Yoneji Masuda i niewidoczna cywilizacja

5/5 - (3 votes)

Masuda Yoneji (1905-1995) wybitny japoński informatyk i socjolog, swa działalność naukowa rozpoczął jako działacz Towarzystwa Badaczy Przyszłości i Rozwoju Japonii. Zajmował się analiza zagadnień ekonomicznych Ministerstwa Pracy i opracowywaniem strategii produkcyjnych w Japonii w głównym biurze strategicznym. Był aktywnym działaczem japońskiego Towarzystwa Naukowego i Towarzystwa Informacji Systemu Edukacji. W 1955 roku został mianowany Szefem Biura Badan Spółki Akcyjnej. Od 1960 roku wykładał na Politechnice w Nowym York-u. W uznaniu ogromnych zasług otrzymał nagrodę Premiera (za wyróżniająca się twórczość) oraz nagrodę za wkład w kształt rozwoju przyszłego świata. W świecie zasłynął przede wszystkim jako autor znakomitych dziel dotyczących informatyzacji społeczeństw i możliwości związanych z cywilizacja informacyjna. Najbardziej znane jego książki to „Wiedza produktywna”, „Wprowadzenie do świata informacji”, „Świat komputerów i edukacja”, „Com utopia”(4).

Masuda działalność swoja opierał na przekonaniu, że kształtująca się cywilizacja XXI wieku będzie cywilizacja odmienna od współczesnej nam. „Cywilizacja, która zbudujemy, zbliżając się do XXI wieku” – pisał w Com utopii – „nie będzie cywilizacja materialna, symbolizowana przez ogromne konstrukcje, ale będzie cywilizacja niewidoczna. Precyzyjniej powinno się ja nazwać cywilizacja informacyjna”(5). Jej wielkość wyznaczać Beda możliwości człowieka połączonego z siecią gromadząca i przenosząca informacje, a nie monumentalność jego wytworów. Cywilizacja ta oprze się na niewidocznych dla oka systemach, mocy ukrytej w miniaturowych elementach i potędze ludzkiego rozumu.

Zmiany, które nastąpią, można określić mianem transformacji w kierunku cywilizacji informacyjnej i globalnej. Dla Masudy jest to drugi po cywilizacji materialnej stopien rozwoju gatunku homo sapiens, ludzkość „po dziesięciu tysiącach lat stoi u progu drugiej, informacyjnej cywilizacji”(6). Już dziś rozwinięte społeczeństwa Zachodu coraz częściej określane są powyższym mianem. Silą napędowa zmian cywilizacyjnych jest rozwój technik informatycznych. Wymuszają one stopniowe przejście społeczeństwa od produkcji wartości materialnych do produkcji wartości informatycznych. Yoneji Masuda przewiduje, ze zmiany obejma wiele sektorów zżycia ludzkości:

  • zmienia się struktury społeczno-polityczne:
    • pojawi się demokracja uczestnicząca oraz wielocentrowa władza,
    • powstaną synergiczne społeczności i zaktywizują się ruchy obywatelskie,
    • wzrośnie samodyscyplina i kreatywność społeczna,
  • wzrośnie znaczenie informacji oraz technik informacyjnych,
    • wzrośnie skuteczność mega-zarządzania,
    • nowe techniki udoskonala komunikacje polityczna i społeczna,
    • powstanie niczym nie ograniczony, globalny rynek.
  • dokona się symbioza ludzkości z przyroda.

Yoneji Masuda dostrzega niektóre niebezpieczeństwa zmian cywilizacyjnych. Zwraca uwagę, że technika informacyjna może zostać użyta w celu stworzenia społeczeństwa kontrolowanego. W rezultacie dochodzi do wniosku, że antidotum na zagrożenia społeczeństwa informacyjnego jest wprowadzenie demokracji uczestniczącej i poświecenie się „renesansowi społecznych udoskonaleń”, Masuda przypuszcza, że w rezultacie powstanie nowy model zachowana i nowy system wartości obywateli, dla których samorealizacja będzie miała podstawowe znaczenie. Sadzi również, że osłabienie wpływu państwa i przedsiębiorstw na zżycie społeczne zmusi ludzi ich do podejmowania decyzji, a sprawy, o których będą decydować dotyczyć będą wszystkich mieszkańców ziemi. Ważne, aby w procesie podejmowania decyzji uczestniczyli wszyscy lub większość obywateli. Ich obecność w zżyciu publicznym i w podejmowaniu decyzji zapewni sprawne funkcjonowanie demokracji bezpośredniej, która jest logicznym następstwem powstania społeczeństwa informacyjnego. Pozwoli również na równomiernie i sprawiedliwie rozdzielenie wszystkich korzyści i wyrzeczeń powstałych w wyniku podjęcia określonej decyzji. System demokracji uczestniczącej wymusi stworzenie zasad współpracy oraz udostępnione opinii publicznej wszystkich niezbędnych do podjęcia decyzji informacji. Idealna sytuacja współdziałania w społeczeństwie informacyjnym byłoby rozwiązywanie wszelkich problemów zgodnie z zasadami współpracy i kompromisu.

Masuda przewiduje również powstanie podziałów społecznych spowodowanych nierównomiernym dostępem do informacji i wyksztalceniem się grupy czerpiącej z podejmowanych decyzji wyłącznie korzyści, a nawet na nie wpływającej. Dlatego też proponuje sformułowanie strategicznego programu, który umożliwi eliminacje zagrożeń związanych z rewolucja informacyjna. Plan taki, którego propozycja jest Plan 2000 dla Japonii stworzony przez Masuje, pozwoli niwelować zagrożenia czyhające na ludzkość przyszłości przez prowadzenie interwencyjnej polityki państwowej i wzmożony nadzór społeczny.


(4) Masuda Y., Wiedza produktywna, Japońskie Wydawnictwo Publikacji Ekonomicznych 1989; Wprowadzenie do świata informacji, Wydawnictwo Pelikan 1987; Świat komputerów i edukacja, Wydawnictwo Orientalistyczne 1987; Computopia, Wydawnictwo Diamentowe 1983.
(5) Goban-Klass T., Sienkiewicz P., Społeczeństwo informacyjne: szanse, zagrożenia, wyzwania, if.uj.edu.pl/~usgoban/agh.html.
(6) Goban-Klas T., Społeczeństwo informacyjne: szanse, zagrożenia, wyzwania., Warszawa 1996, s. 33.

