Relacje Państwo – Kościół w projektach konstytucyjnych

5/5 - (2 votes)

[zaraz po upadku komunizmu zaczęły się prace nad nową konstytucją; projektów było wiele i o nich mówi ta praca]

W kwestii Państwo – Kościół wystąpiło jeszcze większe zróżnicowanie. Dwa ekstrema tworzyły tu projekt KPN, wyznaczający „naczelne stanowisko” religii rzymskokatolickiej i projekt SLD, stanowiący świeckość państwa „Rzeczpospolita Polska jest państwem świeckim.” (art. 7 ust. 1).

Inne projekty lokowały się między tymi dwoma biegunami: projekt „Solidarności” akcentował „współdziałanie” państwa z Kościołem katolickim oraz z innymi Kościołami w art. 6 ust. 3., projekt Senacki akcentował regulację konkordatową stosunków z Kościołem katolickim w art. 3 ust. 2., projekt PSL-UP i UW wyodrębniał jedynie Kościół rzymskokatolicki spośród innych Kościołów i związków wyznaniowych: „W celu realizacji praw i potrzeb obywateli państwo współdziała z Kościołem rzymskokatolickim i innymi Kościołami (…)” (PSL-UP art. 9 ust. 2. Zakazy dyskryminacji lub uprzywilejowania z powodu przynależności do jakiegokolwiek Kościoła przewidywał projekt KPN (art. 11 ust. 3), a zakaz uprzywilejowania jakiegokolwiek Kościoła – projekt SLD (art. 7 ust. 4.).

Szczególny rodzaj prawa międzynarodowego w postaci konkordatu ze Stolica Apostolską pojawił się w projektach: Prezydenckim (jako możliwość fakultatywna art. 9 ust. 2), oraz w senackim (art. 3 ust. 3) i „Solidarności” (art. 6 ust. 2) w ujęciach stanowczych. Projekt SLD stanowi, że: „Żaden Kościół ani związek wyznaniowy nie może być uprzywilejowany jakąkolwiek ustawą lub umową międzynarodową.” (art. 7 ust. 4).

Zasada samorządności terytorialnej

5/5 - (3 votes)

Zasada samorządności terytorialnej to zasada, według której dane terytorium, takie jak państwo lub jego część, posiada władzę i zarządzanie własnymi sprawami. Oznacza to, że lokalne społeczności posiadają pewną autonomię i niezależność od rządu centralnego, a decyzje dotyczące ich terytorium podejmowane są przez władze lokalne.

Samorząd terytorialny jest uważany za ważny element demokracji, ponieważ pozwala lokalnym społecznościom brać udział w procesie decyzyjnym i umożliwia im lepsze zrozumienie i odpowiednie przystosowanie do ich potrzeb.

W wielu krajach, zasada samorządności terytorialnej jest uregulowana w konstytucji lub innych prawnych dokumentach. W Polsce, zasada ta jest zawarta w konstytucji z 1997 roku, która przewiduje trzy poziomy samorządności: państwowy, wojewódzki i gminny. Wszystkie poziomy samorządu posiadają swoją autonomię, jednak podlegają kontroli i nadzorowi państwa.

[zaraz po upadku komunizmu zaczęły się prace nad nową konstytucją; projektów było wiele i o nich mówi ta praca magisterska]

Zasadę samorządności terytorialnej wprowadza art. 5 pozostawionych w mocy przepisów Konstytucji RP z roku 1952. Głosi on, iż „Rzeczpospolita Polska gwarantuje udział samorządu terytorialnego w sprawowaniu władzy oraz swobodę działalności innych form samorządu”. Ustrój samorządu terytorialnego określa najogólniej rozdział V Małej Konstytucji, w tym art. 70 ust. 1, który stanowi, iż „samorząd terytorialny jest podstawową formą organizacji lokalnego życia publicznego”. Ustawodawstwo zwykłe dotyczące samorządu pochodzi zaś w większości  z  marca  1990  r.,  w  tym  ustawa  o samorządzie  terytorialnym  (z 8 marca 1990 r.).

