Dekada przemian

5/5 - (1 vote)

W połowie 1980 roku pojawiły się zwiastuny kolejnego przesilenia politycznego w Polsce. Robotnicy dużych zakładów przemysłowych zareagowali niezwykle gwałtownie na podwyżkę cen mięsa. Strajki rozpoczęły się między innymi w Mielcu, Warszawie, Poznaniu, Wrocławiu, Łodzi i Gdyni, a w Lublinie ogłoszono strajk powszechny.[1] Początkowo bierna postawa władz oraz późniejsze próby przekonania robotników do zaprze-stania strajków (podwyżki płac) doprowadziły do rozszerzenia się fali strajków. Decydujące znaczenie miało przystąpienie do strajków Stoczni Gdańskiej. Powołano w niej Między-zakładowy Komitet Strajkowy z Lechem Wałęsą na czele, który wspomagany przez intelektualistów, wymógł na władzach rozpoczęcie umów. Ich podstawą było 21 postulatów Komitetu, wśród których na plan pierwszy wysuwał się postulat prawa robotników do „niezależnych od partii i pracodawców, wolnych związków zawodowych”[2] Postulaty koncentrowały się na zagadnieniach „bieżącej poprawy warunków bytowych ludności i problemach socjalnych, nie wchodząc w kwestie zmian systemowych.” [3]

Dekada lat osiemdziesiątych w Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej (PRL) była okresem dynamicznych przemian, które doprowadziły do upadku reżimu komunistycznego i transformacji politycznej oraz gospodarczej kraju. Wydarzenia tej dekady miały głęboki wpływ na rozwój Polski, przygotowując grunt pod powstanie demokratycznego państwa i gospodarki rynkowej. Kluczowe dla tego okresu były pogłębiający się kryzys gospodarczy, rosnące niezadowolenie społeczne, zmagania polityczne oraz zmiany w kontekście międzynarodowym.

Na początku lat osiemdziesiątych, PRL zmagała się z poważnym kryzysem gospodarczym, będącym wynikiem polityki gospodarczej lat siedemdziesiątych. W latach siedemdziesiątych rząd Edwarda Gierka zaciągnął ogromne pożyczki zagraniczne, aby sfinansować rozwój przemysłowy i modernizację kraju. Początkowo strategia ta przyniosła pewne pozytywne efekty, takie jak wzrost gospodarczy i poprawa standardu życia, jednakże z czasem okazało się, że inwestycje były nieefektywne i nie przynosiły oczekiwanych zysków. Rosnące zadłużenie, inflacja i spadająca produktywność doprowadziły do poważnych problemów gospodarczych.

W 1980 roku kryzys gospodarczy osiągnął punkt krytyczny, co doprowadziło do wybuchu masowych strajków w całym kraju. Strajki, które rozpoczęły się w lipcu 1980 roku w Stoczni Gdańskiej, szybko rozprzestrzeniły się na inne regiony Polski. Robotnicy domagali się podwyżek płac, lepszych warunków pracy oraz reform politycznych. W wyniku tych protestów powstał Niezależny Samorządny Związek Zawodowy „Solidarność”, który stał się największym niezależnym ruchem społecznym w bloku wschodnim. Solidarność, pod przewodnictwem Lecha Wałęsy, stała się głównym wyrazicielem aspiracji społecznych do zmian politycznych i gospodarczych.

Rząd PRL, w obliczu rosnącego wpływu Solidarności, podjął próbę stłumienia opozycji. 13 grudnia 1981 roku generał Wojciech Jaruzelski, premier i I sekretarz Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej (PZPR), ogłosił wprowadzenie stanu wojennego. Stan wojenny miał na celu przywrócenie kontroli nad sytuacją w kraju poprzez internowanie tysięcy działaczy opozycji, wprowadzenie godziny policyjnej, ograniczenie swobód obywatelskich oraz zakaz działalności związkowej i politycznej. Mimo to opór społeczny i aktywność podziemnych struktur Solidarności nie zanikły. Stan wojenny trwał do lipca 1983 roku, ale jego skutki były odczuwalne przez całą dekadę. Reżim Jaruzelskiego próbował ustabilizować sytuację poprzez ograniczone reformy gospodarcze, jednak te działania okazały się niewystarczające. Gospodarka PRL nadal borykała się z głęboką recesją, inflacją i zadłużeniem. Równocześnie, społeczność międzynarodowa, w tym Stany Zjednoczone pod rządami Ronalda Reagana, nałożyła na Polskę sankcje gospodarcze, co dodatkowo pogłębiało kryzys.

Pod koniec lat osiemdziesiątych, w kontekście zmieniającej się sytuacji międzynarodowej, władze PRL były zmuszone do podjęcia dialogu z opozycją. Michaił Gorbaczow, przywódca Związku Radzieckiego, wprowadził politykę pierestrojki i głasnosti, co oznaczało złagodzenie kursu wobec państw satelickich. W Polsce, narastająca presja społeczna i ekonomiczna oraz zmiany w ZSRR stworzyły warunki do podjęcia rozmów między władzą a opozycją.

W 1988 roku rozpoczęto rozmowy przy Okrągłym Stole, które trwały od lutego do kwietnia 1989 roku. W negocjacjach uczestniczyli przedstawiciele rządu, PZPR, Solidarności oraz innych ugrupowań opozycyjnych. Efektem tych rozmów było porozumienie, które przewidywało m.in. legalizację Solidarności, wprowadzenie częściowo wolnych wyborów do Sejmu oraz utworzenie nowego organu, Senatu, który miał być w pełni wybierany w wolnych wyborach.

Wybory czerwcowe w 1989 roku okazały się ogromnym sukcesem Solidarności, która zdobyła wszystkie możliwe do zdobycia mandaty w Senacie oraz 35% miejsc w Sejmie, zgodnie z ustalonymi wcześniej limitami. W wyniku tych wyborów, Tadeusz Mazowiecki, przedstawiciel Solidarności, został mianowany premierem, co oznaczało koniec monopolu PZPR na władzę i początek demokratycznych przemian.

