1.1.2. Pierwsze projekty integracji
Po kataklizmie, jakim była dla naszego kontynentu ostatnia wojna światowa powstał wyjątkowo korzystny klimat dla powstania ponadpaństwowej struktury europejskiej. Zdecydowało o tym szereg czynników. Zbrodnie skrajnie nacjonalistycznej ideologii jaką był faszyzm osłabiły nacjonalizm w ogóle, stąd przeciwnikom integracji trudno było powoływać się na narodowe interesy. Kolejnym czynnikiem było zagrożenie militarne, ekonomiczne i ideologiczne dla państw Europy Zachodniej ze strony Związku Radzieckiego (należy pamiętać, że tuż po II Wojnie Światowej gospodarki krajów europejskich były bardzo zniszczone a komunizm z powodu zasług jakie miał dla pokonania hitlerowskich Niemiec był wówczas stosunkowo popularny). Z drugiej strony kraje europejskie pamiętały swoją niedawną jeszcze mocarstwową pozycję i nie chciały zostać jedynie protektoratem Stanów Zjednoczonych – stąd jedynie połączenie sił mogło dać potęgę porównywalną z tymi dwoma ówczesnymi mocarstwami. W państwach Europy Zachodniej, zwłaszcza we Francji i w Wielkiej Brytanii, żywe były nostalgie za czasami kolonialnymi, kiedy te państwa decydowały o losach świata. Natomiast utrata rynku zbytu w byłych koloniach zmusiła te państwa do poszukiwania innych rozwiązań mogących rozruszać ich gospodarkę. Pierwsze pomysły zjednoczenia państw europejskich narodziły się jeszcze w czasie wojny. Jako przykład można tu wskazać projekt federacji Polsko-Czechosłowackiej, który zrodził się w śród niezależnych rządów obu państw znajdujących się w Londynie, a którego zwolennikiem był generał Sikorski. O konieczności stworzenia jakiejś formy współpracy między Francją a Niemcami wspominał również Winston Churchill. To właśnie premier Wielkiej Brytanii dał pierwszy sygnał do budowy zjednoczonej Europy. W swoim przemówieniu, wygłoszonym w Zurychu 19 września 1949 roku przestawił wizję „Stanów Zjednoczonych Europy”. Churchill chciał, by powstała unia, której trzon stanowiłyby Francja i Niemcy, a która pozostałaby otwarta dla pozostałych państw kontynentu.
Na integrację krajów Europy nalegały również Stany Zjednoczone. Uznano, że jakaś forma ściślejszej współpracy może stanowić czynnik zapobiegający powstawaniu konfliktów na naszym kontynencie. Ważnym wkładem w odbudowę Europy był proklamowany 5 lipca 1945 roku plan Marschalla. Skierowany był do wszystkich państw europejskich – mogły z niego skorzystać również państwa Europy Środkowej. Niestety pod naciskiem ZSRR Polska i Czechosłowacja zostały zmuszone odrzucić amerykańską pomoc.
Narastający konflikt między dwoma blokami, stanowił również impuls do integracji zagrożonych przez komunizm demokratycznych krajów zachodniej Europy. W kwietniu 1947 roku zakończyła się konferencja moskiewska, na której nie doprowadzono do konsensusu w sprawie dalszego losu Niemiec. Podział na strefy okupacyjne stawał się granicą między dwoma wrogimi ustrojami. W 1947 roku utworzono również Kominform – międzynarodową konfederację partii komunistycznych. Nie ukrywano, że jej celem jest rozszerzenie zasięgu dyktatury proletariatu. Państwa, w których stacjonowała Armia Czerwona, skazane zostały na ustrój komunistyczny. Ostatnie wątpliwości w tym względzie rozwiał zamach praski z lutego 1948 roku, który zapewnił komunistom rządy w Czechosłowacji.
