Konstytucja z dnia 17 października 1992 roku

5/5 - (4 votes)

Pierwszą i główną przyczyną zmian ustrojowych są problemy legitymizacyjne[1]. (Legitymacja to stan systemu społecznego i jego elementów uznawanych przez społeczeństwo lub znaczące grupy społeczne za prawomocne, właściwe i słuszne.) Potwierdzeniem tego założenia w okresie powojennym były losy reżimów autorytarnych, a także komunistycznych. Rozwiązanie permanentnego kryzysu w ramach systemu socjalistycznego przestało być możliwe, a przekonanie o reformowalności systemu bez naruszenia jego tożsamości okazało się fałszywe. Uniwersalnym kierunkiem transformacji w krajach postkomunistycznych okazała się orientacja na system liberalno-demokratyczny z elementami tradycjonalizmu i gospodarkę wolnorynkową. W opinii Huntingtona upadek autorytaryzmu i wprowadzenie demokracji wszędzie wzbudza wielki entuzjazm.

Natomiast praktyka demokratyczna wywołuje obojętność, frustrację i rozczarowanie. Demokratyczny i kapitalistyczny porządek w stylu zachodnim stanowi układ odniesienia, ma bowiem długą historię i własny rejestr zwycięstw i kryzysów, które nadały mu obecny kształt. Specyfiką obecnej transformacji jest odwrócenie kolejności budowy ładu społecznego. Demokratyczny system polityczny poprzedza tutaj kapitalistyczny model gospodarki. Głównym aktorem odgórnej, „legalnej rewolucji”,[2] jest państwo dysponujące instrumentami prawnymi i środkami kształtowania świadomości społecznej. Podstawą legitymizacji mają więc być wartości, instytucje i procedury demokratyczne, co zwykle nie spełnia oczekiwań różnych grup społecznych zainteresowanych legitymizacją funkcjonalna, zorientowaną na konkretne efekty działania systemu.

Pomimo wielu różnic między poszczególnymi krajami Europy Środkowo-Wschodniej, kryzys legitymizacji wiąże się z cechami okresu przejściowego i nieprzystosowaniem się do nowych warunków systemowych, demokratyzmem procedur systemowych i arogancja elit rządzących. Demokracja jest więc niestabilna i słabo zakorzeniona w kulturze społeczeństw tych państw, dlatego jest wiele możliwych sposobów rządzenia w tym regionie. Niektóre państwa zbliżają się w swych poszukiwaniach np. do francuskiej odmiany formy prezydenckiej, a inne orientują się na niemiecki wariant demokracji parlamentarnej. Wśród możliwych wariantów systemu politycznego i związanych z tym typów legitymizacji wymienia się [3]:

  • Demokrację liberalno-konstytucyjną, gdzie respektowane będą zasady: większości, państwa prawnego, pluralizmu politycznego, ochrony praw jednostki i inne instytucje i procedury demokratyczne. Zasada podziału władz zapewni elastyczną stabilność rządów. Legitymizacja racjonalno-legalna i z nią związana, legitymizacja wyborcza i uczestnicząca zapewniają konsolidację systemu.
  • Demokracja populistyczna, gdzie zachowana będzie zasada rządów większości, lecz zabraknie respektu dla konstytucyjnych granic władzy. Ochrona wolności jednostki może być nieskuteczna w sferach istotnych dla stabilności władzy, a arbitralność elity rządzącej będzie ograniczona tylko przez lęk przed ludową rebelią i przed naciskami ze strony elit opozycyjnych. Elita władzy będzie skłonna stosować populistyczne techniki legitymizacji. Legitymizacja teleologiczna, każdorazowo odnawiana w kampaniach wyborczych, będzie weryfikowana poprzez sprawność systemu
  • (legitymizacja funkcjonalna). Tendencje do paternalizmu (gratyfikacje         materialne dla różnych grup społecznych w zamian za depolityzację) lub legitymizacji charyzmatycznej mogą powodować ewolucje w kierunku autorytaryzmu.
  • Trwały reżim autorytarny. Styl rządzenia i argumentów legitymizacyjnych uzależniony może być od sił politycznych zdobywających władzę (np. partia postkomunistyczna, dyktatura wojskowa, ugrupowanie nacjonalistyczne itp.). Legitymizacja   negatywna   (negacja   demokracji),   paternalizm, argumenty elitarystyczne, nacjonalistyczne mogą być pomocne wobec eskalowania środków przymusu i innych mechanizmów stabilizacji politycznej.