Konstytucyjna zasada samorządności terytorialnej polega na gwarantowaniu obywatelom udziału w sprawowaniu władzy przez konstrukcję ustroju władzy lokalnej, dzięki której mogą oni faktycznie decydować o sprawach lokalnych lub mieć na nie wpływ. Konkretną formą tego udziału jest – w myśl ustawy z 8 marca 1990 r. – samorząd terytorialny o kształcie zdecentralizowanej  administracji  publicznej.  Należy wyraźnie podkreślić, iż art. 5 pozostawionych w mocy przepisów Konstytucji RP gwarantuje także – obok samorządu terytorialnego – swobodę działalności innych form samorządu. Umacnia zatem funkcjonowanie takich postaci samorządu, jak na przykład samorząd zawodowy lub gospodarczy. Konsekwencją podziału odpowiedzialności za zarządzanie sprawami publicznymi między państwo i gminę jest dualistyczny ustrój administracji publicznej. Dzieli się ona bowiem na administrację rządową (państwową) i samorządową. Samorządność terytorialna ma fundamentalne znaczenie dla budowania społeczeństwa obywatelskiego i, w konsekwencji, dla kształtowania takiego państwa, które uznaje suwerenność społeczeństwa.

Zasada reprezentacji politycznej

5/5 - (4 votes)

[zaraz po upadku komunizmu zaczęły się prace nad nową konstytucją; projektów było wiele i o nich mówi ta praca]

Zasada reprezentacji politycznej została wprowadzona do konstytucji przez określenie sposobu wykonywania władzy narodu. Ustęp 2 art. 2 pozostawionych w mocy przepisów Konstytucji RP z 1952 roku mówi, że: „Naród sprawuje władzę przez swych przedstawicieli wybranych do Sejmu i Senatu …”. Zasada reprezentacji polega więc na tym, że władzy nie sprawuje bezpośrednio sam naród, ale w jego imieniu i na jego rzecz sprawują ją przedstawiciele narodu.

Klasyczna koncepcja reprezentacji wykształciła się w okresie Wielkiej Rewolucji Burżuazyjnej we Francji, kiedy poszukiwano nowych zasad budowy przedstawicielstwa, które nie miałoby już charakteru stanowego. Twórcy tej koncepcji widzieli w narodzie najwyższą instancję, ale nie uważali, że może i powinien on sam decydować i rządzić. Naród był rozumiany jako zbiorowość abstrakcyjna, niezdolna do wyrażania swojej woli. Klasyczna koncepcja reprezentacji zaczęła podlegać zmianom dopiero pod wpływem pojawienia się partii politycznych. Partie były długo niedoceniane lub wręcz lekceważone. Panowała obawa, że tolerowanie partii i legalizowanie ich frakcji w parlamentach naruszy wolność deputowanych – podstawę całego klasycznego systemu przedstawicielstwa.

Obecnie wyrazem nieadekwatności klasycznej teorii reprezentacji do realnych stosunków przedstawicielstwa – na skutek roli odgrywanej przez partie – jest to, że: a) do parlamentu wybiera się kandydatów rekomendowanych najczęściej przez partie, b) większość deputowanych łączą więzy z partiami politycznymi, poddani są zwłaszcza dyscyplinie partyjnej, a także naciskom różnych grup interesów, c) partie są tym podmiotem, bez którego nie może dziś funkcjonować demokracja przedstawicielska.