Dekada lat osiemdziesiątych w PRL była więc czasem głębokiego kryzysu i przełomowych zmian. Upadek gospodarczy, masowe ruchy społeczne, wprowadzenie stanu wojennego oraz ostateczne negocjacje Okrągłego Stołu i wybory czerwcowe 1989 roku stanowiły kluczowe etapy w procesie transformacji Polski. To burzliwe dziesięciolecie przygotowało grunt pod budowę nowego, demokratycznego państwa i gospodarki rynkowej, która zaczęła się rozwijać w latach dziewięćdziesiątych. Wydarzenia te pozostają głęboko zakorzenione w pamięci społecznej jako okres walki o wolność i godność, który zmienił bieg historii Polski.


[1] J. Kamiński, Z. Landau, Gospodarka Polski w XX wieku, Polskie Wydawnictwo Ekonomiczne, Warszawa 1998, s. 330.

[2] „Solidarność” 1981, nr 29, s. 1.

[3] J. Kamiński, Z. Landau, op. cit.., s..330.

Dekada lat osiemdziesiątych

5/5 - (1 vote)

Dekada lat osiemdziesiątych w Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej (PRL) była okresem pełnym dramatycznych wydarzeń, które ostatecznie doprowadziły do upadku systemu komunistycznego i przejścia Polski do demokracji. Był to czas głębokiego kryzysu gospodarczego, rosnącej presji społecznej oraz intensywnych zmagań politycznych. W tym kontekście, lata osiemdziesiąte stanowiły kluczowy okres w historii Polski, którego analiza pozwala zrozumieć mechanizmy i procesy prowadzące do transformacji ustrojowej.

Na początku dekady PRL zmagał się z poważnym kryzysem gospodarczym, którego korzenie sięgały lat siedemdziesiątych. Polityka intensywnego zadłużania się za granicą, prowadzona przez rząd Edwarda Gierka, miała na celu modernizację gospodarki i poprawę standardu życia, jednak w praktyce doprowadziła do pogłębienia problemów strukturalnych. W 1980 roku, Polska była zadłużona na sumę około 24 miliardów dolarów, co było ogromnym obciążeniem dla gospodarki. Rosnące trudności w spłacie zadłużenia, spadająca produktywność i chroniczne niedobory towarów doprowadziły do inflacji oraz drastycznego obniżenia jakości życia.

W odpowiedzi na pogarszającą się sytuację gospodarczą i społeczną, w lipcu 1980 roku wybuchły masowe strajki, które objęły kluczowe zakłady przemysłowe, w tym Stocznię Gdańską. Strajki te doprowadziły do powstania Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego „Solidarność”, którego przewodniczącym został Lech Wałęsa. Solidarność stała się symbolem walki o prawa pracownicze, demokrację i niezależność od reżimu komunistycznego. Ruch ten zyskał ogromne poparcie społeczne, a liczba jego członków szybko przekroczyła 10 milionów, co stanowiło około jedną trzecią dorosłej ludności kraju.

W obliczu rosnącego wpływu Solidarności, władze PRL podjęły próbę stłumienia opozycji. 13 grudnia 1981 roku generał Wojciech Jaruzelski, ówczesny premier i I sekretarz Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej (PZPR), ogłosił wprowadzenie stanu wojennego. Stan wojenny miał na celu zlikwidowanie Solidarności oraz przywrócenie kontroli nad sytuacją w kraju. W jego ramach internowano tysiące działaczy opozycji, wprowadzono godzinę policyjną, ograniczono swobody obywatelskie oraz zakazano działalności związkowej i politycznej. Mimo to, opór społeczny i aktywność podziemnych struktur Solidarności nie zanikły.

Stan wojenny trwał do lipca 1983 roku, jednak jego skutki były odczuwalne przez całą dekadę. Reżim Jaruzelskiego próbował ustabilizować sytuację poprzez ograniczone reformy gospodarcze, jednak te działania okazały się niewystarczające. Gospodarka PRL nadal borykała się z głęboką recesją, inflacją i zadłużeniem. Równocześnie, społeczność międzynarodowa, w tym Stany Zjednoczone pod rządami Ronalda Reagana, nałożyła na Polskę sankcje gospodarcze, co dodatkowo pogłębiało kryzys.

Pod koniec lat osiemdziesiątych, w kontekście zmieniającej się sytuacji międzynarodowej, władze PRL były zmuszone do podjęcia dialogu z opozycją. Michaił Gorbaczow, przywódca Związku Radzieckiego, wprowadził politykę pierestrojki i głasnosti, co oznaczało złagodzenie kursu wobec państw satelickich. W Polsce, narastająca presja społeczna i ekonomiczna oraz zmiany w ZSRR stworzyły warunki do podjęcia rozmów między władzą a opozycją.

W rezultacie, w 1988 roku zorganizowano rozmowy przy Okrągłym Stole, które trwały od lutego do kwietnia 1989 roku. W negocjacjach uczestniczyli przedstawiciele rządu, PZPR, Solidarności oraz innych ugrupowań opozycyjnych. Efektem tych rozmów było porozumienie, które przewidywało m.in. legalizację Solidarności, wprowadzenie częściowo wolnych wyborów do Sejmu oraz utworzenie nowego organu, Senatu, który miał być w pełni wybierany w wolnych wyborach.

Wybory czerwcowe w 1989 roku okazały się ogromnym sukcesem Solidarności, która zdobyła wszystkie możliwe do zdobycia mandaty w Senacie oraz 35% miejsc w Sejmie, zgodnie z ustalonymi wcześniej limitami. W wyniku tych wyborów, Tadeusz Mazowiecki, przedstawiciel Solidarności, został mianowany premierem, co oznaczało koniec monopolu PZPR na władzę i początek demokratycznych przemian.

Dekada lat osiemdziesiątych w PRL była więc czasem głębokiego kryzysu i przełomowych zmian. Upadek gospodarczy, masowe ruchy społeczne, wprowadzenie stanu wojennego oraz ostateczne negocjacje Okrągłego Stołu i wybory czerwcowe 1989 roku stanowiły kluczowe etapy w procesie transformacji Polski. To burzliwe dziesięciolecie przygotowało grunt pod budowę nowego, demokratycznego państwa i gospodarki rynkowej, która zaczęła się rozwijać w latach dziewięćdziesiątych. Wydarzenia te pozostają głęboko zakorzenione w pamięci społecznej jako okres walki o wolność i godność, który zmienił bieg historii Polski.