Alternatywne wizje rozwoju ludzkości

5/5 - (2 votes)

Alternatywne wizje rozwoju ludzkości uświadamiają nam, jak wielki jest stopień niepewności, obszary ryzyka, możliwości, jak wiele pojawi się nowych problemów, z którymi ludzkość będzie musiała się zmierzyć. Instytut Alternatywnych Przyszłości (IAF) przeprowadził analizę prognoz dotyczących społeczeństwa informacyjnego i wyodrębnił cztery scenariusze możliwego rozwoju:

  1. Społeczeństwo kreatywne (twórcze)

Jest to optymistyczny wariant rozwoju cywilizacyjnego. Charakteryzować się będzie dynamicznym postępem technicznym i gospodarczym. Model ten dopuszcza nieznaczne, choć dalekowzroczne interwencje rządowe. Zapewnia ochronę prawa obywateli do prywatności. Technika informacyjna wspomagać będzie biznes i gospodarstwa domowe. Uzewnętrzni się to w powszechnej dostępności i funkcjonalności systemów informatycznych. Zostanie położony nacisk na edukacje, rozkwit bibliotek i powszechność dostępu do informacji. Rewolucja informacyjna będzie związana z transformacja ludzkich wartości i kreatywności, m.in. dzięki poczuciu posiadania realnego wpływu na politykę. Postęp postrzegany będzie przez ludzi jako jednostkowy i społeczny sukces, a dopiero później jako zysk finansowy. Ludzkość osiągnie stan harmonii z przyroda. Znikną konflikty na tle rasowym i płciowym (nastąpi zrównoważenie roli kobiet i mężczyzn). Zmiany te spowodują poczucie sensu aktywnego uczestnictwa w społeczeństwie i odpowiedzialności za jej dobrobyt i szczęście.

  1. Społeczeństwo informacyjne oparte na wysokiej technice

Siłą napędową rozwoju społeczeństw będzie boom gospodarczy oraz wartości sukcesu typowe dla Stanów Zjednoczonych:

  • zaawansowane techniki informatyczne będą powiązane z kapitałem, produkcja i ogólnie komercjalizmem,
  • przemysł informatyczny będzie wzrastał dwa razy szybciej niż dochód narodowy brutto,
  • w automatyzacji prac biurowych, szkole i wspomaganiu decyzji szerokie zastosowanie znajda techniki informacyjne,
  • brak będzie szeroko rozwiniętej ochrony prywatności,
  • znaczne zmniejszy się rola rządu, zwłaszcza w sferze rynku,
  • nastąpi znaczny rozwój wiedzy ludzkiej,
  • problemy praw autorskich rozstrzygane będą na rynku z niewielkim tylko udziałem prawa.
  1. Scenariusz rozczarowania społecznego

Model ten opiera sie na pesymistycznej prognozie, że ludzkość rozczarowana przyszłością z własnej woli ograniczy postęp techniczny. Spowoduje to nieudane zastosowanie technik informatycznych w biznesie i wojsku oraz slaby popyt konsumpcyjny. Jednocześnie powiększać będzie się zakres nierozwiązanych problemów krajowych i globalnych. Nasila się istniejące już dziś problemy społeczne i polityczne:

  • powiększy się dług międzynarodowy,
  • zagrożona zostanie prywatność.
  • wzrosną nierówności między bogatymi i biednymi,
  • wzrośnie bezrobocie,
  • ludzkość pogrąży się w głębokiej depresji.

Rządy „przehandlują” zdobycze rozwoju informatycznego w celu poprawy budżetu. Jednocześnie wzrośnie ingerencja władzy w sprawy publiczne, co znacznie utrudni aktywne uczestnictwo polityczne obywateli. Wzrosną nierealistyczne oczekiwania dotyczące systemów eksperckich, co znacznie utrudni postęp w szerzeniu kultury i wiedzy.

  1. Scenariusz Orwellowski

Jest to pesymistyczny model rozwoju społeczeństwa w XXI wieku. W początkowym okresie nastąpi gwałtowny wzrost negatywnych tendencji:

  • wzrośnie kryzys gospodarczy,
  • nasili się częstotliwość aktów terrorystycznych,
  • gwałtownie rozszerzy się epidemia AIDS.

Czynniki te spowodują społeczna akceptacje dla rządów centralnych i autorytarnych. Bardzo szybko zostaną ustanowione systemy polityczne oparte na wzmożonej dyscyplinie i inwigilacji. Pojawi się cenzura rządowa. Rząd będzie określać stopień swojej ingerencji w prywatność obywateli. Kontrolować będzie również przemysł informacyjny. Techniki informacyjne znajda zastosowanie głownie w biznesie. Nastąpi wyraźny regres indywidualnych możliwości zastosowań technologii informacyjnych. Ukształtuje się ostry podział pomiędzy posiadającymi i nieposiadającymi informacje. Większość będzie biernie akceptować wszelkie naruszenia prywatności, prezentując ksenofobiczna postawę ratowania własnej skory. Jednocześnie powstanie ruch „wojowników o wolność” złożony z komputerowych hackerów. Sytuacja ta spowoduje wzrastające niezadowolenie społeczne, co w efekcie doprowadzi do kolejnej rewolucji.

Zasygnalizowane powyżej scenariusze opracowane zostały w oparciu o dane z krajów światowej czołówki- m. in. Stanów Zjednoczonych. Naukowcy Instytutu Alternatywnych Przyszłości uważają, że najbardziej pożądana byłaby realizacja modelu społeczeństwa kreatywnego, lecz najbardziej prawdopodobnymi wydaja sie: model społeczeństwa informacyjnego wysokiej techniki lub model rozczarowania społecznego.

Polityczne implikacje rewolucji informacyjnej – wnioski końcowe

5/5 - (3 votes)

Historia cywilizacji ludzkiej jest skomplikowana. Wystarczy usunąć lub dodać jeden, z pozoru nieistotny detal i cała konstrukcja cywilizacyjnego życia zmienia swoja wymowę. Zdarza się również, że usuniecie wielu skomplikowanych elementów nie zakłóca wyważonej pracy systemu. Zmiany, które przyniesie nam XXI wiek są bezsprzecznie spowodowane technicznymi wynalazkami zaprzęgającymi elektryczność w służbę komunikacji ludzkiej oraz postępującym procesem globalizacji.

Możliwości nowych mediów są zaskakujące. Już dzisiaj rewolucjonizują polityczne życie społeczeństw. Nowe technologie udostępniają państwu olbrzymie możliwości. Jednak nie dają recepty na utopijny świat polityki. Optymiści mają nadzieje, że dodatnie i ujemne skutki rozwoju technologii zrównoważą się, a nawet lekko przeważa na korzyść techniki. Niezależnie od ich dzisiejszej oceny, zmiany będą zachodziły nadal.

