Język na usługach propagandy

5/5 - (7 votes)

Język jest potężnym narzędziem w rękach propagandy, ponieważ pozwala na kształtowanie opinii publicznej poprzez kontrolowanie przekazu informacji. Wiele rządów i organizacji politycznych wykorzystuje język do manipulowania opinią publiczną i ukazywania swoich poglądów w pozytywnym świetle.

Propagandziści często używają języka pełnego emocji i retoryki, aby przyciągnąć uwagę i skłonić ludzi do działania. Często używają też języka skrajnie negatywnego lub pozytywnego, aby wywołać silne emocje i utwierdzić ludzi w ich przekonaniach.

Propagandziści często używają języka zniekształcającego rzeczywistość, takiego jak kłamstwa, dezinformacja i przekłamywanie, aby przedstawić swoje poglądy jako prawdziwe lub ukryć prawdziwe intencje.

Język jest też często używany do tworzenia narracji, która jest przyjazna dla danej grupy ludzi lub przedstawia dane zagadnienie w kontekście zgodnym z interesami propagandy.

Warto pamiętać, że język jest potężnym narzędziem, a jego użycie przez propagandę może mieć negatywny wpływ na opinię publiczną i demokrację. Dlatego ważne jest, aby być świadomym tego, jak język jest używany w przekazach politycznych i krytycznie oceniać informacje przedstawione przez rząd czy media.

Plan pracy:

  1. Wstęp:
  • Czym jest nowomowa? – definicja, geneza powstania terminu (neologizm new speak stworzony przez Orwella na potrzeby opisania rzeczywistości totalitarnej w powieści Rok 1984)
  • Czym jest propaganda i jaki ma związek z nowomową i funkcjami języka?
  • Manipulowanie za pomocą języka, propagandowa i perswazyjna funkcja mowy:
  • slogany
  • hasła
  • frazesy – jako cechy nowomowy
  • Nowomowa jako urzędowy język państwa totalitarnego.
  • Nowomowa jako narzędzie terroru władzy.
  1. Rozwinięcie:
  • Rzeczywistość totalitarna w powieści „Rok 1984”:
  • zniewolenie obywateli
  • permanentna kontrola przez dwadzieścia cztery godziny na dobę
  • życie pod okiem Wielkiego Brata
  • istnienie niezliczonej ilości ministerstw i instytucji, które kontrolują życie i myślenie obywateli (Ministerstwo Myśli itp.)
  • nowomowa w świecie prezentowanym przez Orwella
  • cechy nowomowy w powieści „Rok 1984”:
  • Język jako jedno z narzędzi władzy mające na celu zatarcie komunikacyjnej funkcji języka
  • nowomowa – język frazesów i powielanych szablonów przyjmowanych bezrefleksyjnie
  • nowomowa jako narzędzie propagandy i terroru władzy totalitarnej
  • nowomowa jako język zniekształcony, uproszczony i sztuczny
  • Nowomowa na gruncie polskim – cechy języka propagandy PRL-u
  • przykłady haseł propagandowych w literaturze socrealistycznej (A. Ważyk)
  • przykłady haseł propagandowych z innej powieści Orwella – „Folwark zwierzęcy”
  1. Zakończenie:
  • Autor „Roku 1984” jako twórca pojęcia nowomowy
  • Nowomowa jako jedno z narzędzi manipulowania społeczeństwem przez władzę w totalitarnym państwie
  • „Nowomowa po polsku” – przykłady przenikania orwellowskiej new speak do języka krajów skomunizowanych – nowomowa w rzeczywistości PRL-u

„Język na usługach propagandy”. Odwołując się do wybranych tekstów omów zjawisko nowomowy.

Słowo „nowomowa” rozumiane jako termin językoznawczy i termin osadzony w kulturze jest kalką językową z angielskiego neologizmu new speak, który stworzył George Orwell na potrzeby swej powieści „Rok 1984”. Nowomowa jest zatem odmianą urzędowego języka przede wszystkim władzy, ale po pewnym czasie również języka społeczeństwa w państwie totalitarnym. Jest to język propagandy politycznej, który z góry uniemożliwia samodzielność i swobodę myślenia obywateli, a także zakłada kłamstwo, fałsz i przekreśla sens dialogu.

Nowomowa stanowi poza tym ważne narzędzie terroru władzy, jest językiem frazesów, które manipulują myśleniem i działaniem ludzi. W nowomowie współistnieją ze sobą frazesy, puste hasła i stereotypy, które często pojawiają się w przemówieniach towarzyszy partyjnych i sloganach propagandowych, jak choćby te pochodzące z powieści George’a Orwella – „wróg ludu”, „bakterie imperialistów”, „moralność socjalistyczna” i inne podobnie brzmiące i bezużyteczne jeśli chodzi o treść i komunikację między ludźmi. Wizja Orwella w książce „Rok 1984” dokładnie przedstawia zjawisko nowomowy w języku. To zjawisko zostało przez pisarza właściwie po raz pierwszy w historii literatury nazwane i opisane.

W warunkach państwa totalitarnego, w którym panuje ustalona przez władzę, jedyna obowiązująca ideologia, nowomowa jest językiem oficjalnym i staje się całkowicie usankcjonowana przez ową władzę. Kształtowanie nowomowy przez władzę jest masowym powielaniem szablonów, które prowadzi do tego, że ludzie takie utarte slogany zaczynają przyjmować bezrefleksyjnie i przestają one przynosić jakąkolwiek treść, zostaje także zaburzona komunikacyjna, czyli podstawowa funkcja języka, bo używając nowomowy coraz trudniej się porozumieć. Właściwie celem władzy jest utrudnienie porozumiewania się i samodzielnego myślenia, które mogłoby prowadzić obywateli do działań sprzecznych z interesem państwa i ideologii komunistycznej.