W dekadzie lat osiemdziesiątych, z wyjątkiem 1988 roku, utrzymywał się deficyt budżetowy, który w 1989 roku wyniósł 12%. Jego przyczyną był spadek dochodów oraz rosnące dotacje do cen towarów i usług oraz do przedsiębiorstw, sięgające 40% wydatków budżetowych (z czego najwięcej przekazano na żywności i przewozy).[1]


[1] J. Kamiński, Z. Landau, Gospodarka Polski w XX wieku, Polskie Wydawnictwo Ekonomiczne, Warszawa 1998, s. 348.

Upadek gospodarczy PRL

5/5 - (1 vote)

Dynamikę dochodu narodowego w latach 1981-1989 roku zobrazować można poniższą tabelą.

Wyszczególnienie

1981-1985

1986-1989

Średnie roczne tempo w %

Dochód   narodowy wytworzony:

w tym:

 przemysł

 rolnictwo

Dochód   narodowy podzielony:

w tym:

 spożycie

 akumulacja

-0,8

-1,1

3,4

-1,6

-0,8

-4,0

2,9

2,5

-0,1

2,9

2,2

5,6

Źródło: Rocznik Statystyczny 1990, Warszawa 1990, s.120 i 127.

Oprócz kontynuowania polityki odbudowy spożycia, skoncentrowano uwagę na zmianach strukturalnych modernizujących polską gospodarkę.[1]

Upadek gospodarczy Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej (PRL) w latach 80. XX wieku był wynikiem skomplikowanego splotu czynników wewnętrznych i zewnętrznych, które wspólnie doprowadziły do załamania się socjalistycznej gospodarki centralnie planowanej. Był to okres pełen napięć społecznych, politycznych i ekonomicznych, który ostatecznie przyczynił się do transformacji systemu politycznego i gospodarczego w Polsce. Analiza tego procesu wymaga spojrzenia na kilka kluczowych aspektów: strukturalne problemy gospodarki, nieudane reformy, zadłużenie zagraniczne, presję społeczną oraz zmieniający się kontekst międzynarodowy.

Gospodarka PRL, oparta na modelu centralnego planowania, charakteryzowała się chronicznymi problemami strukturalnymi. Przemysł ciężki i zbrojeniowy były nadmiernie rozwinięte kosztem sektorów konsumpcyjnych i usługowych. Brak elastyczności w reagowaniu na zmieniające się potrzeby rynku oraz niska innowacyjność prowadziły do stagnacji technologicznej i niskiej produktywności. Polityka industrializacji forsowanej w latach 50. i 60. XX wieku skutkowała budową wielkich zakładów przemysłowych, które były niewydolne i generowały wysokie koszty utrzymania. W konsekwencji, produkcja nie była w stanie zaspokoić rosnących potrzeb konsumpcyjnych społeczeństwa, co prowadziło do chronicznych niedoborów towarów na rynku.

W latach 70. rząd Edwarda Gierka podjął próbę modernizacji gospodarki poprzez intensyfikację inwestycji, głównie finansowanych z kredytów zagranicznych. Początkowo, strategia ta przyniosła pewne pozytywne efekty, w postaci wzrostu gospodarczego i poprawy standardu życia. Jednakże, większość inwestycji była nieefektywna i nie przyniosła oczekiwanych zysków. Wzrost zadłużenia zagranicznego stał się ogromnym obciążeniem dla gospodarki, a kryzys na rynku ropy naftowej w latach 70. i 80. dodatkowo pogorszył sytuację finansową kraju. Koszty obsługi długu zaczęły przewyższać możliwości spłaty, co zmusiło rząd do wprowadzenia drastycznych środków oszczędnościowych.

Nieudane reformy gospodarcze, podejmowane w latach 80., miały na celu poprawę efektywności gospodarki poprzez ograniczoną decentralizację i wprowadzenie elementów rynkowych. Reformy te, takie jak tzw. „drugie przyspieszenie” z 1982 roku, okazały się jednak niewystarczające i nieskuteczne. Brak konsekwencji w ich wdrażaniu, opór biurokracji oraz niewystarczające zasoby finansowe doprowadziły do pogłębienia kryzysu. Zamiast poprawy, reformy te często prowadziły do wzrostu inflacji, spadku produkcji i dalszego pogorszenia warunków życia ludności.

W latach 80. PRL zmagał się z rosnącą inflacją, która była wynikiem zarówno zewnętrznych szoków gospodarczych, jak i wewnętrznych problemów strukturalnych. Państwo próbowało kontrolować inflację poprzez administracyjne regulacje cen i płac, co jednak prowadziło do narastania nierównowagi na rynku i zwiększenia szarej strefy gospodarki. Wzrastały kolejki po podstawowe produkty, a niedobory stały się codziennością. System kartkowy, wprowadzony w celu racjonowania deficytowych towarów, nie rozwiązywał problemu, a jedynie potęgował frustrację społeczną.

Rosnące niezadowolenie społeczne znalazło swój wyraz w licznych strajkach i protestach, które nasiliły się po wprowadzeniu stanu wojennego w 1981 roku. Solidarność, największy niezależny związek zawodowy w bloku wschodnim, stała się głównym wyrazicielem aspiracji społecznych do zmian politycznych i gospodarczych. Presja społeczna na rząd PRL była ogromna, a eskalacja konfliktów między władzą a opozycją prowadziła do dalszej destabilizacji gospodarki.

Zmieniający się kontekst międzynarodowy również odegrał istotną rolę w upadku gospodarki PRL. Polityka pierestrojki i głasnosti wprowadzona przez Michaiła Gorbaczowa w ZSRR wpłynęła na zmniejszenie bezpośredniej pomocy gospodarczej ze strony Związku Radzieckiego. Dodatkowo, zmiany polityczne w innych krajach bloku wschodniego, takie jak Węgry i Czechosłowacja, wywierały presję na polskie władze, które były coraz bardziej izolowane na arenie międzynarodowej. W rezultacie, PRL znalazła się w sytuacji, w której dalsze utrzymywanie socjalistycznego modelu gospodarczego było niemożliwe.

