Represje w PRL

5/5 - (4 votes)

Przepływ informacji w 1987 roku w środowisku opozycyjnym był już bardziej swobodny. Działacze, którzy obrali sobie za cel działalność interwencyjną, zbierali przykłady nie tylko jaskrawego łamania prawa, ale również interesowali się sytuacjami, które budziły niezadowolenie społeczne. Trudno dociekać dzisiaj, kto przekazał taką informację. Ludzie oburzali się na fakt dorabiania poprzez tzw. ”fuchy” w zakładach pracy. Pracownicy byli urażeni sposobem podziału nagród. Nie zawsze wkład pracy liczył się najbardziej, często ważniejszy był układ towarzyski bądź tak zwana działalność społeczna.[1] W prasie podziemnej oprócz omawiania spraw ogólnokrajowych znalazły miejsce informacje dotyczące życia codziennego. Odnotowano, że w Liceum Ogólnokształcącym im. Juliusza Słowackiego w Skarżysku-Kamiennej brakowało opału, wobec czego lekcje odbywają się w temperaturze około 5˚C. Brak wizji rozwiązania tego problemu zmusił młodzież do protestu. Naukę w tej szkole przerwano na dwa dni.[2]

Eugeniusz Tokarzewski pełniący funkcję kierownika internatu w Skarżysku napiętnowany za „szczególną gorliwość w tropieniu krzyżyków, medalików i obrazków religijnych.” Modlenie się wg niego szczególnie utrudnia innym naukę własną i wypoczynek. Fakt ten uznano za bulwersujący, tym bardziej, że Tokarzewski będąc wcześniej nauczycielem na wsi uchodził za gorliwego katolika.[3].

Ważną sprawą było rozpracowanie kanałów, którymi informacje przedostawały się do SB. Środowisko opozycyjne wzięło pod lupę dyrektora RPGM w Skarżysku-Kamiennej pana Pochcia. Miał on organizować brygadę szklarzy, ślusarzy i hydraulików, którzy obok napraw w mieszkaniach lokatorów mieli za zadanie również prowadzenie potajemnych przeszukań oraz nakłaniania mieszkańców do rozmów na określone tematy celem zdobycia informacji.[4] Bazą takiej brygady miał być lokal przy ul. Prusa 3 w Skarżysku-Kamiennej. Natomiast punkt kontaktowy SB miał mieścić się przy ul. Konstytucji 3-go Maja nr 32/14. Opozycjoniści ustalili, że właśnie tam funkcjonariusze Fijałkowski, Terlecki i Gibaszewski spotykali się ze swoimi informatorami.[5]

Dyrektor Pocheć wykazywał się dosyć nietypowymi pomysłami. Na przykład, gdy do bloku nr 35 na ul. 1000-lecia chciano doprowadzić gaz, a jednym z warunków było wykonanie przez lokatorów rowu, w którym miały być umieszczone rury. Mieszkańcy spełnili ten warunek. Pocheć swoim zarządzeniem nakazał, aby pracownicy fizyczni i umysłowi RPGM w czynie społecznym zasypali ten rów w dniu 30 kwietnia 1987 roku.[6]

Wykorzystywanie pracowników remontowych było stosowaną formą inwigilacji. Jako przykład posłużyć może sprawa Romana Sosińskiego, mieszkańca Warszawy, który kilka dni był nieobecny w mieszkaniu. W tym czasie niespodziewanie nastąpiła awaria. Aby ją usunąć sforsowano drzwi mieszkania. Po usunięciu awarii instalacji wodnej, rozejrzano się dokładnie po mieszkaniu. Po powrocie R. Sosińskiego wezwano go do Pałacu Mostowskich. Dowiedział się , że „bez wymaganego zezwolenia posiadał w mieszkaniu zakazane książki”. Kolegium 23 lutego 1987 roku ukarało R. Sosińskiego grzywną 25 tysięcy złotych.[7]

Środowisko opozycyjne istniało również w Busku-Zdroju. W latach 1985-86 wydano tu pismo ulotne pt. „Busola”. Robiono to w formie maszynopisu, którego wydano kilkanaście egzemplarzy. Zastanawiano się w nich nad kierunkiem polityki państwa, dyskutowano rachunek zysków i strat, poruszono sprawy aktualne, nieprawidłowości podczas przesłuchań, jak np. Pawła Dudkiewicza, któremu podczas przesłuchania 3 grudnia 1985 roku grożono pobiciem, wymuszając utrzymanie w tajemnicy tego przesłuchania.