W polskiej rzeczywistości, w dobie PRL-u nigdy nie było wprawdzie czystej nowomowy w pełnej postaci, jaką opisał Orwell w swojej powieści, ale pojawiły się w okresie Polski Ludowej mechanizmy, które przypominały nowomowę. Mieliśmy wszak wówczas do czynienia z manipulowaniem znaczeniami w języku propagandy socjalistycznej. Język, a przynajmniej ten język oficjalny, używany w telewizji, radiu, podczas uroczystości, w urzędach i szkołach, był w pewien sposób zaprzęgnięty do służby ideologii socjalistycznej, która była wtedy narzucona przez władzę i stanowiła właściwie jedyną, obowiązującą ideologię.

Język wprawdzie zawsze służył mówiącym i był wykorzystywany do rozmaitych celów, ale w systemach totalitarnych lub w takich ustrojach, w których władza stale kontroluje społeczeństwo powstaje pewien układ, w którym władza staje się jedynym nadawcą wpływającym na kształt języka i używającym go do celów propagandowych. W takiej rzeczywistości język jest niejako na usługach propagandy i na usługach władzy, która może go dowolnie kształtować.

W normalnych warunkach język ma bowiem różne funkcje i niekoniecznie spełnia jedynie swoje funkcje podstawowe, czyli komunikacyjną i informacyjną, więc może służyć nie tylko porozumiewaniu między ludźmi i informowaniu o faktów, lecz niekiedy niesie ze sobą coś więcej.

Może to być funkcja impresywna mająca na celu apel czy też swoisty rozkaz, może to być również funkcja ekspresywna, czyli wyrażająca emocje, zwana także emotywną. Językoznawcy opisywali również magiczną i sprawczą funkcję wypowiedzi i taką właśnie moc mają słowa w przypadku języka propagandy politycznej i nowomowy. Nowomowa jest do tego stopnia nietypowym rodzajem języka, że łączy w sobie różne funkcje, głównie jednak ma wpływać na myślenie ludzi i na rzeczywistość otaczającą obywateli. Jak już wspominałam za podstawową funkcję nowomowy uznaje się funkcję perswazyjną, polega to na tym, że w odbiorcy ma się wytworzyć przekonanie o tym, iż usłyszany w telewizji lub przeczytany na plakacie propagandowym komunikat pochodzący od władzy jest prawdziwy, słuszny i należy go przyjąć bez dyskusji i bez zbędnej analizy. Władza za pomocą nowomowy i języka propagandy kształtuje światopogląd obywateli tak, by pasował do panującej ideologii socjalistycznej, kształtuje podstawy w społeczeństwie i wpływa na system wartości, światopogląd i oceny ludzi.

Nowomowa, zarówno ta, którą opisał Orwell jak i ta, która pojawiła się w języku partii w dobie Polski Ludowej ma w sobie element magiczny polegający na swoistym zaklinaniu rzeczywistości, a także element funkcji sprawczej, czyli performatywnej, bo hasła propagandowe wprowadzają pewne zmiany do rzeczywistości społecznej. Hasło czy slogan propagandowy powoduje coś niezwykłego, a mianowicie z założenia powoduje to, że w realnym świecie zaczyna się dziać tak, jak się powiedziało. Hasło: „Zbudowaliśmy socjalizm” jest w pewnym sensie zdaniem o funkcji sprawczej, bo poza stwierdzeniem faktu zawiera coś więcej – ludzie mają uwierzyć w jego prawdziwość i takie hasło rzeczywiście w świadomości ludzkiej staje się prawdziwe. Hasło nie tylko informuje, lecz także stwarza pewien stan rzeczy. Jeśli zaś chodzi o magiczność języka propagandy politycznej, to jest on w pewnym stopniu rytualny i stanowi element obrzędu społecznego, hasła i slogany pojawiają na określonych uroczystościach, w określonych miejscach i sytuacjach, większość przemówień towarzyszy partyjnych, większość oficjalnych spotkań, komunikatów radiowych i telewizyjnych nie może obyć się bez używania tych pozbawionych treści frazesów. Propagandowe slogany i elementy nowomowy zaklinają w pewien sposób rzeczywistość i każą społeczeństwu wierzyć w to, co wmawia im władza tworzące te wypowiedzenia i podająca je do bezwzględnego uwierzenia. Chociaż w polskiej rzeczywistości PRL-u nigdy nie wykształciła się klasyczna nowomowa w wersji Orwella, to pojawił się język propagandowy i mechanizmy językowe podobne do nowomowy. Pojawiły się zatem takie mechanizmy jak perswazja, hasła manipulujące, frazesy i polityczne slogany. Przykładem może być krótki hasło propagandowe, w którym władza podaje rzekomą prawdę narzuconą z góry, nawet jeśli to całkowita fikcja: „Produkujemy lepiej i taniej”

Albo inne slogany wmawiające społeczeństwu, że krajowy przemysł rozwija się jak najlepiej i jak najkorzystniej, nawet gdyby to miała być absolutna nieprawda, takie jak choćby:„Huta Katowice jest filarem naszych sukcesów”