[1] S. P. Huntington : „Czy Europa może spać spokojnie”, „Res Publica” 1990, nr 7-8, s.29

[2] J. Staniszkis: „Czy odgórna rewolucja jest możliwa? Dylematy transformacji ustrojowej”, Warszawa   1994, s.89-90

[3] W. Sokół: Problemy legitymizacji w okresie transformacji systemowej „Kierunki ewolucji systemu politycznego Rzeczypospolitej Polskiej” wyd. Uniwer. M. Curie-Skłodowskiej, Lublin 1997, s. 90-91

Nowelizacje konstytucji PRL

5/5 - (4 votes)

Rozdział 8 określał zasady prawa wyborczego. Ustanawiał czteroprzymiotnikowe (powszechne, równe, bezpośrednie i tajne) wybory do Sejmu oraz do rad narodowych. Szczegółowo regulował zasady czynnego i biernego prawa wyborczego.

Rozdział 9 dotyczył godła, barw i stolicy Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej. Godłem był wizerunek orła białego w czerwonym polu, barwami – kolory biały i czerwony, a stolicą – Warszawa.

Rozdział 10 określał warunki zmiany konstytucji. Mogła ona nastąpić tylko w drodze ustawy, uchwalonej przez Sejm, większością co najmniej dwóch trzecich głosów w obecności co najmniej połowy ogólnej liczby posłów.

Do roku 1980 konstytucja modyfikowana była 11 razy. W ich wyniku nie zmieniła się jej zasadnicza konstrukcja, dotyczyły one spraw różnej wagi dla ustroju i wykazywały zróżnicowaną trwałość. Zmiany o charakterze zasadniczym, noszące cechy rewizji konstytucji (dotyczące naczelnych zasad ustroju państwa) przyszły dopiero z rokiem 1989.

Pierwsza nowelizacja konstytucji została dokonana ustawą z 25 września 1954 roku. W jej wyniku stworzone zostały podstawy reformy podziału terytorialnego na wsi, wskutek czego, w miejsce dotychczasowych dużych jednostek w postaci gmin, powstały mniejsze – gromady i osiedla. Reforma ta nie spełniła oczekiwań ówczesnych władz, nie zostały przeprowadzone do końca przemiany na wsi związane z planowaną kolektywizacja rolnictwa i wskutek tego stan przez nią wprowadzony uległ w 1972 roku kolejnej reformie.

Druga zmiana została przeprowadzona 13 grudnia 1957 roku. Polegała na bardzo istotnym uzupełnieniu treści konstytucji. Była ona związana z zasadniczą reforma aparatu kontroli państwowej i z przywróceniem Najwyższej Izby Kontroli jako organu niezależnego od rządu i podległego Sejmowi. Wprowadzono do konstytucji rozdział 3a „Najwyższa Izba Kontroli” z czterema artykułami (28a-28d) o zasadach jej funkcjonowania.

Zmiana trzecia dokonana ustawą z 22 grudnia 1960 roku, była związana z ustaleniem stałej liczby posłów na Sejm. Dotychczasowa norma przedstawicielstwa (w art. 16), 1 poseł na 60 tysięcy mieszkańców, powodowała stały wzrost liczby mandatów (z 425 w 1952 roku do 459 w 1957 roku). Odtąd Sejm składał się z 460 posłów.

