł być postrzegany jako gwarancja bezpieczeństwa albo zagrożenie dla samodzielności państwa. Dodatkową granicę wyznaczał podział kontynentu. Integracja zachodnioeuropejska miała charakter otwarty w deklaracjach, ale w praktyce rozwijała się w warunkach zimnej wojny i nie mogła objąć krajów podporządkowanych Związkowi Radzieckiemu.

Doświadczenia Beneluksu, Kongresu Haskiego i Rady Europy pokazały dwie uzupełniające się drogi. Pierwsza polegała na przyjmowaniu wspólnych standardów i prowadzeniu stałego dialogu, druga na stopniowym usuwaniu barier gospodarczych. Żadna nie prowadziła automatycznie do federacji, ale obie budowały nawyk negocjowania i wykonywania uzgodnionych zobowiązań. Z perspektywy dalszego rozwoju najważniejszą lekcją było to, że ambitna wizja potrzebuje ograniczonego, zrozumiałego początku oraz kontroli demokratycznej. Projekt bez akceptacji parlamentów i obywateli pozostawał polityczną deklaracją, natomiast współpraca przynosząca widoczne korzyści mogła stopniowo zdobywać poparcie.

Pierwsze inicjatywy pełniły więc także funkcję laboratorium. Pozwalały sprawdzić, które decyzje można podejmować wspólnie, jak kontrolować ich wykonanie i gdzie przebiega granica politycznego kompromisu. Porażka jednego projektu nie przekreślała całej idei. Dostarczała informacji potrzebnych do zaprojektowania węższej, lecz bardziej wykonalnej formy integracji.

Europejskie korzenie integracji – wspólnota kultury, religii i prawa

5/5 - (1 vote)

1.1. Historia integracji europejskiej.

1.1.1. Wspólne korzenie.

Dla współczesnego Europejczyka proces integracji kontynentu rozpoczął się wraz z powstaniem Europejskiej Wspólnoty Węgla i Stali. Nie jest to jednak pierwsza próba zjednoczenia narodów Europy w jednym organizmie państwowym; nie znaczy to także, że wcześniej nic nie łączyło mieszkańców naszego kontynentu.

Najstarszym fundamentem łączącym obywateli Europy jest kultura antyczna. Na pierwszym miejscu należy wymienić starożytną Grecję. Powstała wówczas kultura – grecka filozofia, architektura i ustrój państw greckich (polis), stanowiła odniesienie dla następnych pokoleń. Grecy choć byli rozproszeni w wielu państwach – miastach czuli wspólnotę kulturową i wyraźnie podkreślali swą odrębność od innych cywilizacji, czym przypominają współczesnych Europejczyków. Osiągnięcia starożytnej Grecji zostały rozwinięte i rozpropagowane na obszarze całej Europy przez państwo Rzymskie. Imperium Romanum zjednoczyło w swych granicach większą część państw należących do współczesnej Unii Europejskiej. W ciągu blisko pięciuset lat (od 27 r. p.n.e. do 476 r. n.e.) pod wspólnymi rządami znajdowały się terytoria od cieśniny gibraltarskiej na zachodzie po Ren na wschodzie. Nie znaczy to, że mieszkańcy pozostałych terenów naszego kontynentu odseparowani byli od wpływów starożytnego Rzymu. Na terytorium dzisiejszej Polski docierali kupcy rzymscy poruszający się wzdłuż szlaku bursztynowego. O tym, że kontakty te były intensywne, przekonują nas znaleziska monet i wyrobów rzymskich na terytorium naszego państwa. Blaski osiągnięć cywilizacji starożytnego Rzymu znajdujemy we wszystkich dziedzinach naszego życia. W naszej architekturze, filozofii czy prawie wciąż można odnaleźć bezpośrednie odniesienia do osiągnięć rzymskich. Przez państwo rzymskie do ludów i plemion zamieszkujących kontynent dotarło również chrześcijaństwo.