Hasło takie jest arbitralne, narzucone przez kogoś kto wie lepiej, ma pewną władzę i dysponuje sprawczą mocą słowa. Każdy obywatel, po usłyszeniu takiego hasła, ma bezwzględnie uwierzyć w to, że Huta Katowice jest filarem dla kraju i jest odpowiedzialna za sukcesy państwa, wszystkich obywateli i każdego z osobna. Takie slogany mają za zadanie ingerować w rzeczywistość społeczną i kształtować światopogląd obywatela. Slogany należą do istoty nowomowy PRL-u i miały za zadanie tworzyć pewien świat obowiązujący, bez względu na to czy zgodny z prawdą, stosunek świata ze sloganów do świata rzeczywistego był dla władzy bez znaczenia. Dobrym przykładem będzie tu peerelowskie hasło:„Polska Ludowa ukoronowaniem dziejów naszego narodu”

Wiąże się to z ograniczeniem wolności myślenia i wolności prasy. Władza w takich państwach, w których panuje ustrój totalitarny lub socjalistyczny (jak choćby Polska Ludowa) ma monopol na środki przekazu, dysponuje również takimi środkami jak restrykcyjna cenzura, więc nikt nie może wyłamać się z raz ustalonego porządku ideologicznego i językowego. Władza jest posiadaczem wszystkich środków masowego przekazu i może na nie dowolnie wpływać. W nowomowie zaciera się granica między postulatem a rzeczywistością, między tym, czego by się chciało, a tym co istnieje realnie, dlatego też zdanie „partia przewodnią siłą narodu” powoduje, że to, co pożądane i zalecane przez władzę, staje się realne i ludzie zaczynają wierzyć w prawdziwość takiego zdania.

Język propagandy politycznej zawsze nosi w sobie sygnał obecności władzy, instynktownie wyczuwa się w niej manipulację i psychologiczne wywieranie wpływu. Nowomowa stanowi więc język władzy rządzącej autorytarnie i jest pewną formą kontaktu rządzących ze społeczeństwem, jednakże społeczeństwo spełnia tu wyłącznie rolę bierną. Zjawisko nowomowy ukonstytuował i opisał Orwell.

Powieść George’a Orwella „Rok 1984” przeszła do historii jako prorocze świadectwo degenerowania ideologii i rzeczywistości, jako ostrzeżenie przed totalitaryzmem i systemem stalinowskim. Orwell oprócz ostrzeżenia przed konsekwencjami rozwoju ustrojów totalitarnych ukazał także w tej książce lęk przed przyszłością świata, w którym rywalizowałyby ze sobą wrogie mocarstwa i wrogie obozy polityczne.

Orwell był wprawdzie socjalista, zawsze związanym z lewicą, ale wydarzenia ze Związku Radzieckiego zainspirowały go do napisania fikcyjnej opowieści, która miała być dla Anglii przestrogą przed totalitaryzmem.

„Rok 1984” jest bardzo sugestywną i gorzką wizją przyszłości świata, w którym króluje propaganda i manipulacja społeczeństwem nie ma wolności słowa, ani nawet wolności myślenia. Akcja utworu rozgrywa się w Anglii i prezentuje wizję przerażającej przyszłości tego kraju, w którym zapanował ustrój totalitarny nazwany w powieści „Anglo-soc”. Ustrój zwany „Anglo-socem”, czyli socjalizm angielski jest w istocie tyranią władzy Wielkiego Brata. Rzeczywistość w Anglii roku 1984 to rzeczywistość totalitarna, w skrajnej wręcz postaci, bo władza przejęła w niej kontrolę na wszystkimi dziedzinami życia obywateli. Jeśli chodzi o międzynarodową scenę polityczną, to panuje na niej walka i rywalizacja trzech wrogich mocarstw.

Wszystko jest zręcznie ukryte pod przykrywką pięknie brzmiących nazw i sloganów, które w rzeczywistości są puste i tylko fałszują rzeczywistość, taki jest bowiem cel nowomowy wymyślonej przez władzę. Nowomowa jest oficjalnym językiem, który ma obowiązywać wszystkich obywateli w państwie, ale jest to język stworzony przez władzę, właściwie w celach propagandowych i w celu zafałszowania rzeczywistości, celem władzy jest doprowadzenie do tego, by język był coraz mniej zrozumiały, coraz bardziej sztuczny i coraz mniej miał wspólnego z komunikacją między ludźmi i normalnymi relacjami. Pod pięknie brzmiącymi nazwami kryją się w tej rzeczywistości zbrodnicze instytucje stworzone przez totalitarną władzę, takie jak na przykład Ministerstwo Prawdy, w którym pracuje główny bohater książki – Winston Smith. To ministerstwo zajmuje się karygodnym procederem fałszowania przeszłości i przeredagowywania jej.

Ministerstwo Prawdy zajmuje się, krótko mówiąc, wymazywaniem z prasy, książek, dokumentów i wszelkiego rodzaju publikacji wszystkich faktów z historii Anglii, które zdaniem władzy są „niesłuszne” a obecnie obowiązującą ideologią. Ta instytucja fałszuje przeszłość i podaje do wiadomości oficjalne wersje historii „zgodnej” z ideologią totalitarnego państwa. Jest to oczywiście historia nieprawdziwa, zafałszowana, ale władza w ten sposób omamia społeczeństwa o manipuluje nim podając do ogólnej wiadomości fałszywe informacje, które mają stać się prawdziwymi.