Kulminacją upadku gospodarczego PRL były obrady Okrągłego Stołu w 1989 roku, które doprowadziły do częściowo wolnych wyborów parlamentarnych i utworzenia pierwszego niekomunistycznego rządu. Władza komunistyczna, niezdolna do skutecznego zarządzania gospodarką i spełnienia oczekiwań społeczeństwa, musiała ustąpić miejsca nowym, demokratycznym siłom politycznym. Transformacja gospodarcza, która rozpoczęła się na początku lat 90., polegała na przejściu od gospodarki centralnie planowanej do wolnorynkowej. Reformy gospodarcze, znane jako plan Balcerowicza, miały na celu stabilizację makroekonomiczną, liberalizację cen, prywatyzację przedsiębiorstw państwowych oraz otwarcie gospodarki na międzynarodowy rynek.

Podsumowując, upadek gospodarczy PRL był wynikiem skomplikowanego zestawu czynników, w tym strukturalnych problemów gospodarki centralnie planowanej, nieudanych reform, narastającego zadłużenia zagranicznego, presji społecznej oraz zmieniającego się kontekstu międzynarodowego. Proces ten doprowadził do głębokiej transformacji politycznej i gospodarczej Polski, której efektem było powstanie nowoczesnej gospodarki rynkowej i demokratycznego systemu politycznego. Pomimo ogromnych wyzwań, jakie wiązały się z tym procesem, Polska zdołała w ciągu kilku dekad stać się jednym z najbardziej dynamicznie rozwijających się krajów Europy Środkowo-Wschodniej, co świadczy o sile i determinacji jej społeczeństwa w dążeniu do lepszej przyszłości.


[1] J. Kamiński, Z. Landau, Gospodarka Polski w XX wieku, Polskie Wydawnictwo Ekonomiczne, Warszawa 1998, s. 335.

Izolacja polityczna na arenie międzynarodowej

5/5 - (1 vote)

Izolacja polityczna na arenie międzynarodowej jest zjawiskiem, które może mieć poważne konsekwencje dla państwa dotkniętego tym procesem. Izolacja taka polega na ograniczeniu lub całkowitym odcięciu relacji dyplomatycznych, ekonomicznych i kulturalnych między danym państwem a resztą społeczności międzynarodowej. Może być wynikiem różnych czynników, takich jak agresywna polityka zagraniczna, łamanie praw człowieka, nieprzestrzeganie międzynarodowych norm i zasad, a także konflikty z innymi państwami lub organizacjami międzynarodowymi. Izolacja polityczna może przybierać różne formy, od sankcji ekonomicznych i embarg, przez ograniczenie kontaktów dyplomatycznych, aż po wykluczenie z międzynarodowych organizacji.

Jednym z najbardziej znanych przypadków izolacji politycznej w historii była sytuacja Republiki Południowej Afryki w okresie apartheidu. Polityka segregacji rasowej, prowadzona przez rząd RPA, spotkała się z potępieniem na całym świecie. Organizacja Narodów Zjednoczonych oraz wiele państw nałożyły sankcje na RPA, co miało na celu wymuszenie zmiany polityki apartheidu. Izolacja RPA obejmowała sankcje gospodarcze, zakaz udziału w międzynarodowych wydarzeniach sportowych i kulturalnych, a także ograniczenia w zakresie współpracy naukowej i technologicznej. Dopiero zainicjowanie procesu demokratyzacji i zniesienie apartheidu w latach 90. XX wieku pozwoliło RPA na ponowne zintegrowanie się ze społecznością międzynarodową.

Innym przykładem jest Korea Północna, która od lat znajduje się w stanie izolacji politycznej z powodu swojego programu nuklearnego oraz łamania praw człowieka. Społeczność międzynarodowa, na czele ze Stanami Zjednoczonymi, nałożyła na Koreę Północną szereg sankcji gospodarczych i militarnych, mających na celu zmuszenie reżimu do rezygnacji z broni nuklearnej oraz poprawy sytuacji praw człowieka. Izolacja Korei Północnej przejawia się również w ograniczonych kontaktach dyplomatycznych oraz braku możliwości uczestnictwa w wielu międzynarodowych organizacjach i forach. Mimo licznych prób negocjacji i dyplomatycznych inicjatyw, Korea Północna pozostaje jednym z najbardziej izolowanych państw na świecie.

Izolacja polityczna może mieć poważne konsekwencje dla gospodarki państwa, które jej doświadcza. Sankcje ekonomiczne, takie jak embargo na eksport i import, zamrożenie aktywów czy zakaz inwestycji, mogą prowadzić do poważnych problemów gospodarczych, takich jak spadek produkcji, bezrobocie, inflacja i obniżenie standardu życia obywateli. Przykładem może być Iran, który w wyniku swojego programu nuklearnego i polityki regionalnej znalazł się pod presją sankcji nałożonych przez Stany Zjednoczone i Unię Europejską. Sankcje te doprowadziły do znacznego osłabienia irańskiej gospodarki, zmuszając rząd do poszukiwania alternatywnych źródeł dochodów i partnerów handlowych.

Izolacja polityczna może również prowadzić do ograniczenia dostępu do technologii, wiedzy i innowacji, co może hamować rozwój gospodarczy i społeczny danego państwa. Przykładem jest Kuba, która przez wiele lat była objęta embargiem nałożonym przez Stany Zjednoczone. Ograniczenia w handlu i współpracy technologicznej spowodowały stagnację gospodarczą i technologiczną, co negatywnie wpłynęło na jakość życia mieszkańców. Chociaż w ostatnich latach doszło do pewnego złagodzenia embarga, Kuba nadal boryka się z problemami wynikającymi z wieloletniej izolacji.