Chrześcijaństwo i wartości jakie z sobą niesie, przez wielu uważane jest za kluczowy element europejskiej tożsamości. Mimo różnic jakie dzielą ludzi wierzących na naszym kontynencie, ewangelia pozostaje wspólnym punktem odniesienia. Nie należy także zapominać, że twórcy współczesnej Unii Europejskiej wywodzili się z partii o chrześcijańskim rodowodzie.
O roli jaką pełni chrześcijaństwo w jednoczeniu kontynentu często wspominał Robert Schuman, główny pomysłodawca Europejskiej Wspólnoty Węgla i Stali. Przytoczmy tu jedno z jego przemówień:

„… Chrześcijaństwo jest przeciwne takiemu fanatyzmowi (tzn. religijnemu – przyp. redakcji); dlatego też chrześcijaństwo i chrześcijańska kultura nigdy nie były rezultatem lub inicjatorem rewolucyjnej przemocy; wspierają one raczej ewolucyjny proces cierpliwej pracy wychowawczej poprzez propagowanie chrześcijańskiego systemu wartości, kształtującego wizję człowieka i koegzystencji narodów. Dopiero w efekcie trwającego setki lat procesu wewnętrznego samooczyszczania się, rozmaitych zawirowań i uczciwego poszukiwania prawdy udało się nam wypracować europejską kulturę, noszącą wyraźne piętno chrześcijaństwa, która ma wprawdzie służyć człowiekowi, ale i też ma go uczynić zdolnym do wznoszenia się ponad przeciętność. Europa potrzebowała do wytworzenia takiej kultury ponad tysiąc lat chrześcijaństwa. Nauczyliśmy się przy tym, że naród, który chce bez żadnych zagrożeń korzystać z praw osoby dorosłej, musi być zdolny do zachowań dojrzałych.”

Po upadku Cesarstwa Rzymskiego Europa została podzielona między wiele mniejszych państw i plemion. Wkrótce jednak nastąpiły próby ponownego zjednoczenia naszego kontynentu.

Tu pierwsze chronologicznie miejsce zajmuje monarchia Karola Wielkiego. Pod jednym berłem została zjednoczona ludność północnych Włoch, Francji i znaczna część dzisiejszych Niemiec. Karol Wielki koronował się na cesarza, co stanowiło nawiązanie do wielonarodowego Cesarstwa Rzymskiego. Po rozpadzie monarchii Karolińskiej do tradycji rzymskich nawiązali władcy Niemiec. Utworzono Święte Cesarstwo Rzymskie Narodu Niemieckiego. Cesarz przyznawał sobie zwierzchnią władzę nad innymi władcami chrześcijańskimi i choć jego wpływy ograniczały się głównie do Niemiec i północnych Włoch, to istnienie Cesarstwa stanowiło ważny etap w tworzeniu ogólnoeuropejskiej tożsamości. Szczególnie ważny dla nas jest jeden z władców tego państwa – Otton III. Ten władca chciał stworzyć jeden organizm państwowy obejmujący całą ówczesną chrześcijańską Europę. Państwo to miało się składać z trzech członów: Francji, Niemiec i Polski, przy czym Francja i Polska miały być rządzone przez własnych królów, poddanych jedynie zwierzchności Cesarza. Otton III spotkał się w 1000 r. w Gnieźnie z księciem Bolesławem Chrobrym – pożniejszym pierwszym królem Polski. Obu władców połączyła postać świętego Wojciecha, który był przyjacielem władcy Niemiec. Otton przekazał Bolesławowi Chrobremu w dowód przyjaźni Włócznie Świętego Maurycego.

Całe średniowiecze jest bardzo ważnym okresem dla tworzenia się wspólnej europejskiej tożsamości. Mimo ciągłych wojen i konfliktów między władcami ówczesnej Europy można powiedzieć, że kontynent był wówczas faktycznie zjednoczony. Działało wiele wspólnych instytucji – papież sprawował zwierzchnią władzę duchową nad królami i książętami, w całej Europie gospodarka i system polityczny działał na takich samych zasadach, działały uniwersytety, których program oparty o teologię był podobny na całym kontynencie, elity Europy porozumiewały się wspólnym językiem – łaciną, a przedsiębiorcy mieli nawet wspólną „walutę” – złoto. Rycerze królestw europejskich wspólnie wyruszali na krucjaty by zdobyć Ziemię Świętą .

Wraz z końcem średniowiecza w Europie coraz ważniejsza staje się tożsamość narodowa. Języki narodowe zaczynają zastępować łacinę. Natomiast reformacja doprowadziła również do religijnych podziałów na kontynencie. Nie znaczy to jednak, że zaprzestano myśli o jednym wielki państwie dla narodów Europy.