Kolejna, czwarta zmiana dokonana ustawą z 15 maja 1961 roku, polegała na zmianie składu Rady Państwa (art. 24), został on zwiększony do liczby 17 osób w rezultacie zmieniła się liczba członków z 9 do 11.

W wyniku piątej zmiany z 19 grudnia 1963 roku, uległa wydłużeniu kadencja rad narodowych (art. 34). Wynosząca do tej pory 3 lata została przedłużona do lat 4, co pozwoliło na ujednolicenie kadencji Sejmu i rad narodowych, a tym samym na przeprowadzenie łącznych wyborów do wszystkich organów przedstawicielskich.

Szósta nowelizacja była związana z reformą najniższego szczebla struktury administracyjnej, przeprowadzono ją 29 listopada 1972 roku, a w jej wyniku likwidację gromad i osiedli, i powrót do gmin.

W konsekwencji siódmej zmiany z 27 września 1973 roku i ósmej z 23 listopada 1973 roku, zmianie uległ tytuł rozdziału 5, sformułowanie „terenowe organy władzy państwowej” zastąpiono brzmieniem „terenowe organy władzy i administracji państwowej”. Dokonano także zmian na wyższych szczeblach struktury administracji. Zasady reformy z 1972 roku dotyczące gmin rozszerzono na wyższe szczeble, oznaczało to m.in. wprowadzenie jednoosobowych organów administracji państwowej na tych szczeblach.

Dziewiąta zmiana została uchwalona 28 maja 1975 roku. Dotyczyła przejścia z trójszczeblowej struktury podziału administracyjnego na dwuszczeblową. Oznaczało to likwidację powiatów i zwiększenie liczby województw.

Najszerszy zasięg miała dziesiąta nowelizacja z 10 lutego 1976 roku. Poszerzyła ona w treści konstytucji ideologiczne założenia ustroju (Art. 1 ust. 1 otrzymał brzmienie „Polska Rzeczpospolita Ludowa jest państwem socjalistycznym” w miejsce zapisu „Polska Rzeczpospolita Ludowa jest państwem demokracji ludowej”; po art. 2 dodano art. 2a i 2b o znanej treści: „Przewodnią siłą polityczną społeczeństwa w budowie socjalizmu jest Polska Zjednoczona Partia Robotnicza (…)” oraz do art. 3 dodano: „Polska Rzeczpospolita Ludowa ochrania i rozwija socjalistyczne zdobycze polskiego ludu pracującego miast i wsi …”),  wprowadzała deklaracje dotyczące zadań państwa, a także zasad jego działania (Art. 7 otrzymała brzmienie: „Podstawę ustroju społeczno-gospodarczego Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej stanowi socjalistyczny system gospodarczy, oparty na uspołecznionych środkach produkcji i socjalistycznych stosunkach produkcji”), objęła prawa i wolności obywatelskie, dokonała konstytucjonalizacji pewnych dziedzin i instytucji życia społecznego [określenie roli PZPR, stosunków międzypartyjnych, istoty Frontu Jedności Narodu, a także zasad polityki zagranicznej (dodano art. 3a: „Polska Rzeczpospolita Ludowa w swej polityce: 2) nawiązuje do szczytnych tradycji solidarności z siłami wolności i postępu, umacnia przyjaźń i współpracę ze Związkiem Socjalistycznych Republik Radzieckich i innymi państwami socjalistycznymi … ”)].

Dotyczyła także w szerokim zakresie aparatu państwowego. Najważniejsze zmiany w tej dziedzinie to: nowa pozycja prawna Najwyższej Izby Kontroli, która z organu niezależnego od rządu stała się organem podporządkowanym nie tylko rządowi, ale i nadzorowi premiera (art. 28b i c). Konstytucyjne podstawy otrzymało Prezydium Rządu (art. 31), które dotychczas miało oparcie w akcie prawnym Rady Ministrów. Utrwalono także zmiany przeprowadzone w latach 1972-1975 w strukturze terenowych organów władzy i administracji państwowej. W wyniku tej nowelizacji został ogłoszony jednolity tekst ustawy zasadniczej, który z pewnymi uzupełnieniami przetrwał aż do roku 1989.