Inną, równie zbrodniczą instytucją w świecie powieści Orwella, jest Ministerstwo Miłości, które z kolei zajmuje się prześladowaniem i torturowaniem tak zwanych nieprawowiernych i nieprawomyślnych obywateli. Ministerstwo Pokoju natomiast jak na ironię zajmuje się prowadzeniem wojen z wrogimi mocarstwami. Istnieje nawet Policja Myśli… Każdy obywatel ma w domu ekran, przez który jest bezustannie podglądany przez funkcjonariuszy którego s z ministerstw pilnujących „prawowiemości” obywateli. Policja Myśli zaś ma prawo do kontroli umysłów…

Pod zachęcającymi nazwami instytucji kryją się twory inwigilujące obywateli i fałszujące rzeczywistość. Władza kontroluje obywateli na każdym kroku, a powołane przez władzę totalitarną ministerstwa zajmują się dopasowaniem faktów historycznych do obecnie panującej ideologii.

George Orwell opisał także język Anglii w wizji powieściowej. Jest to nowy żargon urzędników i funkcjonariuszy Partii kierowany do tajemniczego Wielkiego Brata, który jest językiem sztucznym i uproszczonym, prowadzi do spustoszenia żywego języka i eliminacji prawdy o przeszłości. Nazywa ów język new speak , a jego neologizm przetłumaczono na język polski jako „nowomowa”. Nowomowa, jak już wspominałam jest pewną postacią języka propagandy i z niego wyrasta, podlega więc tym samym prawom, co język propagandy, rządzą nią te same mechanizmy językowe. Kształtowanie nowomowy przez władzę jest masowym powielaniem nic nieznaczących szablonów i podawaniem ich społeczeństwu jako niezbite prawdy i jedyny obowiązujący język. Nowomowa władzy komunistycznej zniekształca nie tylko język, przez co utrudnia sensowne porozumiewanie się między ludźmi, lecz także zniekształca myślenie. Nowomowa fałszuje rzeczywistość, jest językiem zdegenerowanym i po jakimś czasie porozumiewania się takim językiem ludzie tracą zdolność samodzielnego myślenia. Tak właśnie dzieje się ze społeczeństwem w książce George’a Orwella, które obojętnieje, rezygnuje z walki o wolność myślenia i zaczyna przyjmować tę fałszywą rzeczywistość jako jedyną i prawdziwą.

Ludzie porozumiewają się sztuczną nowomową, stworzoną przez władzę, boją się zbuntować, a nawet pomyśleć o czymś, co mogłoby być uznane za „niepraworządne” i przeciwne władzy Wielkiego Brata, bo wiedzą, że są wciąż obserwowani, a Policja Myśli czyha choćby na jeden ich fałszywy ruch. Za „nieprawomyślność”, za miłość do „niewłaściwej” osoby, która nie podoba się władzy, za indywidualizm, noszenie ekstrawaganckiego stroju grożą tortury w podziemiach tajemniczego Ministerstwa Miłości, do którego trafia główny bohater – Winston Smith – za rzekome uprawianie nierządu.

Winston trafia do sali tortur Policji Myśli za to, że zakochał się w kobiecie i żył w nielegalnym związku. Jest jednostką zbuntowaną, rozumie, że ludzie w panującym systemie są oszukiwani, że nowomowa ogranicza wolność myślenia i utrudnia porozumiewanie, mimo że pracuje w instytucji, która fałszuje historię i manipuluje społeczeństwem, Smith zdaje sobie sprawę z tego, że żyje w zbrodniczym systemie. Jest indywidualistą i buntownikiem. Jego historia kończy się jednak niezbyt optymistycznie, bowiem w sali tortur Policji Myśli zostaje wreszcie złamany psychicznie przez funkcjonariusza O’Briena i nawrócony na tak zwaną „prawowierność”.

Obywatele, którzy trafiają do tego miejsca podlegają swoistej resocjalizacji (oczywiście drogą tortur i prześladowań), która ma na celu nawrócenie na właściwą, zdaniem władzy, ideologię i właściwy sposób myślenia, akceptowany przez Wielkiego Brata.

Nowomowa w wizji totalitarnego państwa stworzonej przez Orwella nie spełnia, jak już wspominałam, funkcji komunikacyjnej, a raczej ma ludziom utrudnić porozumiewanie i ograniczyć je do minimum, taki jest cel władzy próbującej ubezwłasnowolnić społeczeństwo na każdej płaszczyźnie życia. Gramatyka jest tu całkowicie uproszczona, posługuje się głównie skrótami, nawet nazwa panującego ustroju w książce Orwella jest uproszczonym skrótem – brzmi bowiem anglo-soc. Na takich zasadach działa język władzy i po pewnym czasie nagromadzenie skrótów i uproszczeń przestaje być zrozumiałe dla obywateli i właśnie o to chodzi władzy, by obywatel bez zastanowienia i bez zbędnego rozmyślania przyjmował to, co mówi do niego Wielki Brat. Nowomowa stanowi pewien rodzaj śmietnika językowego, w którym mowa przestaje być przejrzysta i zrozumiała dla jej użytkowników.

Oprócz skrótów i uproszczonej gramatyki w nowomowie pojawia się także całe mnóstwo neologizmów, które są potrzebne władzy do nazywania nowych zjawisk i przedmiotów, które powstają w rzeczywistości totalitarnej. Pojawiają się nowe słowa, a inne znikają, bo okazują się sprzeczne z panującą ideologią. Niekiedy są wręcz wypierane z użycia, a w powieści „Rok 1984” panuje wręcz zakaz używania słów sprzecznych z ideologią Wielkiego Brata. U Orwella powołane jest nawet specjalne Ministerstwo Prawdy, w którym pracuje główny bohater. Ministerstwo Prawdy zajmuje się wymazywaniem niektórych faktów z przeszłości, a w konsekwencji znikają słowa. Które wcześniej służyły do nazywania tych faktów. Istnienie nowomowy zakłada więc zakłamanie rzeczywistości.