W nauce prawa funkcjonują co najmniej dwa sposoby rozumienia mandatu przedstawicielskiego. Zgodnie z pierwszym mandat to pełnomocnictwo udzielone deputowanemu przez wyborców, zawiązane na skutek aktu wyborczego. Według drugiego mandat to całokształt praw i obowiązków przedstawiciela nabytych na skutek aktu wyborczego. Chociaż w pojęciu mandatu przedstawicielskiego chodzi niewątpliwie o pewne prawa i obowiązki przedstawiciela, to jest on przede wszystkim pełnomocnictwem udzielonym przez wyborców. Wyróżnia się dwa typy mandatu – mandat imperatywny i mandat wolny (wspominaliśmy o nich omawiając poszczególne akty konstytucyjne). Pierwszy z nich był właściwy feudalnym zgromadzeniom stanowym, drugi jest wytworem rewolucji burżuazyjnych.

Istota mandatu imperatywnego polegała na ustanowieniu więzi prawnej między wyborcami a przedstawicielem. Przedstawiciel – mandatariusz był wysłannikiem swoich wyborców wyrażając ich wolę. Wyborcy posiadali władzę nad mandatariuszem –przedstawiciel musiał wykonywać instrukcje udzielone przez wyborców, a wyborcy mogli w każdej chwili go odwołać. Mandat imperatywny został odrzucony w okresie rewolucji burżuazyjnych. Na przykład konstytucje francuskie po roku 1789, począwszy od Konstytucji z 1791 roku, przyjmowały zasadę, iż deputowany reprezentuje cały naród, a nie wyborców lub okręg wyborczy. Artykuł 6 Małej konstytucji stanowi, że: „Poseł jest reprezentantem całego Narodu, nie jest związany instrukcjami wyborców i nie może być odwołany.”. Ustrojodawca przyjmuje zatem wolnościową konstrukcję mandatu.

Zasada reprezentacji politycznej jest jednym z fundamentów nowoczesnych systemów demokratycznych. Odgrywa ona kluczową rolę w kształtowaniu i funkcjonowaniu państw demokratycznych, umożliwiając obywatelom wyrażanie swojej woli i uczestnictwo w procesie rządzenia. Reprezentacja polityczna jest procesem, w którym wybrani przez społeczeństwo przedstawiciele działają na rzecz swoich wyborców w ramach instytucji państwowych. Aby zrozumieć znaczenie tej zasady, warto przeanalizować jej genezę, rozwój, współczesne formy oraz wyzwania, przed którymi stoi.

Geneza zasady reprezentacji politycznej sięga starożytności, choć wówczas miała ona charakter bardziej ograniczony i elitarny. Już w starożytnej Grecji istniały formy demokracji bezpośredniej, gdzie obywatele bezpośrednio uczestniczyli w podejmowaniu decyzji politycznych. Jednak ze względu na ograniczenia praktyczne, takie jak liczba obywateli i rozległość terytorialna, z czasem zaczęły się rozwijać systemy przedstawicielskie. W średniowieczu i wczesnej nowożytności pojawiły się parlamenty i zgromadzenia stanowe, które reprezentowały interesy różnych grup społecznych, w tym szlachty, duchowieństwa i mieszczaństwa.

Prawdziwy rozwój zasady reprezentacji politycznej nastąpił jednak dopiero w okresie Oświecenia i rewolucji demokratycznych XVIII wieku. Filozofowie tacy jak John Locke, Monteskiusz i Jean-Jacques Rousseau kładli nacisk na potrzebę reprezentacji obywateli w rządzie, argumentując, że władza pochodzi od ludu i powinna być sprawowana w jego imieniu. Amerykańska wojna o niepodległość oraz rewolucja francuska były kluczowymi momentami, które wprowadziły zasady reprezentacji politycznej na szeroką skalę. Konstytucje tych państw ustanowiły mechanizmy wyborcze, które miały zapewnić, że przedstawiciele wybrani przez obywateli będą działali na ich rzecz.