Jedenasta zmiana wprowadzona w 1980 roku dotyczyła Najwyższej Izby Kontroli, przywracając jej model organizacyjny oznaczający niezależność od rządu.

Prawa i obowiązki obywateli w konstytucji PRL

5/5 - (4 votes)

Rozdział siódmy konstytucji poświęcony była prawom i obowiązkom obywateli. Odległe w systematyce konstytucji miejsce rozdziału o podstawowych prawach obywatelskich oficjalnie wyjaśniano potrzebą wcześniejszego scharakteryzowania istoty państwa i panującego ustroju, uzasadniając, że prawa i wolności jednostki stanowią funkcję określonego ustroju politycznego i społeczno-gospodarczego.

Wachlarz praw składający się z 22 artykułów zawierał m.in.: prawo do pracy, czyli do zatrudnienia za wynagrodzeniem według ilości i jakości pracy, prawo do wypoczynku, poprzez urzeczywistnienie ośmiogodzinnego dnia pracy oraz przez coroczne płatne urlopy, prawo do ochrony zdrowia oraz do pomocy w razie choroby lub niezdolności do pracy, prawo do nauki, prawo do korzystania ze zdobyczy kultury i do twórczego udziału w rozwoju kultury narodowej.

Konstytucja zapewniała w art. 66 o równych prawach kobiety i mężczyzny we wszystkich dziedzinach życia państwowego, politycznego, gospodarczego, społecznego i kulturalnego. Szczególną opieką i ochroną państwa otoczone było małżeństwo i rodzina, a dodatkowo szczególną troska otaczana była rodzina o licznym potomstwie (art. 67).

Prawo do równouprawnienia niezależnie od narodowości, rasy i wyznania przyznawał art. 69. Konstytucja zapewniała obywatelom wolność sumienia i wyznania (art. 70), również wolność słowa, druku, zgromadzeń i wieców, pochodów, manifestacji (art. 71), a także prawo zrzeszania się (art. 72) z ograniczeniem jednak, że tworzenie zrzeszeń i udział w zrzeszeniach, których cel lub działalność godzą w ustrój polityczny i społeczny albo porządek prawny Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej, jest zakazana.

Konstytucja Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej (PRL) była konstytucją obowiązującą w Polsce od 1952 do 1989 roku. W jej ramach prawa i obowiązki obywateli były bardzo różne od tych, które obowiązują obecnie.

Obowiązki obywateli w PRL były bardzo szczegółowo określone w konstytucji i obejmowały m.in.:

  • podporządkowanie się władzy ludowej i partii komunistycznej,
  • pracę na rzecz dobra państwa,
  • lojalność wobec państwa i jego instytucji,
  • udział w wyborach i referendum,
  • służbę wojskową.

Prawa obywateli były również określone w konstytucji, ale były one bardzo ograniczone w stosunku do obecnie obowiązujących. Prawa te obejmowały m.in.:

  • prawo do pracy i zabezpieczenia socjalnego,
  • prawo do ochrony zdrowia,
  • prawo do edukacji,
  • prawo do mieszkania,
  • prawo do bezpiecznego i zdrowego środowiska.

Jednak te prawa były bardzo ograniczone przez rząd i partię komunistyczną, a wiele z nich było faktycznie pozbawione realnej mocy. Władza komunistyczna była bardzo represyjna i nie tolerowała sprzeciwu, co oznaczało, że wiele praw obywateli było faktycznie łamanych.