Myślenie, szczególnie samodzielne jest w tym ustroju zdecydowanie niewskazane i właśnie w tym kontekście bezsensowna nowomowa staje się narzędziem terroru władzy. Mówienie, które wychodzi od władzy jest tutaj bowiem jednocześnie stwarzaniem pewnych stanów rzeczy, co oznacza, że wypowiedzenie jakiejś formuły to sprawienie, że stanie się tak, jak się powiedziało. Na tym właśnie polega magiczność i funkcja sprawcza nowomowy, ponieważ perswazyjny język sloganów i haseł wprowadza dość znaczące zmiany do rzeczywistości społecznej i światopoglądu obywateli, o czym już wspominałam we wstępie.

Orwell w powieści „Rok 1984” stworzył pojęcie nowomowy i opisał je. Jest to klasyczna i wzorcowa nowomowa, pierwotnie new speak, która narodziła się w wizji pisarza na potrzeby tek książki i na potrzeby opisania totalitarnej rzeczywistości. „Rok 1984” to opowieść fikcyjna będąca jednak nieco katastroficzną wizją zdegenerowanej przez system rzeczywistości. Jest to także ostrzeżenie pisarza przed niebezpieczeństwem totalitaryzmu i dyktatury władzy. Fikcyjna opowieść pokazuje bowiem, że coś takiego kiedyś rzeczywiście może się wydarzyć.

Elementy nowomowy wprowadził Orwell również do innej swojej powieści pod tytułem „Folwark zwierzęcy”, która także opowiada o rzeczywistości totalitarnej, tyle, że w tej książce postacie ludzkie są ukryte pod postaciami zwierząt, a w świecie stworzonym przez Orwella władzę przejmują świnie. „Folwark zwierzęcy” jest więc powieścią-parabolą. Pojawiają się tu jednak hasła i slogany zdradzające wpływy działania mechanizmów kształtujących język propagandy politycznej i nowomowy. Na przykład: „Wszystkie zwierzęta są równe”

Hasło narzucone arbitralnie przez władzę ma za zadanie manipulować i stworzyć jakiś aksjomat, niekoniecznie zgodny z prawdą, ale podany do uwierzenia. Świnie, które po wypędzeniu człowieka z folwarku przejmują władzę jako najinteligentniejsze, zaczynają sprawować rządy absolutne i tworzyć system totalitarny. Jako jedną z metod przyjmują metodę uczynienia z języka narzędzia propagandy. Widać tu mechanizmy rządzące państwem totalitarnym i mechanizmy tworzące język perswazyjny i propagandowy, którym taki ustrój się posługuje. Świnie, które u Orwella stanowią alegorie przywódców i dyktatorów państw totalitarnych chcą przejąć nie tylko władzę, lecz także całkowitą kontrolę nad pozostałymi mieszkańcami folwarku. Służy im do tego między innymi propaganda językowa, która przybiera postać malowania haseł propagandowych na ścianie stodoły. Hasła propagandowe rządzą się podobnymi prawami jak nowomowa opisana przez autora w powieści „Rok 1984”.

Orwell w swoich powieściach opisał i pokazał niebezpieczeństwo takiego ustroju. Opisał w książce „Rok 1984” nie tylko zdegenerowaną przez system rzeczywistość, lecz także okaleczony język i nazwał go new speak. Orwell stworzył wprawdzie fikcyjną opowieść, ale zwrócił uwagę na mechanizmy językowe, które wytwarzają się w systemie totalitarnym – perswazję, propagandę, puste slogany i frazesy nie mające żadnej treści. Zwrócił więc uwagę na to, co może stać się z językiem pod wpływem postępujących uproszczeń z gramatyce i treści.

Nowomowa w powieści George’a Orwella służyła propagandzie politycznej i stanowiła narzędzie terroru władzy. Jest to język charakterystyczny dla państw, w których panował system totalitarny. Zawiązki nowomowy pojawiły się jednak również w języku PRL-u i stanowiły element zaklinania rzeczywistości i służyły poniekąd indoktrynacji społeczeństwa.

Bibliografia:

  1. Literatura podmiotu:
  • George Orwell, Rok 1984
  • George Orwell, Folwark zwierzęcy
  1. Literatura przedmiotu:
  • Głowiński, Nowomowa po polsku, Warszawa 1990.
  • Funkcje języka i wypowiedzi [w:] Język a kultura, J. Bartmiński, R. Grzegorczykowa
  • Bralczyk, O języku polskiej propagandy politycznej, Kraków 1986.
  • Encyklopedia PWN (hasła: nowomowa, propaganda, totalitaryzm)
  • Szkolny słownik motywów literackich (motyw: totalitaryzm)
  • Materiały dodatkowe i sugestie:
  • można nawiązać do sloganów propagandowych z „Folwarku zwierzęcego” Orwella
  • na gruncie literatury polskiej: można się odnieść do „Małej apokalipsy” Konwickiego
  • nawiązanie do literatury socrealistycznej – „Poemat dla dorosłych” Adama Ważyka

1981 grudzień 19 – Apel wydany przez Eugeniusza Szumiejkę w imieniu Krajowego Komitetu Strajkowego NSZZ „Solidarność” o organizowanie protestów przeciwko stanowi wojennemu

5/5 - (1 vote)

Rodacy!