Izolacja polityczna ma również poważne implikacje dla polityki wewnętrznej państwa. Rządy państw izolowanych często wykorzystują tę sytuację do konsolidacji władzy, tłumienia opozycji i ograniczania swobód obywatelskich, tłumacząc swoje działania koniecznością obrony przed zewnętrznymi zagrożeniami. Taka sytuacja może prowadzić do narastania autorytarnych tendencji i pogłębiania kryzysu politycznego wewnątrz kraju. Przykładem może być reżim w Zimbabwe pod rządami Roberta Mugabe, który wykorzystywał izolację międzynarodową jako pretekst do wprowadzenia surowych środków represyjnych wobec przeciwników politycznych i utrzymania kontroli nad państwem.

Izolacja polityczna może również prowadzić do destabilizacji regionu, w którym znajduje się dane państwo. Izolowane państwa często starają się znaleźć alternatywne sposoby na przetrwanie i utrzymanie swojej władzy, co może prowadzić do agresywnych działań wobec sąsiadów, wspierania terroryzmu czy nielegalnego handlu bronią. Przykładem jest Libia pod rządami Muammara Kaddafiego, który w odpowiedzi na izolację międzynarodową angażował się w wspieranie różnych grup terrorystycznych i prowadził politykę destabilizacji regionu Afryki Północnej i Bliskiego Wschodu.

Mimo licznych negatywnych aspektów, izolacja polityczna nie zawsze prowadzi do długotrwałych skutków negatywnych. W niektórych przypadkach może stać się impulsem do wewnętrznych reform i zmiany polityki. Przykładem może być Myanmar (Birma), który przez wiele lat był izolowany przez społeczność międzynarodową z powodu rządów wojskowej junty. Pod presją sankcji i izolacji, rząd Myanmaru zdecydował się na wprowadzenie reform demokratycznych, co doprowadziło do poprawy relacji międzynarodowych i stopniowego znoszenia sankcji.

Izolacja polityczna na arenie międzynarodowej jest skomplikowanym zjawiskiem, które ma wieloaspektowe skutki dla państwa dotkniętego tym procesem. Może prowadzić do poważnych problemów gospodarczych, politycznych i społecznych, a także destabilizacji regionu. Jednocześnie, w pewnych okolicznościach, może stać się impulsem do reform i zmiany polityki. Każdy przypadek izolacji politycznej jest unikalny i wymaga indywidualnego podejścia oraz analizy, aby zrozumieć jego przyczyny i skutki. Izolacja polityczna jest narzędziem, które może być stosowane przez społeczność międzynarodową w celu wymuszenia zmian w polityce danego państwa, ale jej skuteczność i konsekwencje są często trudne do przewidzenia i zależą od wielu czynników, w tym reakcji izolowanego państwa, sytuacji wewnętrznej oraz wsparcia międzynarodowego.

W latach osiemdziesiątych Polska chciała wyjść z izolacji politycznej na arenie międzynarodowej, jednak charakterystyczną cechą działań rządu był w tej materii wstrzemięźliwy umiar. Rząd umiejętnie łączył zabiegi dyplomatyczne z wewnętrzną rozprawą z opozycją. Liczne sugestie Zachodu odnośnie łagodzenia represji zdawały się jednak odnosić skutek. Objawiało się to w ogólnym kursie działań ekipy Jaruzelskiego, takim jak liberalizacja w sferze kultury i w zasadzie stopniowa rezygnacja i bagatelizowanie oficjalnej ideologii.[1]

Jako jego oryginalność można wymienić działania quasi korporatystyczne, to jest rezygnację z mono-polu decyzyjnego na rzecz konsultacji społecznych,[2] aczkolwiek poczynania te uległy po pewnym czasie modyfikacjom. Pewne falowe zaostrzenie kursu wynikało z chęci egzystowania praworządności w PRL.[3]

Charakter demonstracyjno-propagandowy miało posiedzenie sejmu 6 listopada 1985 roku. Jako symboliczny gest można uznać wprowadzenie na różne stanowiska ludzi bezpartyjnych. Natomiast pewne zaostrzenie kursu wynikało według socjologów z chęci egzekwowania praworządności w PRL-u. Cały okres działań normalizacyjnych rządu to czas wzrastania poczucia bezsilności w kręgach decyzyjnych, pozorność działań nastawiona na budowę dobrego wizerunku na Zachodzie, a w kraju formowano przedsięwzięcia, które pozwalały na odpa-rcie zarzutów o brak wolnego głosu społecznego. Społeczeństwu udzielił się ten syndrom bezsilności, dotknięta została nim również opozycja.[4]

Nastawienie na przetrwanie zarówno społeczeństwa jak i opozycji w gruncie rzeczy utrwaliło sprawowanie władzy ekipie W. Jaruzelskiego. Środowiska opozycyjne skupione były na dyskusjach programowych, które proponowały diametralnie różne metody działania, od radykalnych do skrajnie ugodowych. „Solidarność” zajmowała stanowisko umiarkowane. Polegało ono na szukaniu kompromisu długodystansowego, ale także na krytyce polityki bieżącej.[5]

Niemniej jednak tym samym opozycja przełamywała monopol na troskę o dobro państwa.[6] Utrzymywano, że konieczne jest poszukiwanie konstruktywnych i kompromisowych rozwiązań, ale dopuszczano możliwość akceptacji tylko takich, które będą stawiać stronę solidarnościową w pozycji równej w stosunku do rządu.[7] Zbigniew Bujak podsumowując rok 1985 stwierdził, że nic się nie zmieniło ani nie zaszło nic istotnego.[8] Mimo, że obraz opozycji w Polsce przedstawiał się raczej mizernie, to w porównaniu z krajami ościennymi był i tak wyjątkowy. Jako dowód posłużyć mogą materiały zebrane przez MSW. Generał Kiszczak w maju 1986 roku wskazywał na czynniki istotne w działalności opozycji. Informował on, że Służba Bezpieczeństwa rozbiła w latach 1985-1986 szesnaście nielegalnych grup oraz zniszczyła 1200 drukarń i przeszkadzała w rozprowadzaniu pięciu milionów ulotek.[9]