Narastające napięcie w stosunkach między Wschodem a Zachodem spowodowało konieczność zacieśniania współpracy militarnej. W 1948 roku kraje Zachodniej Europy – Belgia, Francja, Holandia, Luksemburg i Wielka Brytania podpisały Pakt Brukselski (nazywany też Unią Zachodnioeuropejską), który był układem o kolektywnej obronie oraz o współpracy gospodarczej, społecznej i kulturalnej. W następnych latach do Paktu przystąpiły kolejne państwa. Wraz z utworzeniem NATO i Wspólnot Europejskich Pakt Brukselski stracił na znaczeniu. Zawarty na 50 lat wygasł w 1999 roku, a wspólna polityka bezpieczeństwa została włączona w obszar działania Unii Europejskiej. Unia Zachodnioeuropejska, choć utrzymała formalną niezależność, jest organizacją współpracującą z Unią Europejską.
Pakt Brukselski nie zapewniał pełnego bezpieczeństwa Europie Zachodniej – niezbędny był udział USA. W kwietniu 1949 roku w Waszyngtonie kraje Europy Zachodniej – Belgia, Dania, Francja, Holandia, Islandia, Wielka Brytania oraz USA i Kanada podpisały zbiorowy pakt bezpieczeństwa – Sojusz Północnoatlantycki (NATO). Później do tej organizacji przystąpiły Grecja (1952), Turcja (1952), RFN (1955), Hiszpania (1982) a w 1999 roku – państwa Europy Środkowej wyzwolone z pod dominacji ZSRR: Polska, Czechy i Węgry. O zasadności powołania tego sojuszu przekonano się nadzwyczaj szybko. Podczas blokady Berlina Zachodniego w czerwcu 1949 roku, amerykańskie lotnictwo uratowało Berlin tworząc most powietrzny, którym dostarczano mieszkańcom żywność i opał. NATO jest organizacją współpracującą na forum międzynarodowym z Unią Europejską, choć skład obu organizacji nie pokrywa się. Część członków Sojuszu Północnoatlantyckiego pozostaje poza Unią Europejską – przede wszystkim, co oczywiste USA i Kanada, ale również Turcja, Polska, Czechy i Węgry. Natomiast większość państw Unii Europejskiej jest członkami NATO. Poza jego strukturą pozostają jednak Austria, Finlandia, Irlandia i Szwecja.
Przykład udanej integracji gospodarczej jako pierwsze w Europie dały kraje Beneluksu. Pierwsze plany współpracy między Belgią, Holandią i Luksemburgiem powstały jeszcze w czasie wojny. Od początku 1948 roku państwa te stworzyły unię celną, czyli organizację, w ramach której zlikwidowano przeszkody w handlu wewnętrznym oraz uzgodniono wspólną taryfę na produkty importowane z krajów trzecich. Tak jak później w ramach Europejskiej Wspólnoty Gospodarczej, tworzenie wspólnego rynku następowało stopniowo i etapami. Od 1951 roku obowiązywały jednolite opłaty wwozowe. Następnie doprowadzono do swobody przepływu kapitału, czyli w obrębie tych trzech państw można było swobodnie robić inwestycje, kupować ziemię i zakładać rachunki bankowe. Od 1956 roku Beneluks stał się stroną międzynarodowych umów handlowych, a między trzema krajami członkowskimi ustanowiono wolny rynek pracy dla ich obywateli. Sukces integracji państw Beneluksu przyczynił się do upowszechnienia idei zjednoczonej Europy.