Represje niekoniecznie polityczne ukazywano jako przykłady ignorancji w wykonywaniu obowiązków. Potępiano podobne oskarżenia.[8]


[1] „NURT” 1987, nr 8/87, s.3.

[2] Tamże.

[3] Tamże.

[4] „NURT” 1987, nr 9/87, s.6.

[5] „NURT” 1987, nr 9/87, s.6.

[6] Tamże.

[7] „KOS” 1987, nr 5(113), s.6.

[8] „Busola”, 1986, nr 11 – w zbiorach autora.

Aresztowania działaczy Solidarności

5/5 - (4 votes)

Funkcjonariusze MO pełniący służbę patrolową w dniu 12 października 1985 roku w pobliżu punktów wyborczych na osiedlu Karczówka w Kielcach, mieli zauważyć plakaty anty-wyborcze, a po pewnym krótkim okresie czasu zobaczyli dwóch mężczyzn, którzy rozbiegli się na ich widok.

Funkcjonariusze ruszyli w pościg, do którego przyłączył się funkcjonariusz SB Stanisław Wójcik. Pościg, w trakcie którego użyto broni palnej, okazał się skuteczny, zatrzymano bowiem Mariana Trzpiota, 34-letniego technika mechanika zatrudnionego w Kieleckiej Fabryce Pomp – wcześniej nie karanego. Pobitego dotkliwie przewieziono na komisariat. Ponieważ nie znaleziono przy nim żadnych materiałów obciążających, a on odmawiał przyznania się do winy, przedstawiono mu więc zarzut czynnej napaści na funkcjonariuszy MO, czyli art. 234 § 1 kk,[1] co było zagrożone karą od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności.

Upieczono w ten sposób dwie pieczenie przy jednym ogniu, tak bowiem tłumaczono obrażenia na ciele zatrzymanego. W czasie rozprawy sądowej, świadkami oskarżenia byli funkcjonariusze, którzy dokonali zatrzymania. Ich zeznania różniły się jednak od siebie. Każdy postawił swoją, zupełnie odmienną wersję zdarzeń. Zeznali, że oskarżony schwytany został, gdy przeskakiwał przez płot i stąd właściwie te obrażenia. Na kolejnej rozprawie w dniu 29 stycznia 1986 roku zeznawał funkcjonariusz SB Stanisław Wójcik, który przedstawił jeszcze inną wersję. Prokurator zażądał 3 lat pozbawienia wolności. Adwokat oskarżonego E. Rzepka, uwypuklając rażące jego zdaniem sprzeczności w zeznaniach i uznając materiał dowodowy za wątpliwej jakości, zażądał uniewinnienia Mariana Trzpiota.

Sąd Rejonowy w Kielcach, pod przewodnictwem sędziego Zarzyckiego, skazał M. Trzpiota na karę 1 roku i 6 miesięcy pozbawienia wolności z zawieszeniem na 4 lata i 200 tysięcy złotych grzywny. Sędzia w trakcie procesu tłumaczył publiczności, że jest to proces typowo kryminalny, natomiast funkcjonariusze SB mieli za złe niektórym przesłuchiwanym przez siebie osobom uczestnictwo w procesach politycznych.[2]