Współczesne systemy demokratyczne opierają się na różnych formach reprezentacji politycznej. Najbardziej powszechną formą jest system wyborczy, w którym obywatele wybierają swoich przedstawicieli do ciał ustawodawczych, takich jak parlamenty, kongresy czy sejmy. Wybory te mogą odbywać się w systemie większościowym, proporcjonalnym lub mieszanym. System większościowy, stosowany na przykład w Stanach Zjednoczonych czy Wielkiej Brytanii, polega na tym, że w każdym okręgu wyborczym wygrywa kandydat, który uzyskał największą liczbę głosów. System proporcjonalny, charakterystyczny dla wielu państw europejskich, dąży do odzwierciedlenia w parlamencie proporcji głosów oddanych na poszczególne partie polityczne. System mieszany łączy elementy obu tych systemów, starając się zrównoważyć ich wady i zalety.

Reprezentacja polityczna obejmuje nie tylko wybory do ciał ustawodawczych, ale również inne formy uczestnictwa obywateli w procesie politycznym. Przykładem mogą być referenda, inicjatywy obywatelskie oraz konsultacje społeczne. Referenda umożliwiają obywatelom bezpośrednie wyrażenie swojej woli w kwestiach istotnych dla państwa, takich jak zmiany konstytucyjne czy przynależność do organizacji międzynarodowych. Inicjatywy obywatelskie pozwalają grupom obywateli na zgłaszanie propozycji legislacyjnych, które muszą być rozpatrzone przez parlament. Konsultacje społeczne, z kolei, są narzędziem, które umożliwia władzom zbieranie opinii i uwag obywateli na temat projektów ustaw czy planów rozwoju lokalnego.

Zasada reprezentacji politycznej nie jest jednak wolna od wyzwań i problemów. Jednym z najważniejszych jest kwestia reprezentatywności. W wielu krajach istnieje problem niedostatecznej reprezentacji pewnych grup społecznych, takich jak mniejszości etniczne, kobiety czy osoby o niższym statusie ekonomicznym. Brak równowagi w reprezentacji tych grup może prowadzić do marginalizacji ich interesów i pogłębiania nierówności społecznych. Aby przeciwdziałać temu problemowi, w niektórych krajach wprowadzono mechanizmy kwotowe, które mają na celu zwiększenie liczby przedstawicieli z tych grup w ciałach ustawodawczych.

Kolejnym wyzwaniem jest problem tzw. „polityki elit”, gdzie wybrani przedstawiciele bardziej dbają o interesy własne i swoich sponsorów niż o dobro wspólne. Zjawisko to może prowadzić do korupcji, nepotyzmu i spadku zaufania obywateli do instytucji demokratycznych. W odpowiedzi na te problemy, w wielu krajach wprowadzono przepisy dotyczące transparentności finansowania kampanii wyborczych, ograniczeń kadencyjnych oraz mechanizmów kontroli i odpowiedzialności polityków.

Ważnym aspektem współczesnej reprezentacji politycznej jest również rola mediów i technologii. Media mają ogromny wpływ na kształtowanie opinii publicznej i mogą zarówno wspierać, jak i osłabiać procesy demokratyczne. Wolne i niezależne media są kluczowe dla funkcjonowania demokracji, ponieważ zapewniają obywatelom dostęp do informacji i umożliwiają kontrolę nad działaniami władzy. Z drugiej strony, koncentracja mediów w rękach kilku dużych korporacji oraz rozprzestrzenianie się dezinformacji i fake newsów stanowią poważne zagrożenie dla jakości debaty publicznej i procesu wyborczego.

Technologia również wpływa na zasady reprezentacji politycznej. Internet i media społecznościowe otwierają nowe możliwości dla komunikacji między politykami a obywatelami, ułatwiają organizowanie kampanii wyborczych i mobilizowanie wyborców. Jednak jednocześnie stwarzają wyzwania związane z ochroną prywatności, bezpieczeństwem danych oraz manipulacją informacją. W odpowiedzi na te wyzwania, w wielu krajach wprowadzane są regulacje dotyczące kampanii wyborczych w mediach społecznościowych oraz przeciwdziałania dezinformacji.