Rozwój techniki, szczególnie komunikacji, tworzy nowa jakość społeczna. Telekomunikacja pozwala na bezpośredni dostęp do informacji i kontakt z innymi ludźmi niezależnie od miejsca transmisji. Dzięki temu powstaje pewien rodzaj międzyludzkiej sieci informacyjno-komunikacyjnej. Dynamicznie rozwija się siec Internetu, która jest z założenia egalitarna i interaktywna. Proces globalizacji pozwala na współprace wszystkich ludzi przy rozwiązywaniu najpoważniejszych światowych problemów. Intelektualiści promują idee społeczeństwa informacyjnego, które realizowałoby, przy wykorzystaniu najnowszej techniki, założenia demokracji uczestniczącej. Wszystkie te zmiany tworzą nowy rodzaj człowieka – obywatela. Pragnie on być aktywnym uczestnikiem procesów politycznych, chce decydować o prowadzeniu polityki, szczególnie w zakresie, w którym będzie ona jego dotyczyć. Przekształcenie społeczeństw ludzkich w „społeczeństwo informacyjne” staje się rzeczywistością i jednocześnie określeniem nowej, bezkrwawej rewolucji, która zatacza coraz szersze kręgi. Świat zmienia się nieustannie. Cywilizacja ludzka trwa w ciągłym ruchu reformowania struktur społecznych i politycznych. Próba usystematyzowania zmian zachodzących w otaczającym nas świecie, to rozpaczliwa próba odnalezienia reguł w chaosie otaczającej nas rzeczywistości.


Przypisy do rozdziału

(1) Słownik wyrazów obcych, Warszawa 1980.

(2) Goban-Klas Tomasz, Sienkiewicz Piotr, Społeczeństwo informacyjne – szanse, zagrożenia, wyzwania, if.uj.edu.pl/~usgoban/agh.html.

(3) ibidem.

(4) ibidem.

(5) ibidem.

(6) Gwiazda Adam, Globalizacja i regionalizacja gospodarki światowej, Warszawa 1997, s. 9.
(7) ibidem, s. 18.

(8) ibidem, s. 57.

(9) Toffler A.H., Budowa nowej cywilizacji, Warszawa 1998.

(10) Gwiazda Adam, op.cit., s. 13.

(16) Goban-Klas Tomasz, Sienkiewicz Piotr, op.cit.

(17) Zieliński Jarosław, Czym jest Internet, winter.pl/czym.html.

(18) przyp. aut. technologia umożliwiająca czytanie i poruszanie się po tekście lub innego rodzaju informacji wizualnej w sposób nieliniowy, „przeskakując” do kolejnych interesujących nas fragmentów.

(19) Cerfa V., Kahn B., A Protocol for Packet Intercommunication, London 1974.

Przyczyny upadku władzy komunistycznej w Czechosłowacji

5/5 - (2 votes)

z rozdziału drugiego pracy magisterskiej

Wpływ pierestrojki na Komunistyczną Partię Czechosłowacji

Czechosłowacka Partia Komunistyczna od początku swojej egzystencji była połączona polityczną i ekonomiczną pępowiną z centrum – Komunistyczną Partią Związku Sowieckiego. Program pierestrojkowy zakładał przecięcie owej pępowiny, co oznaczać mogło tylko jedno: stopniowy proces oddzielenia się KPCz od centrum, a co za tym następuje – jej szybsze lub wolniejsze obumarcie. Proces ten jest niejako permanentnie założony w imperialnej polityce Moskwy, która wchłonęła w swoją orbitę wpływów państwo kulturalnie jej obce, instynktownie skierowane na zewnątrz, na zachód i jego kulturę. Czechosłowacka Partia Komunistyczna, szczególnie po wojskowej interwencji w 1968 r., uważana była za ciało obce i siłą narzucone z zewnątrz i na zewnątrz znajdujące swoje oparcie.

Cechą charakterystyczną bloku sowieckiego (mam na myśli wszystkie kraje wchodzące w skład Układu Warszawskiego) był administracyjny centralizm, który polegał na tym, iż centrum ustalało jednolity reżim polityczny na całym obszarze będącym w jego władaniu. Pochodzący z centrum impuls władczy rozchodził się równomiernie po wszystkich tkankach struktury tworząc jednolity system ściśle zależnych od centrum regionów. Każdy region posiadał strukturę będącą odpowiednio zmniejszoną kopią wzorca–centrum, a jego funkcją było wierne przekazywanie sygnałów biegnących z centrum w dół – do dalszych podregionów. Dlatego sygnał pierestrojki nadany z centrum odebrany został w krajach „obozu” przez ich partie komunistyczne, które jako „pasy transmisyjne” przekazały go w dół. Dopiero stopniowy demontaż centrum pod koniec lat osiemdziesiątych spowodował, że sygnał zaczął słabnąć wraz z przemieszczaniem się do regionów, które zaczęły się w mniejszym lub większym stopniu usamodzielniać[1].

W listopadzie 1987 G. Husák podczas oficjalnej wizyty w ZSRR zwierzył się gensekowi ze swoich rozterek: czuł narastającą wokół niego wrogość i przypuścił możliwość swojego odejścia ze stanowiska szefa partii. Wedle uświęconego od wielu lat zwyczaju poprosił M. Gorbaczowa o wyznaczenie następcy, lecz odpowiedź otrzymał nasepującą: „Gustawie Nikodymowiczu, z waszej perspektywy widać więcej, niż z perspektywy Moskwy”[2]. Pierestrojkowy sygnał nadany przez ekipę Gorbaczowa wprawił ekipę G. Husáka w stan wielkiej konsternacji. Z jednej strony on i jego ludzie dobrze pamiętali, że swe dojście do władzy zawdzięczali wojskowej interwencji, podjętej dzięki decyzji centrum. Jednocześnie legitymacja ich władzy całkowicie zależała od potęgi i prestiżu centrum, którego polecenia zawsze pokornie spełniali, zdając sobie sprawę, że konflikt z centrum może oznaczać tylko i wyłącznie kres ich czasu. Z drugiej zaś strony program przemian zainicjowany w centrum stanowił dla przywódców Czechosłowackich śmiertelne zagrożenie[3]. Będąc pomiędzy młotem a kowadłem ekipa G. Husáka zmuszona była do specyficznej adaptacji programu pierestrojki – oficjalnie ochoczo popieranego, w praktyce nie realizowanego.