W innym procesie przed Sądem Rejonowym w Kielcach 7 lutego 1986 roku rozpoczęła się sprawa, która dotyczyła posiadania ulotek nawołujących do bojkotu wyborów do rad narodowych w roku 1984. Składowi orzekającemu przewodniczył sędzia K. Marcinkowski, w skład wchodzili ponadto J. Kwa-śniewski i A. Mucha. Prokurator Hajdenracki z Prokuratury Rejonowej oskarżał w tym procesie Zdzisława Zająca z art. 282 § 1 k.k., żądając dla niego kary 1,5 roku pozbawienia wolności z zawieszeniem na 4 lata oraz na 90 tysięcy grzywny. Z. Zając nie przyznał się do winy, twierdząc, że paczek, które ktoś dał mu na przechowanie nie rozpakowywał, więc nie mógł wiedzieć, co się w nich znajduje. Obrońca Z. Ujazdowski wniósł o uniewinnienie z powodu znikomej szkodliwości społecznej czynu. Ostatecznie jednak sąd skazał Z. Zająca na 1 rok pozbawienia wolności z zawieszeniem na 4 lata oraz na 100 tysięcy grzywny. Karę pozbawienia wolności oskarżony zaliczył przebywając w areszcie w czasie trwania procesu.[3]


[1] „Kto dopuszcza się czynnej napaści na funkcjonariusza Milicji Obywatelskiej lub innego organu powołanego do ochrony porządku i bezpieczeństwa publicznego, w związku z pełnieniem obowiązków służbowych, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do 8 lat.” Kodeks Karny op. cit., s.80.

[2] Prawo i Bezprawie, 1986, nr 1, s.11; „Tygodnik Mazowsze”, 1986, nr 157, s.3; Pismo ulotne: Meldunek Parafii Rzymskokatolickiej Przemienienia Pańskiego w Kielcach; Relacja E. Rzepki w zbiorach autora..

[3] Prawo i bezprawie, 1986, nr 1, s.11.

Marksizm jako podstawa komunizmu

5/5 - (5 votes)

Tworząc podstawy ideologii komunistycznej, wykorzystano poglądy Karola Marksa. Stworzoną przez siebie doktrynę Marks wyłożył w „Manifeście komunistycznym” (formalnie współautorem był Fryderyk Engels) i dziele „Kapitał”.

Marksizm to jeden z najbardziej rozwiniętych systemów ideologicznych XIX i XX w. Jako ideologia został on zbudowany na dwóch zasadniczych filarach:

  • po pierwsze, na teorii krytyki społeczeństwa klasowego,
  • po drugie zaś na doktrynie politycznej określającej sposoby przebudowy całokształtu stosunków społecznych w kierunku wspólnoty bezpaństwowej (szczególnie rozwijanej w nurcie marksizmu leninowskiego).

Marks przewidywał nadejście rewolucji proletariackiej, w wyniku której robotnicy przejmą władzę i wprowadzą przejściowe rządy nazwane przez niego „dyktaturą proletariatu”. Państwo kapitalistyczne jako aparat wyzysku miało przestać istnieć. Wszyscy właściciele mieli zostać wywłaszczeni, a środki produkcji stać się dobrem wspólnym. Zanik różnic społecznych powinien spowodować powstanie bezklasowego społeczeństwa komunistycznego, społeczeństwa, w którym państwo będzie zaspokajać wszystkie potrzeby jego członków. Uświadomienie klas pracujących, przygotowanie i kierowanie rewolucją powinno, według Marksa należeć do wąskiej grupy awangardy robotniczej, której zadaniem jest wyznaczenie celów działania partii, bezbłędna ocena sytuacji i potrzeb ludu pracującego. Proletariat musi podporządkować się jej całkowicie, bo to właśnie ona poprowadzi go do ostatecznego zwycięstwa. W powstałym państwie komunistycznym interesy jednostek będą utożsamiane z interesami powszechnymi, dlatego demokracja przedstawicielska nie będzie potrzebna. Znikną wszelkie więzi regionalne i narodowe, co wykluczy możliwość wybuchu konfliktów. Lenin przyjął i przystosował do warunków rosyjskich tezy głoszone przez Marksa.