Podsumowując, zasada reprezentacji politycznej jest fundamentem nowoczesnych demokracji i odgrywa kluczową rolę w kształtowaniu relacji między obywatelami a władzą. Jej rozwój od starożytności po współczesność pokazuje, że jest to proces dynamiczny, podlegający ciągłym zmianom i adaptacjom. Współczesne formy reprezentacji politycznej, takie jak systemy wyborcze, referenda czy konsultacje społeczne, stanowią narzędzia, które umożliwiają obywatelom udział w procesie politycznym. Jednak zasada ta nie jest wolna od wyzwań i problemów, takich jak brak reprezentatywności, korupcja czy wpływ mediów i technologii. Aby zasada reprezentacji politycznej mogła skutecznie funkcjonować, konieczne jest ciągłe doskonalenie mechanizmów demokratycznych, zwiększanie transparentności i odpowiedzialności polityków oraz zapewnianie równowagi w reprezentacji różnych grup społecznych. W ten sposób możliwe będzie budowanie bardziej sprawiedliwych i efektywnych systemów demokratycznych, które będą lepiej odpowiadać na potrzeby i oczekiwania obywateli.

Projekty konstytucyjne

5/5 - (5 votes)

[zaraz po upadku komunizmu zaczęły się prace nad nową konstytucją; projektów było wiele i o nich mówi ta praca]

W wyniku przedterminowych wyborów przeprowadzonych 27 października 1991 roku Sejm i Senat zyskały niekwestionowany autorytet, a tym samym pełną legitymację do podjęcia prac nad nową konstytucją. Zadanie to było jednoznacznie podkreślane w toku kampanii wyborczej, a charakter nowego parlamentu jako konstytuanty nie budził najmniejszych wątpliwości. Do tych prac Sejm przystąpił już z początkiem 1992 roku, uchwalając 23 kwietnia ustawę konstytucyjną „O trybie przygotowania i uchwalenia Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej”.

Ustawa ta stanowiła w art. 1, że konstytucję ma uchwalić Sejm i Senat połączone w Zgromadzenie Narodowe, że ma być ona przedłożona Narodowi, który w drodze referendum zdecyduje o jej losie. Prawo do zgłaszania projektów przysługiwało: Komisji Konstytucyjnej, grupie 56 członków Zgromadzenia Narodowego, oraz prezydentowi Rzeczypospolitej Polskiej. Na zgłaszanie projektów przewidziano okres 6 miesięcy (art. 2) licząc od dnia ukonstytuowania się Komisji Konstytucyjnej.

Komisja ukonstytuowała się 30 października 1992 roku stąd też termin składania projektów upływał 30 kwietnia 1993 roku. Zgłoszono ich łącznie siedem. Były to projekty: Sojuszu Lewicy Demokratycznej, Unii Demokratycznej, Polskiego Stronnictwa Ludowego oraz Unii Pracy, Prezydenta RP, Konfederacji Polski Niepodległej, Porozumienia Centrum. Prace przerwały kolejne wybory parlamentarne we wrześniu 1993 roku. Wybrano po nich nową Komisję Konstytucyjną.

Powstało jednak pytanie, czy można kontynuować prace nad zgłoszonymi dotychczas projektami, czy tez zaczynać całą procedurę od nowa. Drugą wątpliwość budził fakt, że nowy parlament miał politycznie bardziej jednolity skład: około jednej trzeciej głosów oddanych na prawicę uległo „zmarnowaniu” – partie te nie przekroczyły bowiem progu uprawniającego do wejścia do parlamentu.

Powstało zatem pytanie, czy ma on zatem odpowiednią legitymację polityczną aby być konstytuantą. W kwestii pierwszej Sejm wypowiedział się za podjęciem prac nad dotychczasowymi projektami. Wycofano jednak projekt Porozumienia Centrum. Natomiast w kwestii drugiej, aby zaradzić skutkom niedostatecznej reprezentatywności parlamentu (a co za tym idzie, i Komisji Konstytucyjnej), postanowiono uzupełnić tryb przygotowania konstytucji o referendum przedkonstytucyjne, w którym społeczeństwo dokonałoby wyboru zasad przyszłej konstytucji.