Teraz już wszystkim stało się jasne, że scenariusz akcji mającej na celu ubezwłasnowolnienie narodu, odebranie mu wywalczonych po Sierpniu praw i definitywne wyhamowanie procesu demokratyzacji życia w Polsce przygotowywany był od dawna.

Wprowadzono stan wojenny i powołano WRON nie po to, aby prze­zwyciężyć głęboki kryzys gospodarczy i zapobiec wstecznym działaniom aparatu administracyjno-politycznego, lecz po to, aby odebrać społeczeń­stwu prawo do samostanowienia i rozbić Związek „Solidarność”. W tym celu aresztowano i internowano przywódców związkowych i działaczy, bezustannie zatrzymuje się i aresztuje wszystkich, którzy nie godzą się lub mogliby nie zgodzić się na treści tzw. odnowy socjalistycznej. Liczono, że po takiej „czystce” naród zastraszony i zniewolony wykaże posłuszeństwo neostalinowskim formom i strukturom zarządzania. Że pod lufami kara­binów i pod milicyjną pałą, wspartą drakońskimi przepisami prawa wo­jennego, społeczeństwo załamie się. Lecz próba ta nie powiodła się. Od pierwszego dnia stanęły w strajku liczne zakłady pracy na terenie Polski, zdecydowane walczyć o uwolnienie przywódców i działaczy związkowych, o wolność i honor naszego narodu .

W ciągu kilku dni cały świat ujrzał prawdę o Polsce i Polakach, prawdę, że to nie tzw. ekstremalni działacze związkowi, lecz cały naród przeciwny jest obcej sobie linii działania aparatu politycznego.

Rodacy! Aresztowano naszego przywódcę Lecha Wałęsę[1] nie po to, aby z nim szukać dróg przezwyciężenia tragicznej sytuacji gospodarczej i politycznej kraju, lecz po to, aby Go zmusić do wywarcia na społeczeństwie kapitulanckiej postawy. Bądźmy spokojni. Lech Wałęsa zawsze był i zawsze z nami pozostanie . W chwili obecnej ocalała część Komisji Kra­jowej NSZZ „Solidarność” bierze na siebie obowiązek prowadzenia walki o odzyskanie praw do życia w prawdzie i godności.

Apelujemy do wszystkich, komu droga jest demokracja i sprawied­liwość w naszej Ojczyźnie. Nie poddawajcie się psychozie niemocy! Wytresowane ZOMO ma nas zastraszyć, sterroryzować, zgnieść psychicz­nie, odebrać wolę walki. Ale w gruncie rzeczy ZOMO i stojący za ich ple­cami stanowią garstkę, siła zaś tkwi w nas, wielomilionowym narodzie. Zakładajcie komitety strajkowe! W każdym regionie, w każdym zakła­dzie, w każdym osiedlu i w każdej wsi. Zawsze w najcięższych chwilach wykazywaliśmy zdolności do samoobrony i samoorganizowania się.

Dotychczasowa ocena sytuacji wskazuje, że walka będzie długa. Taka walka wymaga nie tylko determinacji. Wymaga nade wszystko dojrzałości i konsekwencji w działaniu. Winna ona w najbliższym czasie skupić się na samopomocy społecznej i na odmowie wszelkiej współpracy społe­czeństwa z wewnętrznym okupantem. A także na przekonywaniu żołnie­rzy i milicjantów, że ich głównym obowiązkiem jest obrona gnębionego narodu i Ojczyzny. Wierzymy, że nie wezmą oni więcej na swoje sumienie przelanej krwi niewinnych ludzi, desperacko broniących się przed powtór­nym zniewoleniem.

Nie jest jeszcze za późno, aby ustrzec się przed narodową tragedią. Apelujemy do władz o opamiętanie się i podjęcie oczekiwanego od dziesię­cioleci szczerego dialogu ze społeczeństwem. Pierwszym wynikiem tych rozmów winno być wypuszczenie na wolność aresztowanych i internowa­nych przywódców związkowych i działaczy oraz odwołanie absurdalnego, niczym nieuzasadnionego stanu wojennego. Końcowym efektem tych roz­mów winno być oczekiwane przez wszystkich porozumienie narodowe. Do takiego dialogu, mimo zaistniałej sytuacji, jesteśmy gotowi. Oczywistym jest to, że w dialogu tym przewodzić nam ma Lech Wałęsa.

Bądźmy jak nigdy dotąd solidarni i życzliwi sobie.

Niech Bóg [oczywiście, żadnego boga nie ma] kieruje myślami i działaniem wszystkich ludzi dobrej woli w naszej Ojczyźnie.

Za Krajowy Komitet Strajkowy Eugeniusz Szumiejko (członek Prezydium Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność”)

Źródło: Zbiory Eugeniusza Szumiejki.

Krajowej Komisji Wykonawczej NSZZ „Solidarność”. W latach 1988-1989 uczestnik negocjacji z przedstawicielami władzy w Magdalence i przy okrągłym stole. W latach 1990-1995 prezydent Rzeczypospolitej Polskiej.

Normalizacja

5/5 - (1 vote)

rozdział pracy magisterskiej o gospodarce w PRL

Pod koniec lat 80. można zauważyć pewną tendencję „normalizacji”. Przejawia się ona w pełnym zrozumieniu zasad gospodarki rynkowej, do której nieuchronnie zmierzała polska gospodarka. Tłem do przemian w gospodarce stały się zmiany kulturowe i polityczne występujące w całym bloku państw Układu Warszawskiego. Zdawały się one krzyczeć o nieuniknionym upadku systemu komunistycznego, centralnego sterowania i przewodnictwa partii komunistycznych.