13 marca na pogrzebie Konstantyna Czernienki spotkał się z szefami komunistycznych partii Krajów Układu Warszawskiego nowy Sekretarz Generalny Michał Gorbaczow. Na spotkaniu tym zapoznał ich ze swoimi zamiarami określonymi jako „niezbędność kontynuowania zmian”. Już w kwietniu federacyjny premier Lubomír Štrougal zachęcał do okazania odwagi przy szukaniu nowych sposób w dziedzinie gospodarki oraz niezbędność przewartościowania „niektórych obecnych poglądów i koncepcji”, jego wystąpienie nie wzbudziło jednak zbytniego entuzjazmu aparatu. W październiku Gustáv Husák uznał program Gorbaczowa za niezwykle inspirujący dla KPCz, w oficjalnym organie partii „Rudé právo” pojawił się artykuł popierający nowe myślenie płynące z Moskwy, które jest dla KPCz akceptowalne i – oczywiście – inspirujące. Owa formuła stała się dla aparatu partyjnego oficjalnie obowiązująca, jednocześnie nic się nie zmieniła: w grudniu 1985 odbyła się konferencja zorganizowana z okazji piętnastej rocznicy wejścia w życie reakcyjnego dokumentu „Poučení z krizového vývoje ve straně a společnosti po XIII. Sjezdu KSČ” (Nauka wypływająca z kryzysowego rozwoju w partii i społeczeństwie po XIII zjeździe KPCz), które główni ideologowie partii V. Bil’ak i J. Fojtík uznali za nadal aktualny i obowiązujący. W marcu, w odpowiedzi na XXVII zjazd KPZSRR, na którym przyjęto nową redakcję programu partii, w Pradze odbył się XVII zjazd KPCz, gdzie przyjęto dokument pod nazwą „Główne kierunki gospodarczego i socjalnego rozwoju Czechosłowacji w okresie 1986-1990 […]”. Na zjeździe Husák opowiedział się za przyspieszeniem ekonomicznego i socjalnego rozwoju, który opiera się przede wszystkim na wprowadzeniu postępu w dziedzinach rozwoju naukowo-technicznego. Jednak jak konstatuje dokument z 13 maja 1986 „O politycznej sytuacji w regionach” urzędnicy napotykali na opór w zespołach kolektywnych podczas wdrażania „ducha XVII zjazdu”, gdyż „[…] nie udaje się zmienić stylu pracy i myślenia kierownictwa”. W listopadzie tego roku na pracowniczym spotkaniu przedstawicieli kierownictwa krajów RWPG w Moskwie M. Gorbaczow zapowiedział przebudowę dotychczasowych stosunków pomiędzy krajami socjalistycznymi polegającą na ich równouprawnieniu i partnerstwie. Postulat Gorbaczowa poparł Husák, choć w głębi duszy musiał zdawać sobie sprawę, iż:

„Utrata patronackiego nadzoru ze strony ZSRR […] spowodowała, że Komunistyczna Partia Czechosłowacji znalazła się w nowej sytuacji, której jej historia nie zna. Brak ‘moskiewskiego’ nadzoru nad personalnym, programowym i strategicznym kierowaniem partii oraz brak możliwości oparcia się o wojskowy, ekonomiczny, surowcowy czy ideologiczny potencjał bloku sowieckiego, stwarzał rzeczywistość nie odpowiadającą podstawowym założeniom doktryny marksitowsko-leninowskiej i w znacznej mierze wyznaczał dalszy los tego ‘straconego’ podmiotu”[4].

Dopiero w lutym 1987 po raz pierwszy w kierownictwie KPCz dyskutowano o nowej sytuacji, która nastąpiła po dojściu Gorbaczowa do władzy. Kierownictwo przedłożyło członkom komitetu konkretne zadania wypływające z inspiracji sowieckiej pierestrojki: wypracowanie zarysu dokumentu ustawy o przedsiębiorstwie państwowym i określenia roli partii w tej ustawie, zarysu ustawy zapewniającej trwały rozwój naukowo-technicznego postępu i zarysu ustawy o spółdzielniach oraz zalecono członkom komitetu i im podległym organom skupić się na wprowadzeniu dyscypliny, aktywizacji organizacji młodzieżowych, itp. Ustanowiono polityczną komisję (m.in. z Jakešem i Štrougalem), która miała koordynować prace związane z dopracowywaniem przebudowy mechanizmu gospodarczego. Jednocześnie kierownictwo zdecydowało się nie zmieniać swoich poglądów na wydarzenia z roku 1968 i politykę „normalizacyjną”. Gdy w przyszłym miesiącu L. Štrougal wystąpił z reformatorskim przemówieniem dotyczącym problemów przebudowy gospodarki (podczas spotkania z ”aktywem” czołowych pracowników gospodarczych) wydawało się, że podczas kwietniowej wizyty Gorbaczowa w Pradze zapali się światło dla młodszych i pragmatyków spod znaku pierestrojki, a jednocześnie uda odwołać się z władz partyjnych najbardziej skompromitowanych polityków. Gorbaczow tych nadziei nie spełnił, w swoim przemówieniu docenił osiągnięcia „pierestrojki czechosłowackiej” i udzielił poparcia dla kierownictwa KPCz. W listopadzie kierownictwo wysłało regionalnym komitetom zalecenia większej aktywizacji partii komunistycznej i związanych z nią organizacji.

Zgodnie z żądaniem szerokiej demokratyzacji życia społecznego wzrosnąć miałaby aktywność podstawowych organizacji, ich kontakty ze społeczeństwem ulec ożywieniu poprzez konsultacje ze społeczeństwem, kadra ulec miałaby odmłodzeniu, zwiększony miałby być udział innych niż KPCz partii w ramach Frontu Narodowego. Społeczeństwo przestało wierzyć w deklaracje kierownictwa partii, na IV zjeździe artystów dramatycznych aktor Miloš Kopecký wyraził swoją wątpliwość w to, czy kierownictwo KPCz naprawdę chce przeprowadzić rzeczywistą przebudowę i demokratyzację społeczeństwa, jednocześnie zażądał odejścia z najwyższych stanowisk tych, którzy oficjalnie głoszą potrzebę nowych porządków, ale sami doprowadzają do stagnacji i paraliżu państwa. W listopadzie Ladislav Adamec zaproponował rozdzielenie funkcji prezydenta i pierwszego sekretarza partii, do tej pory obie funkcje pełnił Gustáv Husák, rozdzielenie funkcji de facto oznaczało odwołanie z funkcji Husáka, gdyż, według słów Adamca, jego osoba była aż nadto związana z przeszłością i nie była odpowiednia do nowych zadań stojących przed partią. Husáka zastąpił inny stary partyjny funkcjonariusz odpowiedzialny za czystki partyjne po roku 1968 – Miloš Jakeš; fasadowość tych zmian dostrzegli funkcjonariusze niższego szczebla, którzy, według słów sprawozdania z regionalnych i miejskich komitetów KPCz, zaczęli głośno stawiać pytania dlaczego odwołany w październiku umiarkowanie reformatorski Lubomir Štrougal odszedł z powodu zaawansowanego wieku, podczas gdy w kierownictwie partii pozostawali inni, jeszcze starsi funkcjonariusze (Vasil Bil’ak, Josef Lenárt i in.); dlaczego tyle razy w zmienianym kierownictwie partii nie pojawiły się nowe twarze, dlaczego reformować kraj mieli ci, którzy przyczynili się do jego katastrofalnej sytuacji.