Kolejnym punktem na drodze do zjednoczonej Europy był Kongres Europy w Hadze. Reprezentowane były na nim różne organizacje – zarówno narodowe jak i działające na forum międzynarodowym. Znaleźli się tam również najważniejsi politycy zachodnioeuropejscy, wśród nich przyszli „ojcowie” Wspólnot Europejskich: Robert Schuman (Francja), Alcide de Gasperi (Włochy), Paul Henri Spaak (Belgia) i Konrad Adenauer (RFN). Byli oni nie tylko wybitnymi działaczami partii chrześcijańsko-demokratycznych w swoich krajach, ale również gorącymi zwolennikami zjednoczenia Europy. Uczestnicy kongresu wezwali do utworzenia Rady Europy. Dokumentem podsumowującym prace kongresu była „Deklaracja Polityczna”, w której domagano się politycznego i gospodarczego zjednoczenia państw naszego kontynentu przy zachowaniu suwerenności narodowej. Już na tej konferencji zaznaczył się spór między federalistami a unionistami. Pierwsi pragnęli jakiejś formy współpracy między niezależnymi państwami, natomiast koncepcja unionistów zakłada dążenie do utworzenia państwa związkowego. Głównym efektem Kongresu Haskiego, choć odłożonym nieco w czasie było powstanie w dniu 5 maja 1949 roku Rady Europy.
Obecnie w Radzie Europy zasiadają przedstawiciele 40 państw Europy. Nie ma ona tak silnej pozycji jak Unia Europejska a uprawnienia jej struktur są daleko mniejsze. Trudno jest jednak przecenić wkład tej organizacji w zjednoczenie kontynentu. Dzięki działalności Rady Europy przyjęto wiele konwencji, które tworzą standard rozwiązań prawnych. Należy tutaj przede wszystkim wymienić Europejską Konwencję Praw Człowieka z 1950 roku.
Od szerokiej wizji do wykonalnego porozumienia
Pierwsze powojenne projekty integracyjne odpowiadały jednocześnie na kilka problemów. Miały ograniczyć ryzyko kolejnej wojny, przyspieszyć odbudowę gospodarek i wzmocnić pozycję Europy wobec dwóch mocarstw. Z tej przyczyny obok planów federacyjnych rozwijały się porozumienia obronne, organizacje współpracy politycznej oraz inicjatywy handlowe. Nie stanowiły one jednego, od początku uporządkowanego programu. Były raczej próbami znalezienia dziedziny, w której interesy państw okażą się wystarczająco zbieżne, aby można było utworzyć trwałe wspólne instytucje.
Największym ograniczeniem tych koncepcji pozostawała kwestia suwerenności. Rządy popierały współpracę, dopóki pomagała ona rozwiązywać konkretne problemy, lecz ostrożnie odnosiły się do przekazywania kompetencji organom ponadnarodowym. Odmienne doświadczenia wojenne, więzi gospodarcze i oczekiwania społeczne powodowały, że ten sam projekt mógł być postrzegany jako gwarancja bezpieczeństwa albo zagrożenie dla samodzielności państwa. Dodatkową granicę wyznaczał podział kontynentu. Integracja zachodnioeuropejska miała charakter otwarty w deklaracjach, ale w praktyce rozwijała się w warunkach zimnej wojny i nie mogła objąć krajów podporządkowanych Związkowi Radzieckiemu.
Doświadczenia Beneluksu, Kongresu Haskiego i Rady Europy pokazały dwie uzupełniające się drogi. Pierwsza polegała na przyjmowaniu wspólnych standardów i prowadzeniu stałego dialogu, druga na stopniowym usuwaniu barier gospodarczych. Żadna nie prowadziła automatycznie do federacji, ale obie budowały nawyk negocjowania i wykonywania uzgodnionych zobowiązań. Z perspektywy dalszego rozwoju najważniejszą lekcją było to, że ambitna wizja potrzebuje ograniczonego, zrozumiałego początku oraz kontroli demokratycznej. Projekt bez akceptacji parlamentów i obywateli pozostawał polityczną deklaracją, natomiast współpraca przynosząca widoczne korzyści mogła stopniowo zdobywać poparcie.
Pierwsze inicjatywy pełniły więc także funkcję laboratorium. Pozwalały sprawdzić, które decyzje można podejmować wspólnie, jak kontrolować ich wykonanie i gdzie przebiega granica politycznego kompromisu. Porażka jednego projektu nie przekreślała całej idei. Dostarczała informacji potrzebnych do zaprojektowania węższej, lecz bardziej wykonalnej formy integracji.