Robotnicy i inteligenci – opozycja w PRL

5/5 - (5 votes)

„Niezadowoleni-niepokorni” oto jak nazywano opozycjonistów zarówno wywodzących się z klasy robotniczej jak i inteligencji. „Inteligencką grupę pokoleniową tworzą  ludzie mniej więcej 30-35 letni. Doświadczeniem wyodrębniającym ich jako pokolenie, są  przeżycia związane z tzw. Wydarzeniami Marcowych w 1968 roku. Drugą grupę wśród robotników, tworzą ludzie w przedziale – mniej więcej 24-28 lat. Ich doświadczeniem pokoleniowym jest przeżycie wydarzeń czerwcowych z 1976 roku ”[1]. Oto w jaki sposób charakteryzuje te dwie grupy społeczne, Ireneusz  Krzemiński autor książki „Proces formowania Solidarności 1980”:

Obydwie grupy: inteligencka (zwana inteligencją twórczą, ludźmi kształtującymi poglądy innych, zwani niekiedy „rewizjonistami”) jak i robotnicza, wzajemnie kumulowały swoje działania. Wzajemny kontakt tych środowisk formował krąg społeczny wokół organizacji, które przede wszystkim tworzyły, podtrzymywały niekwestionowaną więź duchową. Kontakty inteligencji z grupami robotników niezaprzeczalnie pomagały tym drugim w ich rozwoju intelektualnym. Kontakty takie prowadziły do zanikania podziału klasowego, gdzie swoboda zrzeszania się była celem nadrzędnym a co za tym idzie pozwalała na osiągnięcie porozumienia. Wszystkie działania opozycjonistów miały na celu ograniczeniu m.in. biurokracji i wyzysku robotnika. A jedną z form tych zmian była całkowita demokratyzacja oraz reformy w państwie. To właśnie świadome uczestnictwo, decydowanie i samorządność były wyznacznikami „nowej świadomości”.

Reakcje opozycji i jej wystąpienia wiązały się z panującym reżimem komunistycznym, jako pewien sprzeciw wobec działań władz. Sprzeciw wobec braku dostępu do informacji, kultury, oświaty (ale bardziej wiarygodnej niż tej oficjalnie przyjmowanej).

Głównym źródłem wystąpień były kręgi robotnicze. Wokół stoczni na Wybrzeżu jak i kopalni na Dolnym Śląsku powstawał  bunt, który podsycała katastrofalna sytuacja gospodarcza kraju. Ośrodkami tworzenia nowych związków zawodowych były komitety strajkowe w zakładach pracy oraz Międzyzakładowe Komitety Strajkowe i ich odpowiedniki. Międzyzakładowe Komitety Założycielskie przyczyniły się do stworzenia regionalnej struktury Niezależnego Związku Zawodowego „Solidarność” (dnia 17 września 1980 roku).


[1] I. Krzemiński, Proces formowania …,, s.55.

Pieniądz, przyszłość i „duch kapitalizmu”

5/5 - (4 votes)

Wyobraźmy sobie, że ludność jakiegoś kraju rzuca się pewnego dnia na banki, kasy oszczędności, i wyjmuje wszystkie wkłady, po czym wydaje całą od dawna gromadzoną gotówkę na zakup dóbr konsumpcyjnych, aby schować je na czarną godzinę albo zniszczyć w czasie gigantycznego napadu szału. Skutki łatwo przewidzieć: gwałtowna zwyżka cen i wiążący się z tym spadek siły nabywczej pieniądza, następnie pogłębiający się niedostatek, a wreszcie bankructwo państwa, niezdolnego, wbrew powziętym zobowiązaniom, zapewnić ekwiwalent towarowy dla banknotów, które samo wydało; mogłoby temu zapobiec tylko natychmiastowe zawieszenie wszystkich wypłat, a więc czasowe wywłaszczenie obywateli. Począwszy od końca XVIII wieku takie paniki wybuchały wielokrotnie zarówno w Europie jak i w Stanach Zjednoczonych.[1]

Są to jednak zdarzenia wyjątkowe, co, po namyśle, trzeba uznać za dziwne. Albowiem nie jest bynajmniej oczywiste, dlaczego ludzie godzą się, by ich opłacano w banknotach, jakby mieli pewność, że będą one zawsze wymienialne na wartości użytkowe. jest to nawet tak dalece nieoczywiste, że pewien ekonomista francuski stwierdził stanowczo w 1834 roku: „Pieniądz papierowy nigdy nie był i nigdy nie będzie możliwy”.[2]