Twierdził on, że rewolucja wybuchnie nie, jak przewidywał Marks, w krajach najwyżej uprzemysłowionych, lecz w najsłabszym ogniwie kapitalizmu – Rosji. Lenin szczególnie mocno podkreślał konieczność podporządkowania się klas pracujących awangardzie ruchu robotniczego. Marksiści rosyjscy zakładali, że ponieważ dobro rewolucji jest najwyższym prawem, w walce z przeciwnikami dopuszczalne jest stosowanie wszystkich metod, prowadzących do zwycięstwa. Praktyczna realizacja zasady cel uświęca środki stanowiła później wytłumaczenie polityki terroru i represji jako jedynej drogi utrzymania zdobyczy rewolucji i walki z jej wrogami. Oficjalna propaganda dawała kierownictwu partii i wodzowi niczym nie ograniczona swobodę działania. Propagowaniem idei marksizmu-leninizmu, która stała się w ZSRR oficjalną ideologią państwową, zajmował się rozbudowany aparat propagandy. Za jego pośrednictwem wódz wyrażał swoją wolę, która była jednocześnie wolą kierownictwa partii i tym samym wolą ludu; informował o oficjalnej i obowiązującej interpretacji doktryny państwowej.

Aparat propagandy zajmował się również fałszowaniem historii, jeżeli było to w danym momencie potrzebne kierownictwu partii, żeby wyjaśnić i umotywować sens obecnej polityki. Jakiekolwiek poglądy będące odstępstwem od oficjalnej ideologii uznawano za wrogą działalność wywrotową i ścigano z całą bezwzględnością. Czuwaniem nad prawomyślnością obywateli zajmował się aparat bezpieczeństwa i policja polityczna.

Dorobek intelektualny K.Marksa nie może być traktowany w płaszczyźnie czystej teorii. Większość tekstów jakie wyszły spod pióra tegoż autora pisane były bądź na konkretne zamówienie (jak np. Manifest komunistyczny), bądź też były głosem w bieżących debatach politycznych (np. O kwestii żydowskiej). Z tego więc względu marksizm-komunizm powinno się ujmować w kontekście bieżącej walki politycznej, a zatem uwypuklać pozateoretyczne aspekty myśli Marksa i marksizmu. Marks w tym ujęciu nabiera rangi nie tylko jako, ten który odkrył prawa rządzące rozwojem rodzaju ludzkiego (odkrywca), ale także jako wieszcz głoszący nieuchronność upadku „starego” i nadejście nowego czasu w historii ludzkości.

Pierwsze procesy wolnościowe

5/5 - (3 votes)

Pierwszym gwoździem do trumny komunizmu stało się wybranie na papieża polskiego kardynała Karola Wojtyły. Jego pierwsza pielgrzymka do Polski uruchomiła lawinowo procesy wolnościowe, które nie zdołał już zatrzymać skostniały i nieefektywny system władzy komunistycznej. Do tych przyszłych zdarzeń przyczynił się również ostry kryzys gospodarczy jaki ujawnił się w naszym kraju pod koniec lat siedemdziesiątych. Spowodowany był on ogromnym marnotrawieniem środków na rozwój gospodarki, a także nadmiernym życiem na kredyt jaki zafundowała Polsce ekipa Gierka. W 1980 roku powstały po raz pierwszy w bloku wschodnim niezależne związki zawodowe pod nazwą “Solidarność”(przewodniczącym został Lech Wałęsa). Masowy charakter tego związku spowodował, że władze były skazane od samego początku na dialog z tą jawną opozycją.

Ostatnią rozpaczliwą próbą ratowania systemu stało się wprowadzenie przez generała Wojciecha Jaruzelskiego stanu wojennego w grudniu 1981 roku. Jednak problemy gospodarcze i wzrastająca niechęć społeczeństwa do nomenklatury komunistycznej przybliżały coraz bardziej rozkład socjalizmu w naszym kraju. Jednak prawdziwy koniec komunizmu w Europie możliwy był dopiero z chwilą zmiany kierownictwa w radzieckiej metropolii, gdzie I sekretarzem KPZR został reformator – Michaił Gorbaczow (w 1985 roku). W 1989 roku w Polsce dochodzi do rozmów komunistów z opozycją (tzw. “okrągły stół”) w wyniku, których doszło do pokojowego przekazania władzy.