W prasie zaczynają pojawiać się akcenty o tym świadczące:

„[…] zakupiono również urządzenia pozwalające „uszlachetnić” wyroby. Podniósł się dzięki temu standard kuchni kierowanych zarówno do odbiorców krajowych, jak i zagranicznych”. (TL 1987, nr 190)

Stąd płynęły bardzo proste wnioski:

„Efekty tych działań, poparte większą dbałością o standard wyrobów, są już widoczne.

[…] Zabiegi „uszlachetniające” pozwoliły zwiększyć eksport […] a także podnieść standard wyrobów trafiających do odbiorców krajowych. […] Za te same kuchnie, ale o wyższym standardzie, uzyskuje się znacznie korzystniejsze ceny niż dawniej. […] Z doświadczeń UNIVERSALU wynika też refleksja ogólniejszej natury. W warunkach głębokiego deficytu dewiz na import, jaki odczuwa nasza gospodarka, obrana i z powodzeniem stosowana przez UNIVERSAL metoda inwestowania w eksport, prowadząca do jakże pożądanych zmian strukturalnych, unowocześnienia technologii wytwarzania i podniesienia poziomu jakości wyrobów – wychodzi niejako naprzeciw temu wszystkiemu, co wiąże się już z PRAKTYCZNĄ realizacją II etapu reformy gospodarczej, z kierunkami równoważenia gospodarki”. (tamże)

Wejście w życie ustawy o działalności gospodarczej (z 23 grudnia 1988 r.), a kilka lat wcześniej o przedsiębiorstwach państwowych (z 25 września 1981 r.) traktowano jako początek „drogi do normalności”. Rzeczywiście, jak na ówczesne czasy, było to posunięcie dość nowatorskie ze strony rządu. Jeszcze nie przebrzmiały echa dawnych komunistycznych haseł, a przepisy prawne zezwalają na prowadzenie własnej działalności w pełnym rozumieniu tych słów, niemalże bez ograniczeń!

Społeczeństwo zaczyna funkcjonować normalnie.

„Działania, o których mówimy [wykupienie walcowni w hucie na własność przedsiębiorstwa handlu zagranicznego – przyp. mój] oznaczają rozpoczęcie określonej gry ekonomicznej. […] załóżmy, że normalne funkcjonowanie ekonomiczne już obowiązuje […] jeśli gospodarka zacznie wreszcie funkcjonować normalnie […]”.

(tamże, podkr. moje)

Spotkać można też pewne ubolewanie, że nie wszystko jeszcze jest tak, jak powinno być:

„Na wynajęcie [samochodów – przyp. mój] wolno wydać, a na zakup nie.

Samodzielność przedsiębiorstw nie zaszła jeszcze tak daleko”. (Polityka 1988, nr 23)

Po zmianie ustroju gospodarczo-społecznego z komunistycznego na rynkowy pojawiły się liczne wywiady, w których nawiązywano do minionych czasów i porównywano sytuację przedsiębiorstw z chwilą obecną. W wielu z nich można zauważyć pewną tęsknotę za minioną epoką:

„Kiedyś żyliśmy dobrze dzięki zamówieniom rządowym. obecnie takich zamówień nie ma, a na dodatek po starych zostały długi. […] Zahamowanie inwestycji w kraju uderzyło w nas z ogromną siłą”. (żG 1994, nr 38)

1981 grudzień 16 – Komunikat Mirosława Krupińskiego w imieniu Krajo-wego Komitetu Strajkowego NSZZ „Solidarność” i Regionalnego Komitetu Strajkowego NSZZ „Solidarność”

5/5 - (2 votes)

Komunikat nr 5

Około godz. 6.00 dnia 16 grudnia 1981 r. nastąpił atak wojska i milicji na Stocznię Gdańską. Czołgi sforsowały bramy Stoczni, tamując je przy­czepą, na której stali ludzie. Nie mamy w tej chwili dokładnych informacji o ofiarach.

Stocznia Remontowa im. Józefa Piłsudskiego trwa.

Trwają strajki w innych zakładach Trójmiasta i całego kraju.

Jeszcze Polska nie zginęła.

Za Krajowy i Regionalny Komitet Strajkowy Mirosław Krupiński wiceprzewodniczący] KK NSZZ „Solidarność”

Źródło: AIPN Gd, 253/8973, k. 33, r-kps

Nostalgia za PRL u współczesnych Polaków

5/5 - (2 votes)

W Polsce obecnie można zaobserwować renesans lat 70. Poszukuje się i kopiują meble, grafikę użytkową, wzory tkanin oraz fasony ubrań z tamtego okresu, które oddają ducha swobodnych czasów i rewolucji obyczajowej, jakie przyniosła ów epoka. Jednakże, atrakcyjność lat 70. nie wynika z odkrywania dokonań Edwarda Gierka, ponieważ nie pozostawiły one trwałego śladu. Przejściowy wzrost stopy życiowej został okupiony kryzysem, biedą lat 80. i gigantycznym zadłużeniem. Epoka Polski niesuwerennej nie jest także czymś, co można obronić jako wartość. Nostalgia za PRL-em i rzekomą szansą dla mas, którą uosabia postać Gierka, jest sztucznie kreowanym tworem i nie znajduje uznania u szerszego społeczeństwa. Nawet osoby, które zetknęły się z tamtym okresem, nie są w stanie kupić tego fikcyjnego wizerunku. Nostalgia może być jedynie związana z utraconą młodością, z okresem, kiedy to zakochano się po raz pierwszy.