Zmieniając w 1994 roku ustawę o trybie przygotowania konstytucji, dodatkowo przewidziano też inicjatywę obywatelską, czyli możliwość wniesienia obywatelskiego projektu konstytucji, podpisanego przez co najmniej 500 tysięcy obywateli, w ciągu 3 miesięcy od daty wejścia w życie zmiany. Z tej drogi skorzystano, wnosząc we wskazanym terminie siódmy projekt konstytucji, z inicjatywy „Solidarności”.

Tak więc dalej prace toczyły się nad siedmioma projektami: senackim, Sojuszu Lewicy Demokratycznej, Unii Wolności (partia ta zmieniła nazwę z Unii Demokratycznej na Unię Wolności), Polskiego Stronnictwa Ludowego wraz z Unią Pracy, Prezydenta RP, Konfederacji Polski Niepodległej i „Solidarności”.

W wyniku pierwszego czytania tych projektów, wszystkie zostały odesłane do dalszych prac w Komisji Konstytucyjnej. Problemem dużej wagi był język zaprezentowanych projektów konstytucji, zwłaszcza w kontekście zarzutów zgłoszonych wobec Konstytucji PRL z 1952 roku. Na korzyść projektów  trzeba odnotować, iż w zasadzie unikają one języka charakterystycznego dla deklaracji ideologicznych i formuł czysto politycznych.

Pełne „odideologizowanie” języka nie jest jednak możliwe, bowiem konstytucja nie jest tylko dokumentem rozstrzygającym problemy formalno-prawne, ale stanowi też pewien wyraz preferencji ideowych i politycznych. Wszystkie projekty[1] cechuje założenie, że konstytucja  powinna  być aktem realnym, stosowanym w praktyce bezpośrednio przez sądy i organy administracji. To decyduje o rozbudowaniu prawa do sądu i skargi konstytucyjnej.

Cechą   kilku  projektów  jest  umieszczenie  pewnych zapisów bez jakiejkolwiek merytorycznej regulacji tej kwestii na poziomie samej konstytucji.  Typowa stosowana tu formuła brzmi: „gwarantuje się prawo (lub wolność); zakres i sposób   jego  realizacji  określi  ustawa”  albo: „instytucja (…) stoi na straży (lub czuwa, gwarantuje); tryb powoływania, kompetencje, tryb funkcjonowania instytucji określają ustawy” (np. w projekcie KPN  jest wręcz powiedziane w  art. 21 ust. 4, że: „Wykonywanie praw i granice wolności obywatelskich określają ustawy (…)”. Jest to zrzucenie ciężaru regulacji spraw istotnych na ustawodawcę zwykłego. Powierzenie uregulowania kwestii tylko wspomnianej, a nie uregulowanej w konstytucji ustawodawstwu zwykłemu grozi jeszcze jednym niebezpieczeństwem.

Bywa bowiem tak, że aktualny stan tego ustawodawstwa jest w momencie przygotowania konstytucji zadowalający. Wówczas nie myśli się, aby to co uznaje się za dobre i pożyteczne, utrwalić w konstytucji. Tymczasem może się zdarzyć, że w przyszłości ustawodawca zwykły okaże się bardziej rygorystyczny, co zaowocuje obniżeniem uważanego za stabilny i satysfakcjonujący poziomu ochrony.