Należy zadać pytanie, czy były to działania praworządne. Zaostrzając przepisy kodeksu karnego zasłaniano się koniecznością walki z przestępczością, ale tym samym wzmagano karanie czynów popełnionych z pobudek niekryminalnych. Tak więc za zawieszenie na przykład plakatu w miejscu do tego nie przeznaczonym można było znaleźć się w areszcie. Opozycja dostrzegała rolę i kierunek tych działań. Co pewien czas z ogólnego marazmu wybijały się wiadomości o protestach dotyczących niezadowolenia z roli prawa. Jednym z organizatorów takich protestów była Anna Waletynowicz, która prowadziła głodówkę rozpoczętą z 18 na 19 lutego 1985 roku, trwającą do Wielkiej Nocy.[10]


[1] M.F. Rakowski wspomina: „Serdecznie się roześmiałem, gdy w projekcie programu partii, nad którym pracowano już od drugiej połowy 1985r., przeczytałem, że ideologią klasy robotniczej jest marksizm-leninizm. Pisał to jakiś iluzjonista.” M. F. Rakowski, Jak to się stało, Warszawa 1991, s. 87.

[2] Szerzej o braku kontroli społecznej podejmowanych decyzji i odgórnych konsultacjach zob.: W. Narojek, Perspektywy pluralizmu w państwowym społeczeństwie. Ocena sytuacji na podstawie polskich kryzysów, Warszawa 1994.

[3] J. Tarkowski podaje jako wymogi ze strony władzy w stosunku do obywatela „przestrzeganie prawa, apatia i trzymanie się z daleka od polityki.” J. Tarkowski, Socjologia …, s. 86.

[4] Por.: M. Łopiński, M. Moskit, M. Wilk, Konspira. Rzecz o podziemnej „Solidarności”, Gdańsk-Warszawa 1989.

[5] Zob.: A. Michnik, Takie czasy … Rzecz o kompromisie, Warszawa 1986.

[6] Zob.: Polska 5 lat po sierpniu. Raport, Londyn 1986.

[7] Szerzej o raporcie, K. B. Janowski, Polska …, s. 99–100.

[8] „Tygodnik Mazowsze”, 1986, 3 stycznia.

[9] G. Mink, Siła czy rozsądek. Historia społeczna i polityczna Polski (1980 – 1989) z fr. Przełożył M. Kujawski, przedmowa E. Wnuk-Lipiński. Warszawa – Katowice brw., s. 157.

[10] Relacja Mariana Kuleckiego w zbiorach autora.

Znaczenie „Solidarności”

5/5 - (1 vote)

ciąg dalszy pracy magisterskiej

Wydarzenia, zapoczątkowane sierpniem 1980 roku zakreślają kierunek zwrotny w historii powojennej Polski. Zaczęła się nowa droga od zniewolenia społeczeństw będących pod wpływem komunizmu. Wydarzenia mające wtedy  miejsce  były następstwem wcześniejszych, związanych z historią Polski.

Chcąc scharakteryzować związek zawodowy jakim była Solidarność lat   ‘80-tych oraz określić znaczenie tego słowa, należy wskazać na związek wydarzeń nam współczesnych  z tymi,  które miały miejsce w historii. Nasuwa się tu na myśl nieustający konflikt w pogodzeniu działań  pragmatycznych z ideami romantycznymi, gdzieś głęboko zakodowanych w naturze polskiego społeczeństwa. Wiadome jest, że już począwszy od utraty przez Polskę niepodległości i działań zaborców a skończywszy na wydarzeniach poprzedzających stan wojenny, „duch romantyzmu” jest widoczny w postawie Polaków. Widoczny jest związek idei romantycznych i historii.  Są to dwa elementy ściśle ze sobą powiązane.

Analizując „Solidarność” jako ruch społeczny należy dojść do wniosku, że „w istocie rzeczy w Polsce romantyzm właśnie wytworzył obowiązujący zespół  „(…) moralnych kryteriów oceny zachowania się jednostek, zbiorowości narodowych w historii  oraz narzucił je kolejnym generacjom – aż do współczesności[1]”. Centrum romantycznego systemu to mit osobowościowy; mit konkretnych zachowań, poświęceń w imię wyznawanych zasad bez względu na konsekwencje. I to właśnie w Polsce lat 80-tych widoczna jest początkowa przewaga romantyzmu nad pragmatyzmem. Zachowań i takich działań, gdzie koszty psychospołeczne i psychologiczne dla społeczeństwa były ogromne. (jest to nieustający protest przeciwko podporządkowaniu, do uzyskania , a potem utrzymania wolności). „Jednak społeczeństwo polskie właściwie nigdy nie dało się podporządkować. Przede wszystkim dlatego, że polskość ukształtowana w czasach gdy przez ponad pół wieku nie istniało państwo narodowe, opiera się znacznie bardziej na świadomości narodowej i poczuciu odrębności kulturowej, niż na instytucjach czy władzy politycznej”[2].

Tak jak wcześniejsze działania Polaków pod panowaniem obcych mocarstw, by przywołać tu choćby Powstanie Kościuszkowskie czy Styczniowe, tak i te zapoczątkowane na Pomorzu począwszy od roku 1970, są dowodem na to, iż żywa jest historia i dziedzictwo minionych lat. Powstały w 80-tych latach związek zawodowy Solidarność, ze względu na swoją nazwę, stał się jednocześnie celem jak i programem dla wielu osób. Słowo to stało się z czasem wyznacznikiem wielu tendencji społecznych, nowych postaw i wartości. Przytaczając za Jakubem Karpińskim (autorem słownika „Polska, komunizm, opozycja”) trzeba stwierdzić ,iż „solidarność”  była „(…)dobrowolnie przyjętą gotowością (..) zwłaszcza obrony innych osób w sytuacji zagrożenia i gotowość niesienia im pomocy w potrzebie. (…) Przeciwstawieniem jest niewrażliwość na sytuację i potrzeby innych osób i powstrzymywanie się od niesienia im pomocy. Taka niewrażliwość bywa nazwana egoizmem”[3]. Solidarność była zaprzeczeniem totalitarnego stosunku do jednostki i społeczeństwa, zaprzeczeniem reżimu z nim związanym. Wrażliwość i wzajemna pomoc jednostek była niemożliwa w systemie, który starał się ograniczyć autonomię. Nowa wrażliwość, więź społeczna stała się alternatywą dla komunistycznego państwa.