Podobnie nie jest wcale oczywiste, dlaczego, po przekroczeniu poziomu umożliwiającego przetrwanie, ludzie nadal spożywają tylko ułamek swych dochodów, dlaczego odraczają zaspokojenie pewnych potrzeb i pragnień, dlaczego poświęcają  przyjemności  dostępne  dziś dla wyobrażenia o tych, które mają być dostępne jutro, co zakłada przecież nie tylko, że będzie jeszcze jakieś jutro, ale że będzie również istniał obieg pieniężny i banki, i że zaoszczędzone sumy zachowają swą wartość. A przecież, gdyby przeciętny osobnik postępował odwrotnie, gdyby dążył nie do oszczędzania i inwestowania, ale do natychmiastowego i ostentacyjnego spożycia wszystkiego, co nie jest konieczne dla prostego utrzymania osiągniętego poziomu, cywilizacja nowoczesna nie mogłaby funkcjonować z braku przedsiębiorców, pracowników, kapitałów i kredytów.

To przypomnienie kilku prawd miało tylko wykazać, że wyobrażenia przyszłości nie sprowadzają się do tekstów i obrazów, których znaczenie jest skądinąd bardzo duże i o których będzie jeszcze mowa. „Albowiem przyszłość wbudowuje się dosłownie w tkankę teraźniejszości w postaci pieniądza papierowego, który sam przez się nie potrafi tu i teraz zaspokoić żadnych pragnień – z wyjątkiem, rzecz jasna, pragnień skąpca – choć potrafi zaspokoić każde, ale później, po wymienieniu go na towary. Ponadto dwu wiekowa historia upieniężniania gospodarki jest również historią rosnącej zależności teraźniejszości od przyszłości: wydłużania się dystansów między surowcami a produktami gotowymi, wytwarzaniem a spożyciem, decyzją inwestycyjną a zyskiem, włożoną pracą a otrzymana zapłatą, itp.”[3]

Zapewne odstęp między teraźniejszością a przyszłością, czasem siewów a czasem żniw, ujawnił się, gdy tylko ludzie zaczęli hodować zwierzęta i uprawiać rośliny. A Trobriandczycy nie potrzebowali pieniądza, by uruchomić niezwykle złożony system wymiany dóbr symbolicznych, w którym odległość między darem a jego odwzajemnieniem mogła być bardzo duża. Ale dopiero wielki handel uprawiany począwszy od XII wieku przez miasta włoskie, flamandzkie i hanzeatyckie, z towarzyszącym mu rozwojem kredytu i ubezpieczeń morskich, uczynił z przyszłości swój niezbywalny wymiar. Dla całokształtu działalności gospodarczej nabrała ona takiego znaczenia jeszcze później, po upieniężnieniu rolnictwa oraz budowie systemu bankowego i wielkiego przemysłu.

Punkt zwrotny w historii: przejście od pieniądza kruszcowego do papierowego świadczyło, że przyszłość zajmuje miejsce przeszłości w roli gwaranta wszystkich podejmowanych zobowiązań.  „Nic dziwnego, że w początkach tej nowej epoki zdarzały się pamiętne wstrząsy, takie jak afery mórz południowych w Anglii, czy we Francji „system” Lawa.”[4] Tradycyjnie wartość pieniądza zależała od ciężaru i od próby kruszcu szlachetnego używanego do bicia monety, każdy mógł więc ją ważyć i próbować, choć czyniąc to naruszał zakazy państwa, które żądało, by okazywać mu pełne zaufanie, nie zważając na popełniane nadużycia. Uznanie złota i srebra za kruszce szlachetne, czego powodów i źródeł nie będziemy dociekać, dokonało się  w pradawnych czasach, toteż wartość monety kruszcowej tkwiła korzeniami w zamierzchłej, czcigodnej przeszłości, w zwyczaju, który stał się naturą. Banknot przeciwnie, ma siłę nabywczą tylko o tyle, o ile jest ona zagwarantowana przez instytucję emisyjną, przy czym gwarancja ta polega na zapewnieniu, że można go będzie wymienić na kruszec szlachetny lub towary. Odnosi się zatem głównie, jeśli nie wyłącznie, do przyszłości. Odwołujemy się nie do pewności opartej na wielowiekowym doświadczeniu, które uczy, że złoto i srebro to wartości niezawodne, ale do wiary w trwałość i wypłacalność instytucji emisyjnej, do zakładu, że historia potoczy się dobrze.