Bezprecedensowe zmiany w naszym kraju wywołały lawinowe skutki na Węgrzech i Czechosłowacji co oznaczało agonię bloku socjalistycznych krajów, które były sztucznym tworem Stalina. Do krwawych walk doszło w Rumunii gdzie tyrania komunistyczna dopiero po zdecydowanym zbrojnym buncie całego społeczeństwa oddała władzę. Również targany problemami wewnętrznymi Związek Radziecki nie oparł się historii. W 1991 roku mimo puczu twardogłowych komunistów, którzy chcieli ratować rozlatujący się kraj nie zatrzymali oni zmian. Po stłumieniu rewolty ZSRR podzielił się na szereg krajów (Rosja, Ukraina, Białoruś, Kazachstan, Litwa, Łotwa, Estonia i inne), a w Rosji prezydent Borys Jelcyn rozwiązał KPZR. To był zmierzch komunizmu jako systemu władzy w Europie. Chociaż w Chinach ciągle panuje ten system władzy to jednak szybki wzrost gospodarczy tego kraju nie jest zasługą stosowania się Chińczyków do ideologii Marksa i Engelsa.

Polityka zagraniczna Stalina

5/5 - (5 votes)

W polityce zagranicznej Stalin chciał zrealizować zgodnie z naukami komunizmu idee rewolucji światowej. Pod płaszczem pokojowych zamiarów Związek Radziecki intensywnie zbroił własną armie, która miała “wyzwolić” kiedy przyjdzie na to czas robotników z całej Europy. W 1922 roku w Rapallo ZSRR podpisał układ o przyjaźni i współpracy wojskowej z Republiką Weimarską. Umowa ta (została rozwinięta w 1926 roku) miała dla obu stron duże znaczenie, ponieważ Niemcy mogli bez przeszkód narzuconych przez Traktat Wersalski rozwijać swoje nowe bronie, natomiast Rosjanie mieli dostęp do nowoczesnych technologii. Dobrze rozwijające się kontakty między tymi państwami zostały zerwane z chwilą przejęcia władzy przez Hitlera w Niemczech. Chcąc wyprowadzić komunistyczną Rosję z izolacji Gospodarz regulował stosunki z sąsiednimi państwami. Owocem tego stało się podpisanie paktu o nieagresji z Polską w 1932 roku. Dwa lata później Związek Radziecki został przyjęty do Ligi Narodów.

Już przed wybuchem II wojny światowej w 1939 roku, podstawowe cele polityki zagranicznej Stalina były jasne – dążył on konsekwentnie do polityki geopolitycznej, która miała na celu zaspokojenie jego nieustannego pragnienia bezpieczeństwa poprzez poszerzenie granic ZSRR na zewnątrz i uczynienie Rosji potężną siłą na eurazjatyckim lądzie, z państwami buforowymi na zachód od niej. Ten cel był drążony przed i w trakcie wojny, a napędzały go pragmatyzm, ideologia i paranoja Stalina, co czyniło bezpieczeństwo jego głównym zmartwieniem. „Cel bezpieczeństwa” Stalina nie zmienił się w odpowiedzi na politykę Zachodu, ale jego metody jego osiągnięcia się zmieniały. Przed wojną i aż do 1941 roku cel ten dążył się w kontekście sojuszu z nazistowską Niemcami, które użyły Stalina, aby osiągnąć swoje cele w Polsce i we Francji.