Jednak zjednoczenia próbowano dokonać głównie przez siłę oręża, przez podoporządkowanie innych narodów jednemu, który zyskałby dominację na kontynencie. Nie udało się to jednak żadnemu, a w każdym razie dominacja nie było trwała. Najpierw rola europejskiego mocarstwa przypadła Hiszpanii, później na kontynencie europejskim dominowała Francja. Nie należy również zapominać o sile XVI i XVII wiecznej Rzeczpospolitej. Nadzieje na trwałe i dobrowolne zjednoczenie kontynentu przyniosła Rewolucja Francuska. Uważano, że ludy Europy wyzwolone spod władzy dziedzicznych monarchów same zechcą połączyć się w jeden organizm. Na krótko kontynent europejski znalazł się pod wspólnym berłem Napoleona, choć jego rządy w większości państw przyniosły raczej niechęć do francuskiej dominacji. Ideały Rewolucji Francuskiej – Wolność, Równość i Braterstwo były na tyle uniwersalne, że mogły stanowić wspólną platformę dla ludzi z różnych państw. Takie założenia przyświecało wielu dziewiętnastowiecznym ruchom narodowo-wyzwoleńczym. Wspólny zryw w wielu państwach Europy miał miejsce w czasie Wiosny Ludów. Niestety coraz większy wpływ zaczęły zdobywać dwie ideologie – nacjonalizm i komunizm, które wykluczały jakiekolwiek ponadpaństwowe porozumienie, na zasadach akceptowanych przez większość obywateli. Trzeba było tragedii dwóch wojen światowych, które w znaczym stopniu zrujnowały Europę, by idea integracji odżyła i znalazła trwałe poparcie wśród mieszkańców kontynentu.

Dlaczego wspólne dziedzictwo sprzyjało integracji

Wspólne korzenie nie oznaczały, że mieszkańcy Europy od początku tworzyli jedną wspólnotę polityczną. Ich znaczenie polegało raczej na istnieniu rozpoznawalnego zasobu pojęć, symboli i instytucji, do których można było odwoływać się ponad granicami. Grecka refleksja nad państwem i obywatelstwem, rzymskie rozumienie prawa oraz chrześcijańska koncepcja godności osoby tworzyły język pozwalający prowadzić rozmowę między społeczeństwami o różnych interesach. Późniejsza integracja nie powstała więc w kulturowej próżni. Mogła korzystać z doświadczeń gromadzonych przez stulecia w prawie, edukacji, handlu i dyplomacji.

Szczególne znaczenie miała trwałość pewnych sposobów organizowania życia zbiorowego. Rzymska tradycja prawna ułatwiała myślenie o normach obowiązujących na większym obszarze, średniowieczne uniwersytety podtrzymywały wymianę wiedzy, a sieci kupieckie pokazywały praktyczne korzyści płynące ze swobodniejszych kontaktów. Nawet w okresach silnych konfliktów istniało zatem przekonanie, że europejskie społeczeństwa należą do szerszego kręgu cywilizacyjnego. Dzięki temu po wojnach możliwy był powrót do współpracy bez konieczności tworzenia całej jej aksjologii od początku.

Nie należy jednak przedstawiać wspólnego dziedzictwa jako prostego planu prowadzącego nieuchronnie do Unii Europejskiej. Te same tradycje bywały interpretowane odmiennie, a religia, język i pamięć historyczna niejednokrotnie pogłębiały podziały. Integracja stała się możliwa dopiero wtedy, gdy podobieństwa kulturowe połączono z dobrowolnością, równouprawnieniem państw oraz instytucjami służącymi pokojowemu rozwiązywaniu sporów. Wspólne korzenie dostarczyły punktów odniesienia, lecz nie zastąpiły politycznych decyzji ani społecznego zaufania.

Ich wpływ widać również w sposobie uzasadniania powojennego porządku. Współpraca mogła być przedstawiana nie jako rezygnacja z narodowej tożsamości, lecz jako odzyskiwanie europejskiego wymiaru historii poszczególnych narodów. Taka perspektywa pozwalała łączyć różnorodność z poczuciem przynależności do większej całości. Stała się też podstawą przekonania, że wspólne reguły mogą chronić wartości podzielane przez państwa, nie odbierając im własnej kultury i tradycji.

Dziedzictwo to oddziaływało również na poziomie regionów. Dawne szlaki handlowe, ośrodki akademickie i obszary kulturowe często wykraczały poza granice późniejszych państw narodowych. Gdy po drugiej wojnie światowej zaczęto odbudowywać kontakty, można było nawiązać do relacji starszych niż współczesne podziały polityczne. Wspólna pamięć nie usuwała konfliktów, ale pomagała rozpoznać po drugiej stronie granicy partnera posiadającego podobne instytucje, potrzeby i doświadczenia.