Mody na PRL można określić jako powrót do treści kulturowych związanych z estetyką i aspektami życia codziennego z okresu socjalizmu w Polsce. Jednakże, treści te są przetworzone i pełnią nieco inną funkcję w porównaniu do oryginalnych form. Podobne trendy wskazujące na fascynację poszczególnymi epokami pojawiają się cyklicznie, takie jak moda na retro i lata 20., powrót do lat 60. i epoki dzieci-kwiatów. Te trendy wpisują się w szersze zjawisko w kulturze, które określa się mianem orientacji retrospektywnej. Współczesna kultura coraz bardziej ceni tradycję i wartościuje „dawność”. Taka orientacja jest wykorzystywana przez specjalistów od marketingu, którzy korzystają z tego trendu w promocji swoich produktów, usług i marek. Często odwołują się do wieloletniej tradycji swojej działalności, oferując „tradycyjne, domowe jadło” czy stylizowane na vintage elementy wyposażenia wnętrz. Powracają również popularne utwory muzyczne i wykonawcy z poprzednich dziesięcioleci. To zjawisko zostało nazwane przez Marka Krajewskiego kulturą repetycji.[1]

Obecnie obserwujemy powtórkę z czasów PRL-u, która manifestuje się w różnych aspektach naszego życia. W mediach trwa „peereliada”, a telewizja powtarza stare seriale, a wytwórnie płytowe wydają reedycje starych przebojów. Wiele już opisano na temat różnych przejawów tego zjawiska, które mają związek z popularnymi w literaturze lat 90. XX wieku i początku obecnego stulecia „prywatnymi historiami”. Przemysław Czapliński określił to mianem nostalgii chronicznych. Ta tęsknota za minionym czasem ma charakter permanentny, przewlekły, podsycany przemijaniem. Obecne w literaturze postaci utraconego czasu, takie jak utracone dzieciństwo, młodość, dojrzałość, minione lata czy dawno przeżyty moment inicjacji, są kojarzone przez większość Polaków z czasami PRL-u. Te postaci znalazły również swoje odzwierciedlenie w sztukach plastycznych, głównie poprzez przedmioty codziennego użytku. Artystom urodzonym pod koniec lat 60. lub w latach 70. te przedmioty stały się przepustką do powrotu do zaginionego raju dzieciństwa.[2]

W obliczu nostalgii, obraz PRL-u ulega ciągłym odkształceniom. Zamiast oglądać, choćby niedoskonałe, odbicie przeszłości, widzimy coraz to inne atrapy. W instalacji Double V Robert Kuśmirowski zrekonstruował obskurną pakamerę, jakby żywcem przeniesioną z peerelowskiego placu budowy. Jednak nie było to zwykłe, lustrzane odbicie, lecz mistyfikacja. Rupiecie, które znajdowały się za szklaną szybą, nie pochodziły z zapuszczonych strychów i piwnic, lecz zostały sfabrykowane przez artystę z tandetnych materiałów. Dodatkowo celowe niedopracowanie detali repliki magazynu zdradzało ich sztuczność. Kuśmirowski nie domalował butelki, a faktura i kolor półki odbiegały od „oryginału”. Wszystko po to, by widzowie, początkowo omamieni iluzyjnością przedstawienia, zdemaskowali mistyfikację. Skoro „odbicie” było falsyfikatem, to czy pamiętające czasy PRL-u zagracone wnętrze było autentyczne?[3]

Kultura repetycji wpływa na zmianę poczucia czasu, ponieważ przeszłość staje się teraźniejszością. Dzięki temu, że ciągle możemy wykorzystywać materialny dorobek przeszłych lat, a produkty powstałe kilkadziesiąt lat temu nie trafiają już tylko do muzeów, ale otrzymują nowe życie, stają się przedmiotem konsumpcji i pożądania klientów, przeszłość staje się bardziej realna i łatwiej ją zrozumieć. Takie podejście do historii sprawia, że przeszłość nabiera większego znaczenia dla teraźniejszości i wpływa na nią w większym stopniu.[4]

Jean Baudrillard używa terminu „recykling kulturowy” w kontekście wtórnego przetwarzania znaków. Według niego, wzorce kulturowe są nietrwałe i podlegają ciągłym zmianom, dlatego treści są przetwarzane w taki sposób, by odpowiadały aktualnym wymaganiom kultury. Według tej koncepcji, kultura jest „magazynem znaków, obrazów i figur stylistycznych”, z którego wybieramy te treści, które są zgodne z aktualnie panującą modą. Kultura popularna ma charakter kumulatywny, opiera się na wciąż powracających cytatach, interpretacjach, rewitalizacjach oraz ciągłemu nadawaniu treściom nowych sensów.[5]


[1] M. Roeske, Moda czy nostalgia? O tym, jak PRL funkcjonuje w wyobraźni społecznej współczesnych Polaków, „Kultura Popularna” 2014, vol. 2 (40), s. 144-145

[2] P. Czapliński, Wzniosłe tęsknoty. Nostalgie w prozie lat dziewięćdziesiątych, Kraków 2001, s. 14

[3] V. Sajkiewicz, Czar (nie)pamięci. Nostalgia za PRL-em w najnowszej sztuce polskiej, „POSTSCRIPTUM POLONISTYCZNE” 2008, nr 2, s. 33

[4] M. Roeske, Moda czy nostalgia?, op. cit., s. 145

[4] Ibidem, s. 145