W 1939 roku 23 sierpnia ku zdziwieniu całego świata faszystowskie Niemcy podpisały z komunistycznym ZSRR pakt o przyjaźni, natomiast w tajnej klauzurze Stalin i Hitler dokonali podziału Polski. Wykonując zobowiązania Rosjanie 17 września 1939 roku dokonali zdradzieckiego napadu na walczącą już z III Rzeszą Polskę. Jednak Armia Czerwona została upokorzona w wojnie radziecko – fińskiej prowadzonej w zimie na przełomie 1939/40 roku. Przyjaźń radziecko – niemiecka nie trwała długo, ponieważ 22 VI 1941 roku Hitler zaatakował swojego “przyjaciela” i mało nie podbił ZSRR. Mimo ogromnych strat i błędach Stalina Związek Radziecki wraz z zachodnimi aliantami zdołał zadać klęskę Niemcom.

Po ataku Niemiec na ZSRR cele Stalina pozostały ten same, ale jego metody jego osiągnięcia musiały się zmienić. Kiedy stało się jasne, że Sojusznicy byli wrogo nastawieni do utrzymania przez Rosję granic z 1941 roku po wojnie, Stalin przyjął strategię Frontu Narodowego, która kładła nacisk na demokrację i umiar w celu osiągnięcia swoich celów bez prowokowania Zachodu. Kiedy to oczywiście zawiodło i kiedy Stalin zdał sobie sprawę z ważności Rosji dla sojuszników, zwłaszcza po Jałcie, stał się mniej ugodowy i nie bał się ponownie stać się przeszkodą oraz użyć siły, aby osiągnąć swój cel. Stalin chciał również pomocy ekonomicznej oraz drugiego frontu ze strony Zachodu, aby złagodzić nacisk na Armię Czerwoną. Podobnie jak kwestia granic, te cele pozostały stałe przez całą wojnę, chociaż jego metody ich osiągnięcia zmieniały się w odpowiedzi na politykę Sojuszników. Najbardziej niezwykłe jest to, że Stalin sięgnął po „szantażowanie” Sojuszników, sugerując oddzielnym pokojem z Niemcami, aby zmusić ich do działania.

W trakcie działań wojennych 30 lipca 1941 roku został podpisany układ Sikorski – Majski, który stał się sojuszem radziecko – polskim. Umowa ta zezwalała stronie polskiej na zorganizowania w ZSRR armii, która miała walczyć pod dowództwem generała Andersa. Jednak na skutek pogorszenia się stosunków dwustronnych Armia Andersa wyszła ze Związku Radzieckiego do Iranu ( VIII 1942). W kwietniu 1943 Stalin po wyjściu na jaw zbrodni katyńskiej zerwał z polskim rządem stosunki dyplomatyczne. Ta przebiegła gra dyktatora umożliwiła mu stworzenie podległego rządu polskiego złożonego wyłącznie z komunistów. Stało się to w lipcu 1944 roku w Lublinie, gdzie zależna Krajowa Rada Narodowa, rozpoczęła proces podporządkowywania Polski Stalinowi.

Ostatecznie po wielu oszustwach po II Wojnie Światowej Związek Radziecki zdobył kontrolę nie tylko nad Polską lecz również: Czechosłowacją, Węgrami, Rumunią, Bułgarią i NRD. We wszystkich tych krajach zapanował ustrój stalinowski, który zaczął działać podobnie jak w ZSRR. Dalsza ekspansja komunizmu nastąpiła w krajach azjatyckich, jak w 1949 roku w Chinach, następnie w Korei Północnej, Wietnamie i Kambodży. W 1953 roku 1 marca zmarł Stalin, który był obok Hitlera najokrutniejszym dyktatorem w historii ludzkości. Od tego czasu w komunistycznej Rosji i podległych mu krajach następuje stopniowa odwilż. W 1956 roku na XX zjeździe Komunistycznej Partii Związku Radzieckiego doszło do odczytania przez Nikitę Chruszczowa – I sekretarza tajnego referatu o zbrodniach stalinowskich. Natomiast na Węgrzech nastąpił wybuch powstania antyradzieckiego. Wystąpienie to zostało krwawo stłumione przez Armię Czerwoną, która przeciw walczącym cywilom wysłała czołgi. Równolegle do wydarzeń na Węgrzech w Polsce w czerwcu i październiku doszło do gwałtownych robotniczych wystąpień o charakterze antypartyjnym i antyrosyjskim.