Zupełnie niespodziewane były dla partyjnych funkcjonariuszy słowa członka biura politycznego KC KPZR Aleksandra Jakovleva, który na spotkaniu z ideologicznym aktywem Wyższej Szkoły Politycznej ÚV KPCz mówił otwarcie: „towarzysze, oduczyliśmy się pracować z ludźmi, partia zaczęła bać się ludzi, bać się mówić, bać się występować, zapomniała wszystkie jej argumenty”, według Jakovleva jest sytuacją całkiem normalną, gdy partyjny funkcjonariusz jest wygwizdany, gdyż używa nieznośnych dla społeczeństwa wytartych fraz. Kilka dni wcześniej członkowie kierownictwa KPCz opowiedzieli się za „twardym” stanowiskiem wobec demonstrantów manifestujących podczas siedemdziesiątej rocznicy powstania republiki. Premier L. Ademec kąśliwie zauważył, iż wszyscy głośno chwalą pierestrojkę, ale w rzeczywistości nikt nic nie robi[5]. O spowolnieniu i „odstawaniu” czechosłowackiej pierestrojki za sowiecką może świadczyć historia ustawy o przedsiębiorstwie państwowym. W początkowym etapie tworzenia tej ustawy jej założenia formułowane były dość radykalnie i odpowiadały projektowi sił reformatorskich w kierownictwie partii z roku 1968, jednak z czasem wpływ konserwatywnych sił zmienił charakter ustawy. Do projektu włączono klauzule o wiodącej roli partii w przedsiębiorstwie, przedsiębiorstwo nie miało możliwości wystąpienia lub wstąpienia gospodarczych jednostek produkcyjnych, itd. Zmodyfikowana ustawa weszła w życie na początku sierpnia 1988 wraz z podobnymi ustawami o spółdzielczości, a w listopadzie uchwalono ustawę o przedsiębiorstwie z udziałem firm zagranicznych.

Na początku 1989 stało się dla wszystkich jasne, że polityka przebudowy jest całkowicie skompromitowana, a partia znajduje się w całkowitym odwrocie przed narastającymi siłami opozycji. W styczniu 1989 antyreżimowe demonstracje w dwudziestą rocznicę samospalenia studenta Jana Palacha były rozpędzane z niezwykłą brutalnością, która ukazywała na całkowitą bezradność partii, która uciec się mogła jedynie do przemocy. Podstawowe i wyższe organizacje partyjne zaczęły krytykować kierownictwo partyjne i państwowe za błędy i uchybienia w „centralnie planowanej propagandzie, jej bezzębności, nienadążaniem za rozwojem sytuacji politycznej. Zwykli komuniści skarżyli się na defensywny charakter propagandy i jej nieudolność. W lutym sześćset siedemdziesięciu pracowników naukowych Akademii Nauk wysłało petycję do premiera federalnego Ladislava Adamca, w której opowiedzieli się przeciwko represjom wobec uczestników styczniowych demonstracji. Informacja o sytuacji w regionalnych jednostkach partyjnych zwraca się uwagę na to, że ocena wydarzeń styczniowych wśród komunistów nie jest jednoznaczna; krytykuje się pasywną propagandę, która nie jest w stanie sprostać nasilającym się wpływom informacji napływającej z zewnątrz, tj. z Zachodu. Nasilające się represje wobec demonstrantów także nie znajdują odpowiedniego poparcia w szeregach partyjnych. Narzeka się na coraz większy wpływ opozycji na społeczeństwo. Kierownictwo KPCz w lutym konstatuje, że światowy ruch komunistyczny łączy jedynie wspólna ideologiczna podstawa, liczba komunistów na świecie maleje, także wpływ idei komunistycznych na świecie kurczy się. Kapitalizm wykazał się większą zdolnością przetrwania niż to wcześniej zakładano, a teza o jego rychłym upadku, może odejść do historii. Walka klasowa nadal istnieje, ale jej charakter należy pojmować już inaczej. Gdy 17 maja 1989 roku Jakeš zapewniał swojego gościa Nicolae Ceauşescu, że sytuacja w Czechosłowacji jest stabilna, a tutejsze demonstracje antyreżimowe są „nieliczne”, robił dobrą minę do złej gry.

Dojście do władzy Michaiła Gorbaczowa naruszyło stabilną, by nie rzecz komfortową sytuację w kierownictwie KPCz. Przestała obowiązywać doktryna Breżniewa, zabezpieczająca egzystencję partii, przestał istnieć argument prawowiernego naśladowania zasad programowych KPZR, a więc podstawowa zasada działania ruchu komunistycznego. Załamała się jedność bloku sowieckiego, przykład Polski wskazuje, że partia zmuszana być może przez społeczeństwo do poszukiwania własnych sposobów rozwiązywania sytuacji. W kierownictwie partii program pierestrojkowy doprowadził do ukształtowania się dwóch skrzydeł o sprzecznych interesach. Jedno z nich, mając oparcie w osobach pierwszych sekretarzy: najpierw Gustáva Husáka, a potem Miloša Jakeša, próbowalo ignorować niezbędność zmian, jako prawdopodobny początek procesu odsuwania ich od władzy. Nie obce zapewne im było myślenie Gerda Siebera – kierownika oddziału stosunków międzynarodowych przy KC Niemieckiej Republiki Demokratycznej, który swojemu koledze po fachu M. Stefaňálowi zwierzył się, iż „Z powodu komplikacji i ryzyka, które przynosi pierestrojka, głasnost i nowe myślenie, […] obniża się prestiż Związku Sowieckiego, jako światowego mocarstwa. Pozostaje jedynie życzyć sobie, aby ta sytuacja za bardzo nie zaszkodziła innym, socjalistycznym państwom. I tak ich [tj. tych państw] sytuacja jest bardzo ciężka”[6].