Powstanie NSZZ Solidarność  doprowadziło do całkowicie odmiennego rozumienia słowa „polityka”. Nie było ono już kojarzone z „politykierstwem”: miało wyznaczać nowe rozumienie warunków społecznych, politycznych i gospodarczych oraz możliwości wpływania na ich istotę; przedstawienie takiego modelu państwa, które mogłoby wyrazić dążenia wszystkich ludzi. Dążenia, których cel i sens były prawem naturalnym każdego człowieka. Najważniejsze z nich miały stanowić wolność i samodecydowanie. „Polityka” miała z czasem być uosobieniem autonomii i aktywnego życia obywateli.  Nowe postrzeganie tego modelu polityki było wyrażone (choć może nie do końca świadomie) w postawach stoczniowców.  Występowali oni w swoich protestach opowiadając się za postulatami, prezentując konkretną postawę obywatelską , która miała się mieścić w tym nowym znaczeniu „polityki”. „(…) Strajkujący robotnicy Wybrzeża, podpisujący porozumienie z komisją rządową, wystąpili w dwóch rolach: wygrali walkę z ochroną interesów robotników oraz uzyskali prawo do występowania w roli obywateli”[4].

Oprócz nowego nakreślenia znaczenia „polityki” , NSZZ Solidarność to nowe znaczenie ”społeczeństwa”, ludzi dążących do stworzenia społeczeństwa pluralistycznego, postrzeganego przez pryzmat tożsamości narodowej. Nowe „społeczeństwo”, to zbiór jednostek istniejących dzięki więzi historycznej i językowej, a co za tym idzie dzięki  nowemu modelowi stosunków społecznych zmuszających do pewnych przemyśleń i refleksji. Wyznacznikami istnienia takiego społeczeństwo miałoby być poszanowanie przeszłości i tradycji. Świadomość obywateli była związana z samodecydowaniem w ramach nowego demokratycznego państwa.

Niezależny samorządny związek zawodowy przyjął nazwę „Solidarność” dnia 17 września 1980 roku, gdy podjęto wspólną decyzję o rejestracji związku. „Słowo Solidarność  pojawiło się 23 sierpnia w winiecie trzeciego numeru Strajkowego Biuletynu Informacyjnego. Pomysł tytułu poddał Krzysztof Wyszkowski z Wolnych Związków Zawodowych, czyli jeden z tych, którzy przygotowywali strajk w obronie Anny Walentynowicz. W agitującej do protestu ulotce to słowo jeszcze wtedy nie padło, ale był jego sens i duch; wezwanie do strajku było w istocie apelem o solidarność”.[5] Nowe słowo zostało przyjęte z entuzjazmem i szybko weszło w obieg używania. „Wcześniej, 15 sierpnia, pojęcia pochodnego od słowa solidarność użył Wałęsa. Był trzeci dzień strajku. Pierwszy komitet stoczniowy, usatysfakcjonowany obietnicami dyrektora, że postulaty zostaną zrealizowane, uchwalił zakończenie protestu, nie bacząc na to, że zakłady, które stanęły za przykładem stoczni, nie uzyskały nic, nawet gwarancji bezpieczeństwa (…) Lech Wałęsa podjął nową decyzję  – zakładamy strajk  solidarnościowy”[6].

Następne użycie słowa solidarność pojawiło się w kolejnych wydaniach pisma „Robotnik” wydawanego przez Komitet Obrony Robotników oraz jego apelach .Wyblakłe stronice „Robotnika” przede wszystkim przypominały o robotnikach minionych lat i protestach z 1956 roku i 1970. Język i sposób artykułów był prosty i zrozumiały przede wszystkim dla tych, do których pismo było skierowane  (w 1979 roku cały numer pisma „Robotnik” był poświęcony „Karcie Praw Robotniczych”).

Protest wyrażający niezadowolenie i owo solidaryzowanie się powodował tworzenie się intensywności uczuć i zachowań. Zawierał przeciwstawienie się tym, których życie było bezstresowe i bogatsze, uprzywilejowanej grupie ludzi mającej  swobodny dostęp do lecznictwa i wysoki standard życia. Był to kontrast w stosunku do warunków życia osób biednych, zwłaszcza z rodzin robotniczych. Oporem tym był protest wobec pozbawiania ludzi podstawowych elementów niezbędnych do egzystencji.

Utworzenie nowego związku i nazwa to nie było wszystko. Rodziło się pytanie: jak być solidarnym? Jakie działania wprowadzić do realizacji tej idei? Łatwo było występować przeciw systemowi i głosować w sprzeczności z panującą ideologią, lecz w jaki sposób stać się człowiekiem solidarnym, współodpowiedzialnym? Czy samo wykrzykiwanie hasła:” nie ma wolności bez Solidarności” wystarczy? Dylematy te miało wielu i wielu też zadawało sobie to pytanie. Jedno jest pewne po mimo trudów w realizacji zamierzeń, nowy związek nie był tak do końca efektem tylko pojedynczych osób, działaczy, bezpośrednich jego członków. „Solidarność roku 1980 była wspólnym dziełem ożywionego i poderwanego do działania społeczeństwa”[7]. Tworzenie Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego dokonywane było z jednej strony zbiorowo, a z drugiej całkowicie indywidualnie. Była to przede wszystkim praca każdego z każdym, jak i pewnej grupy. Dochodziło do podejmowania zbiorowych decyzji, poprzez consensus. Miały one na celu wprowadzenie zmian nie tylko w dziedzinie polityki lecz i  życiu społecznym i  moralności obywateli. Wprowadzeniu takich pojęć jak „obywatelskość” czy „samorządność”, „współdecydowanie” czy też „niezależność”. Pojęcie  obywatelskości na samym początku istniało w mniemaniu samych działaczy „Solidarności”. Miało ono na celu doprowadzenie do swobody wolnego stowarzyszania się w  zakładach pracy i zagwarantowania praw i wolności człowieka.