„To podporządkowanie niegdyś uprzywilejowanych odniesień do przeszłości odniesieniom do przyszłości, jakkolwiek więzów z przeszłością nigdy całkiem nie zerwano, nie dokonało się spontanicznie, pod ciśnieniem samych :konieczności ekonomicznych, albo nie wiedzieć jakiego „postępu racjonalności”. Władze publiczne i prywatne, z państwem na czele, musiały, przez całe dziesięciolecia, używać po temu wszystkich posiadanych środków nacisku.”[5]

Dzieje pieniądza były zawsze nieodłączne od dziejów państwa: gdy powodzi mu się dobrze i gdy ujednolica się na jego terytorium obieg pieniężny, wartość monet pozostaje stała, a piękne sztuki złota i srebra, poszukiwane daleko poza granicami, świadczą najlepiej o jego potędze i ambicji; gdy upada, liczne władze, które próbują zająć jego miejsce uzurpują sobie przywilej emisji – ciężar i jakość monet obniżają się, złoto zanika w skarbcach. Ale poczynając od wprowadzenia banknotów, a zwłaszcza od likwidacji, wbrew wcześniejszym zobowiązaniom, ich wymienialności na złoto, co było prawdziwym zamachem na podstawy własności prywatnej, zależność pieniądza od państwa stała się prawie zupełna.

Legalny kurs pieniądza w obrębie każdego kraju to dziś kurs przymusowy, gdyż zgodnie z prawem odmowa przyjęcia nie fałszywych banknotów jest karalna. Poza osobami fizycznymi czy moralnymi, w każdej transakcji, gdzie pieniądz gra jakąś rolę, uczestniczy trzeci partner, niewidoczny, choć rzeczywisty: państwo, dzięki któremu taka transakcja jest w ogóle możliwa. „Będąc z pozoru czystą wymianą towarów, zakłada ona bowiem, na ogół bez wiedzy uczestników, zorganizowaną przemoc, która w razie potrzeby spełnia groźbę zawieszoną nad każdym, kto odmawia przyjęcia znaków wyższej władzy. Nad każdym, kto odmawia tym samym uznania państwa za ostatecznego gwaranta gospodarczej przyszłości narodu i wszystkich należących doń jednostek. A raczej – przyszłości w ogóle.”[6]


[1] Ch. P. Kindleberger, Manias, Panics and Crashes. A History of Financial Crises, New York 1978, 32.

[2] E. Daire, cyt. Za: P. Harsin, Les doctrines monétaires et financières en France du XVIe au XVIIIe siècle, Paris 1928, s.150, przyp.3.

[3] Ch. P. Kindleberger, Manias, Panics and Crashes. A History of Financial Crises, New York 1978, s.74.

[4] Ch. P. Kindleberger, Manias, Panics and Crashes. A History of Financial Crises, New York 1978, s.24.

[5] Krzysztof Pomian, Kryzys przyszłości, w: Rozmowy w Castel Gandolfo, O kryzysie, Res Publica, Warszawa 1990r., s.102.

[6] Krzysztof Pomian, Kryzys przyszłości, w: Rozmowy w Castel Gandolfo, O kryzysie, Res Publica, Warszawa 1990r., s.101.