Ortodoksyjny prąd popadł w konflikt z „młodą” i czysto technokratycznie nastawioną generacją partyjnych funkcjonariuszy. Gdy partyjne elity czuły się zmianami bezpośrednio zagrożone oraz nie mogły łudzić się co do możliwości przystosowania się do nowego, pierestrojkowego systemu, te kadry partyjne, które objawiły się na scenie politycznej w latach siedemdziesiątych, motywowane nie ideologią, lecz czysto pragmatycznymi pobudkami, zainteresowane były w znalezieniu takiego wariantu dalszego rozwoju, który przy stracie monopolu władzy umożliwił im zachowanie ich indywidualnych pozycji”[7]. Konflikt ten nigdy nie wykrystalizował się w otwartą konfrontację, nie mniej przyczynił się do sytuacji, w której partia „straciła możliwość aktywnie i realnie wpływać na procesy społeczne, których dynamika wywodziła się ze źródeł innych niż partyjne”[8]. Od roku 1988 na scenę polityczną, oprócz kręgów dysydenckich, wstąpiły masy uczestniczące w demonstracjach, wzmógł się nacisk na partię, która zmuszona była do ustępstw: odwołanie ultrakonserwatywnego V. Bil’aka, nowelizacja prawa wyborczego do parlamentu, zachowawcza ustawa o przedsiębiorstwie państwowym nie można zinterpretować jako „przemyślany, polityczny sposób adekwatnej reakcji na gwałtownie rozwijająca się sytuację, lecz raczej jako symptom odstawania większej części partyjnych elit od rzeczywistości społecznej i spazmatyczne usiłowanie zachować choć minimum wymykającej się władzy”[9].


[1] Kemp–Welch, A.: Change in Eastern Europe. The Polish paradigm, [w:] The impact of Gorbachev. The first phase, red. Spring D. W., London–New York 1991, s. 135–154.

[2] Gorbaczow, M.: Żizń i rieformy, Moskva 1995, t. 2, s. 355.

[3] Bradley, J. F. M.: Czechoslovakia`s velvet revolution: A political analisis, New York, Colombia University Press 1992, s. 29 i dalej, Dobbs, M.: Precz z wielkim bratem. Upadek imperium radzieckiego, przeł. P. Kwiatkowski, Poznań 1998, s. 348.

[4] Komunismus v České Republice, s. 70.

[5] Gorbaczow, M.: Żizń i rieformy, Moskva 1995, t. 2, s. 358.

[6] Suk, J.: Chronologie zániku komunistického režimu v Čechoslovensku 1985–1989, Praha, 1997, s. 59.

[7] komunismus …68.

[8] Ibidem, s. 68-69.

[9] Ibidem, s. 69.

Myśl polityczna Ludwiga von Misesa

5/5 - (1 vote)

Ekonomista Ludwig von Mises był zarówno zdecydowanym utylitarysta, jak i obrońcą leseferyzmu. Twierdził, że jako ekonomista zdoła pokazać, iż interwencjonizm państwowy powoduje takie skutki, że nawet jego zwolennicy uznaliby je za niepożądane. Mises zakładał, „iż ludzie wolą życie od śmierci, zdrowie od choroby, dożywienie od głodu, zasobność od biedy A jeśli tak, to ekonomista może wykazać, że własność prywatna i wolny rynek są najlepszym sposobem do osiągnięcia tego celu. Widać tutaj, że Ludwig von Mises opiera się na pewnym założeniu. Mówi o tym, że człowiek może preferować mniejszy dobrobyt w zamian za większą równość czy utrzymanie gospodarstwa rodzinnego. Mises dochodzi do wniosku, że wolność jest lepiej zabezpieczona przez system indywidualnych praw niż jedynie przez utylitarystyczne czy ekonomiczne analizy.[1] [2]

Prawa indywidualne są zakorzenione w naturze ludzkiej. Naturalną rzeczą jest więc to, że społeczeństwa, które przestrzegają tych praw, charakteryzują się większą harmonią i bogactwem. Leseferyzm w gospodarce, oparty na ścisłym przestrzeganiu praw, doprowadzi do najpełniejszego dobrobytu dla największej liczby osób. Mises najbardziej uwydatniała zasadę, że źródłem naszych reguł społecznych musi być ochrona prawa jednostki do życia, wolności i własności.[3] Teoria ekonomiczna zbudowana przez Ludwika von Misesa wskazuje jednoznacznie, że istnieje tylko jeden porządek gospodarczy, który jej odpowiada. Jest nim wolny rynek.

Nazwa szkoła austriacka, pochodzi od czołowych jej przedstawicieli, którzy na stałe lub przejściowo osiedlili się w Stanach Zjednoczonych, jednak z pochodzenia byli rodowitymi Austriakami. Za założyciela szkoły austriackiej uznaje się ekonomistę Carla Mengera. Był on jednym z pierwszych, którzy sformułowali prawo wartości krańcowej. Mimo wielu wybitnych prekursorów szkoły austriackiej, to Carl Menger (1840-1921) pozostaje prawdziwym i solidnym jej założycielem. Zasługuje na ten tytuł z samego tylko powodu, że stworzył teorię wartości i ceny, która stanowi rdzeń austriackiej teorii ekonomicznej. Lecz Menger zrobił więcej: opracował i konsekwentnie wykorzystywał prawidłową, prakseologiczną metodę prowadzenia teoretycznych badań ekonomicznych. Tym samym w metodzie i rdzeniu teoretycznym, austriacka teoria zawsze pozostanie ekonomią mengerowską.

Myśl Szkoły Austriackiej w dzisiejszych czasach jest podstawą dla obrońców wolnego rynku. Ekonomiści wywodzący się ze szkoły austriackiej, jak i sama szkoła często są określani jako heterodoksyjni. Pomimo tego potrafili zdobyć szerokie uznanie. Boehm-Bawerk został ministrem finansów Austro-Węgier, Hayek został nagrodzony Nagrodą Nobla, Mises jak również, Rothbard zdobyli ogromną popularność wśród studentów oraz w środowiskach wolnościowych. Dzięki popularności Misesa i Rothbarda powstał Instytut Ludwiga von Misesa. Instytut ten jest nieocenionym źródłem wiedzy na temat szkoły austriackiej.