Działania te nie mogły stać w sprzeczności z samymi zasadami demokracji. „Rządy większości” oraz aktywne uczestnictwo obywateli to skutek, jaki chciano osiągnąć poprzez działania związku. Jednym z celów to ograniczenie „szczególnego dostępu” do prawdy i wyłączności do posiadania informacji przez władzę komunistyczną. Władzę dążącą do ujednolicenia ludzkich myśli i przekonań (do totalnego wymiaru świadomości). Starano się pozbyć krępujących więzów, które mogły wyzwolić społeczeństwo uwięzione wewnątrz państwa.

„Demokratyczny impuls Solidarności  w 1980 roku wypłynął z głębokiej inspiracji (…) Demokracja jako cel i kierunek dążeń, jako sposób organizacji wspólnego życia jawiła się ludziom jako realizacja etycznego ideału życiowego. Impulsem obywatelskim i demokratycznym było dążenie do życia godnego, do ustalania i utrwalania takich ram społecznych, aby godność człowieka, każdego człowieka  ludzkiej społeczności była utrwalona”[8]. Słowo „demokracja” stworzyło poczucie więzi międzyludzkiej – chodziło o współpracę między tymi , którzy zajmowali swe pozycje na „dole” i na „górze”[9].Dla wielu osób to właśnie „demokracja” stała się  wyzwaniem i pragnieniem. Przez tę ideę społeczeństwo mogło uczestniczyć w pluralizmie własnych działań. „Polska  Solidarność uzyskała pewną wspólną, moralnie określoną postawę w tym zróżnicowanym, rozdyskutowanym i wiecznie skłóconym społeczeństwie”[10]. Demokracja była określanym ładem rozumianym lepiej przez koła inteligenckie niż robotnicze. Świadomość tych drugich  jedynie odnosiła się do możliwości zmiany tego co tu i teraz. Przeciwstawieniem się wszystkiemu co mogłoby być kojarzone z „państwem totalnym”.

Idee romantyczne, o których była mowa, w realizacji związku zawodowego „Solidarność”, nie były chaotyczne, lecz przemyślane i jak najbardziej racjonalne. W ideach tych zawarta była pewna symbolika, która miała na celu wyzwolenie ducha narodowego, mającego pomóc w realizacji postulatów.

Bieg wydarzeń zmierzających do zmiany sytuacji w kraju rozpoczęło porozumienie z 31 sierpnia 1980 roku między ówczesnym wicepremierem Mieczysławem Jagielskim a przewodniczącym  MKS (Międzyzakładowy Komitet Strajkowy) Lechem Wałęsą. Dnia 4 września zawiązał się NSZZ „Mazowsze” i kolejno NSZZ Pracowników Nauki Techniki i Oświaty. Jednakże już na samym początku widoczne były przeszkody w tworzeniu związku. A chodziło o „bariery przy tworzeniu nowej formy społecznej aktywności. Jedną z nich był głęboko wryty w świadomość lęk. Lęk przed represjami, przed wszechmogącym aparatem nacisku oraz przed nieskrępowanym, niekontrolowanym odgórnie działaniem. Druga z barier (…) to poczucie braku więzi społecznych: podziały między poszczególnymi jednostkami, grupami zawodowymi, zakładami pracy, środowiskami, a nawet poszczególnymi grupami pracowników w obrębie jednej instytucji”[11].

Lecz te lęki były umotywowane. Związki zawodowe działały na dwóch poziomach; wśród robotników i inteligencji. Niejednokrotnie dochodziło do braku możliwości porozumienia się tym samym językiem. Brak rozwiniętych więzi społecznych między tymi ośrodkami prowadził do nieporozumień. „Jednocześnie w wielu zakładach gromadzono negatywne doświadczenia: okazywało się, że właśnie tam, gdzie zabrakło więzi społecznej w działalności protestujących, tracili wszyscy zainteresowani. Rodziła się więc świadomość nadrzędnej wartości idei, która stała się nazwą i hasłem Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego Solidarność”[12]. Lecz to właśnie słowo solidarność, doskonale było rozumiane zarówno przez robotników i inteligencję, przypominało także  w jakim celu prowadzone są działania i na czym wspólna walka polega.

Jedną z form działań zbiorowych protestujących były strajki, stanowiące reakcję na negatywne przemiany w Polsce oraz zamanifestowanie pozycji i roli człowieka pracy. Sens pojmowania ich celu był odmienny. Widoczne było to co w procesie podejmowania decyzji, samej organizacji jak i czuwania nad przebiegiem działań. Istotnym elementem przepływu informacji wśród strajkujących było pojęcie adresata i odbiorcy zachowań jak i relacji „dołu z górą”, czyli robotników w stoczni, a przywódcami strajków  i masowych wystąpień.

21 postulatów z nocy 16 na 17 sierpnia 1980 roku, miały ogromne znaczenie dla uczestników strajków. Były nadaniem sensu i uwiecznieniem ich działania.


[1] M. Janion, M. Żmigrodzka, Romantyzm i historia , PIW, W-wa 1978, s. 567.

[2] A. Touraine, J.Strzelecki, F. Dubet. M. Wieviórka, Solidarność – analiza…, s.20.

[3] J. Karpiński, Polska, komunizm, opozycja,  słownik, Wyd. „Most”, Warszawa Luty 1988, s.251.

[4] I. Krzemiński, Solidarność – projekt polskiej demokracji, Wyd. Oficyna Naukowa, Warszawa 1997, s. 45.

[5] A. Kaczyński, …i odnowiła oblicze tej ziemi,  „Rzeczpospolita” , nr 203 z 31 sierpnia 2000, s. E2.

[6] Tamże, s. E2.

[7] I. Krzemiński, Proces formowania Solidarności 1980, Wyd. „Wola” , Warszawa 1981, s. 8.

[8] Tamże, s.8.

[9] Szerz., I. Krzemiński, Solidarność – projekt …, s.9.

[10] Tamże, s.12.

[11] I. Krzemiński, Proces formowania …,s.31.

[12] Tamże, s.35.