Szkoła austriacka przeżywała wzloty i upadki. Nie będzie też błędem kiedy uznamy, że można ją podzielić na okresy, w czasie których różni myśliciele zdobywali popularność w głoszonych przez siebie teoriach.[4]

Zdecydowanie pierwszymi ekonomistami szkoły austriackiej byli, wspomniani już wcześniej Carl Menger, Eugen Boehm- Bawerk, jak i Friedrich Wiser. Opublikowanie przez Carla Mengera Principles of Economics było początkiem szkoły austriackiej. Menger swoje dzieło zaczął stwierdzeniem: „Wszystkie rzeczy opierają się na łańcuchu przyczynowo- skutkowym. Ta wielka zasada nie ma żadnych wyjątków”.[5] W swojej publikacji zaprezentował nowe podejście do analizy ekonomicznej. Ważnym wkładem Mengera w rozwój ekonomii było pokreślenie subiektywnego charakteru wartości. Takie podejście zmieniło klasyczne znaczenie wartości rzeczy, jako zjawisk obiektywnych. Klasyczni ekonomiści wyodrębniali trzy kategorie czynników produkcji: pracę, ziemię i kapitał. Menger dowodzi, że ceny tych czynników odzwierciedlają nie jakieś obiektywne cechy dóbr, tylko subiektywnie postrzegany użytek.[6] „Wartość jest z natury całkowicie subiektywna i z tego powodu dobro może mieć ogromna wartość dla jednego człowieka, niewielką wartość dla innego i być bezwartościowe dla innego, w zależności od różnic w ich potrzebach i dostępności.”[7] Z twórczości Austriaka wynika, że klasyczni ekonomiści się mylili, i że nie warto jest ukazywać różnice pomiędzy trzema wspomnianymi czynnikami produkcji. Wyjaśnił on bowiem, że źródłem wartości tych trzech czynników jest użyteczność dóbr wytworzonych w procesie produkcji z ich użyciem, a podział na pracę, ziemie i kapitał nie ma sensu. Na poparcie tego stwierdzenia możemy w jego dziele przeczytać: „Ceny usług robotniczych są kształtowane tak jak ceny wszystkich innych dóbr, poprzez ich wartość. Ich wartość natomiast, jest mierzona stopniem zaspokojenia potrzeb, które pozostałyby niezaspokojone w przypadku nie użycia siły roboczej. Gdy praca jest dobrem wyższego rzędu, jej wartość kształtuje się zgodnie z zasadą, która mówi, że wartość dobra wyższego rzędu dla człowieka jest tym większa, im większa jest potencjalna wartość wytwarzanego produktu, przy założeniu stałej wartości komplementarnych dóbr wyższego rzędu, oraz im mniejsza jest wartość dóbr komplementarnych wytworzonego produktu.[8]

Dzieło Carla Mengera przyciągnęło studentów, którzy stawali się zwolennikami jego teorii. Jednymi z nich byli Eugen von Boehm-Bawerk oraz Friedrich von Wiser. Ten pierwszy swój najważniejszy okres aktywności naukowej spędził na Uniwersytecie w Innsbrucku. Wtedy też, w latach osiemdziesiątych XIX wieku opublikował swoje pierwsze dzieło.

Za najważniejszy wkład Boehm-Bawerka w rozwój szkoły austriackiej uważa się jego prace związane z zagadnieniami wartości dóbr, stopy procentowej, odsetek, kredytu. Boehm- Bawerk poruszył problem często pomijany przez ekonomistów, a poruszany przez filozofów. Starał się on odpowiedzieć na pytanie, dlaczego ludzie cenią bardziej dobra teraźniejsze od dóbr przyszłych i uzasadnić przyczynę występowania procentu. Dowodził, że „(…) ludzie mniej skupiali się na zbadaniu natury odsetek od pożyczki, a bardziej na szukaniu jakiejś teorii, która pomogłaby im umiejscowić to zjawisko na religijnym, moralnym, czy ekonomicznym polu.”[9]

Ekonomista Boehm-Bawerk przyczynę istnienia odsetek od kredytu widzi w zjawisku preferencji czasowej, polegającej na tym, że ludzie wyżej cenią dobra teraźniejsze niż przyszłe.[10] „Jest jednym z oczywistych faktów wynikających z doświadczenia, że przywiązujemy mniejsza wagę do przyszłych przyjemności i krzywd, po prostu dlatego, że nastąpią w przyszłości. Zatem prawda jest, że dobra, które są przeznaczone do zaspokojenia naszych potrzeb w przyszłości mają dla nas mniejszą wartość, niż w przyszłym momencie, w którym będą miały zaspokoić nasze potrzeby (…).[11]

Teoria kapitału i procentu Boehm-Bawerka wniosła niepodważalny wkład w rozwój austriackiej szkoły w ekonomii. Teoria ta spotkała się również z dużą krytyką. Ludwig von Mises w swoim dziele pt.: Human Action pokazuje błędy jakie Boehm- Bawerk popełnił w uzasadnieniu preferencji czasowej. Mises podaje przykłady ludzi, którzy nie wartościują dóbr w sposób podany przez Boehm-Bawerka. Mówi on o osobach rozważnie odkładających na przyszłość, o ludziach młodych, którzy wola się uczyć i przez to odrzucają dobre oferty pracy lub też biznesmenach, którzy rezygnują z przyjemności, jaką jest konsumpcja, po to by reinwestować w przychód firmy i w przyszłości mieć lepsze wyniki finansowe. „Błąd Boehm-Bawerka polega na tym, że szuka on uzasadnienia teorii na gruncie psychologicznym (…). Psychologia może nam pokazać, że niektórzy ulęgają pewnym czynnikom. Ale psychologia nigdy nie dowiedzie, że konkretne zachowanie jest zawsze wspólne dla wszystkich ludzi.”[12]

Kolejnymi sławnymi ekonomistami szkoły austriackiej, stali się studenci zafascynowani Mengerem, Boehm-Bawerkiem czy Friedrichem von Wieserem. Można tu wymienić Ludwiga von Misesa, Friedricha von Hayeka oraz Murraya Rothbarda, który był już kolejnym pokoleniem zafascynowanym szkoła austriacką, uczniem i naśladowcą Misesa.

Tak jak inni Austriacy, Mises zajmował się formułowaniem teorii wolnorynkowej, jak też rozwijaniem metod prowadzenia badań w ekonomii. Jako, że przyszło mu tworzyć w czasach gdy marksistowska doktryna postulująca likwidację własności prywatnej, zyskiwała na sile, Mises nie pozostał temu obojętny. Będąc jej przeciwnikiem wydał szereg artykułów krytykujących socjalizm. Murray Rothbard opisał to w ten sposób: „Jego artykuł 1920 roku Economical calculation in the socialist commonwealth okazał się sensacją, po raz pierwszy demonstrując, że socjalizm jest w wysoko uprzemysłowionej gospodarce, systemem nierealnym. Mises pokazał, że w gospodarce socjalistycznej, kompletnie oderwanej od wolnorynkowego systemu cen, niemożliwa jest racjonalna kalkulacja kosztów, bądź efektywna alokacja środków produkcji, zgodnie z najbardziej wymaganymi zadaniami. Mimo, iż do 1934 roku nie były tłumaczone na język angielski, prace Misesa wpływały na europejskich socjalistów, którzy przez dekady próbowali udowadniać Misesowi błędność wywodów, wychodząc z nowymi modelami planowania socjalistycznego.”[13]

Tym, co wyróżniało Milesa, była jego metoda uprawiania nauki opartej o założenie o ludzkim działaniu, oraz wnioskach, które wyciągał z tego założenia za pomocą dedukcji.[14] Taką metodę Mises nazwał prakseologią[15], czyli nauką o zasadach działania. Metoda ta była zupełnie przeciwstawna do dotychczasowych metod matematycznych traktujących ekonomię jak fizykę. Ekonomiści austriaccy (a Mises w szczególności) odrzucali teorie oparte na doświadczeniu, twierdząc, że w ekonomii nie da się tak jak w fizyce, przeprowadzić eksperymentu w celu sprawdzenia czy istnieje jakieś prawo czy nie. Nie da się również stworzyć warunków laboratoryjnych, tak jak w przypadku biologii, ponieważ zachowania podmiotów w sztucznych warunkach mogłyby się różnić od standardowego zachowania. „Mises zauważa oczywistą różnicę pomiędzy ekonomią a naukami empirycznymi. Tłumaczy naturę tej różnicy i wyjaśnia jak ta wyjątkowa nauka, jaką jest ekonomia, która uczy rzeczywistości bez odwoływania się do obserwacji, może w ogóle istnieć. Jest to osiągnięcie Misesa, które bardzo trudno przecenić.”[16]

Trudną rolę obrony założeń liberalizmu klasycznego w czasach rosnącej w siłę doktryny socjalistycznej, podjął Friedrich von Hayek. Po krótkiej fascynacji umiarkowanym socjalizmem, Hayek uległ wpływowi austriackiej szkoły.

Walka Hayeka z socjalizmem, w odróżnieniu od podejścia Misesa, polegała głównie nie na podkreśleniu niemożliwości rachunku ekonomicznego w socjalizmie, lecz na pokazaniu, że jest to dużą trudnością. Przekonywał on o mniejszej wydajności gospodarki socjalistycznej w porównaniu do gospodarki kapitalistycznej.[17] Austriacki noblista oprócz tego, że stworzył wiele własnych teorii, dużo pracy włożył w rozwinięcie teorii cyklów koniunkturalnych Ludwiga von Misesa. Sam Hayek twierdził, że to dzięki Misesowi zrozumiał fałszywość socjalizmu.[18]

Friedrich von Hayek kwintesencję swoich poglądów na gospodarkę i rolę państwa zawarł w sformułowanej przez siebie zasadzie rządów prawa. Postulował on istnienie państwowego aparatu przymusu opartego na twardych zasadach. Rządy prawa są przeciwieństwem państwa etatystycznego, ingerującego w społeczeństwo w celu osiągnięcia pewnych zamierzonych efektów. „Choć każde prawo do pewnego stopnia ogranicza wolność jednostki, zmieniając środki, jakich ludzie mogliby użyć w dążeniu do swych celów, niemniej jednak pod rządami prawa rząd nie ma możliwości udaremniania wysiłków jednostki poprzez działanie ad hoc.”[19] Rządy prawa to niewątpliwe ciekawa wizja wolnego i równego dla wszystkich świata, jednak ciężko sobie wyobrazić, że taki system mógłby faktycznie istnieć.

Wszyscy wymienieni w tej pracy wielcy ekonomiści wywarli wpływ na kolejne pokolenie młodych naukowców. Tacy myśliciele jak Murray Rothbard, Izrael Kirzner czy Hans-Herman Hoppe skutecznie propagowali i rozwijali szkołę austriacką w takich ośrodkach akademickich jak Nowy Jork, Auburn i Nevada.


[1]   D. Boaz, Libertarianizm, Zysk i Ska, Poznań 2005, s.113

[2]   tamże, s. 113

[3]   tamże, s. 114

[4]   J. Kacperski, Szkoła…, opr. cyt., s. 23

[5]   C. Menger, Principles of Economics, New York University Press, New York 1976, s.51

[6]   J. Kacperski, Szkoła…, opr. cyt., s. 25

[7]   C. Menger, Principles …, opr. cyt., s. 145

[8]   tamże, s. 173

[9]   E. von Boehm-Bawerk, Capital and Interest: A Critical History of Economical Theory, Macmillan and Co, Londyn 1890, s.16

[10] J. Kacperski, Szkoła…, opr. cyt., s. 28

[11] E. von Boehm-Bawerk, The Positive Theory of Capital, Macmillan and Co , Londyn 1981, s. 285

[12] L. von Mises, Human Action, New Heaven 1949, s. 488

[13] M. Rothbard, The Essentials von Mises, Mises Institute, www.mises.org/web/3081#1.

[14] J. Kacperski, Szkoła…, opr. cyt., s. 36

[15] Prakseologia – Twórca naukowej prakseologii – Tadeusz Kotarbiński umiejscawia ją wśród nauk filozoficznych, a mianowicie w etyce i logice. Prakseologia w logice umiejscawiana jest jako metodologia ogólna, w naukach o organizacji i zarządzaniu występuje jako ogólna teoria organizacji: zajmuje się świadomą i umyślną działalnością człowieka, z punktu widzenia jej skuteczności. Cel natomiast to zamierzony stan rzeczy lub zdarzeń, do niego zmierza sprawca w swej skutecznej działalności. Jak pisał Pszczołowski: Działalność wiodąca do sukcesu, to działalność, w której człowiek na ogół dokładnie zdaje sobie sprawę z celu swego wysiłku (Kotarbiński,1982 „Traktat o dobrej robocie”).

[16] H-H. Hoppe, Economic Science and the Austrian Method, mises.org/esandtam/pes1.asp. stan na 03.05.2011

[17] R. Legutko, Dylematy kapitalizmu, Wydawnictwo Liberatas, Paryż, 1986

[18] J. Kacperski. Szkoła…, opr. cyt., s. 40

[19] F. von Hayek, Droga do zniewolenia, ARCANA, Kraków 2009, s.87