Wszystkie projekty (wyjątek stanowi projekt KPN) akceptowały zasadę państwa prawa. Prezydencki w art. 3 ust.1: „Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym państwem prawnym.”; UW w art. 1:„Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym państwem prawnym.”; Senacki nie bezpośrednio w art. 2 ust. 1: „Rzeczpospolita Polska (…) jest suwerennym państwem demokratycznym, uznającym i gwarantującym nienaruszalność praw człowieka, wynikających z jego przyrodzonej godności i wartości”; PSL-UP w art.1: „Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym państwem prawnym kierującym się zasadami sprawiedliwości społecznej”; SLD w art. 1: „Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym państwem prawnym, urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej.”; „Solidarność” w art. 1: „Państwo polskie jest Rzecząpospolitą, demokratycznym państwem prawa i wspólnym dobrem obywateli (…)”. Aprobata idei państwa prawa oznacza, z punktu widzenia relacji:

obywatel – władza,  odrzucenie  dominacji  państwa nad obywatelem i, co bardzo istotne, pierwszeństwo interesu publicznego (zbiorowego) przed interesem jednostki. Stosunki w państwie prawa są oparte na zasadzie, że obywatelowi wolno czynić wszystko, czego mu prawo wyraźnie nie zakazuje. Natomiast państwo i jego organy mogą czynić to tylko, na co im prawo wyraźnie zezwala. Wszystkie projekty odwołują się do pojęcia demokratycznego państwa prawa, co oznacza, że chodzi o państwo, w którym prawo szanuje zasady demokracji. Projekty:  Prezydencki  (w art. 1), Senacki  (w art. 2 ust.1),  „Solidarności” (w art. 1) i KPN  (w art. 1 ust.1) wprowadzają pojęcie państwa – dobra wspólnego, idei znanej już konstytucji z 23 kwietnia 1935 roku (art. 1 ust. 1: „Państwo Polskie jest wspólnym dobrem wszystkich obywateli.”). Idea ta wiąże się z wartościami i normami o pro państwowym, patriotycznym i pro społecznym rodowodzie. Oznacza to dla obywateli – obowiązek utrzymywania wspólnoty, a dla państwa – powinność stanowienia takich działań, które służą – bezpośrednio lub pośrednio – wszystkim obywatelom, nie tylko ich części lub grupie.


[1] Charakterystyka projektów na podstawie: E. Łętowska: „Po co ludziom konstytucja”,  dom wydawniczy ABC,  Warszawa 1995, ss. 199-230

Legitymizacja nowego ładu we wszystkich krajach postkomunistycznych

5/5 - (4 votes)

Dochodzące do władzy w Polsce w 1989 roku nowe elity polityczne dysponowały znacznie większymi możliwościami legitymizacyjnymi, niż komuniści po 1944 roku. Porównując legitymizację przed i po 1989 roku, widać duże formalne podobieństwo stosowanych w obydwu systemach typów legitymizacji, ale widoczne są również różnice. Dotyczą one zarówno treści argumentów, jak i skuteczności wysiłków legitymizacyjnych.

Unikalnym sposobem legitymizacji osiągnięcia władzy było połączenie argumentów rewolucyjnych z legalistycznymi. Stało się to możliwe dzięki kompromisowi politycznemu elit solidarnościowych z dotychczasowymi, które bez większego oporu wyrzekły się swych roszczeń do władzy publicznej. Nadzieje społeczne związane z odrzuceniem poprzedniego systemu i realizacją wartości ruchu solidarnościowego, nadały nowej elicie formę legitymizacji rewolucyjnej. W odróżnieniu od minionego okresu, nowe elity mogły też wykorzystać – i wykorzystały – legitymizację charyzmatyczną. Choć nowa władza nie wyrosła bezpośrednio z masowego ruchu społecznego „Solidarność”, to przejęła jego legendę, jak również charyzmę jego przywódców, zwłaszcza Lecha Wałęsy.

Wspólną cechą legitymizacji nowego ładu we wszystkich krajach postkomunistycznych jest obfite sięganie do tradycji jako czynnika konstytuującego nowy ład. Restauracja przedsocjalistycznego porządku okazuje się najłatwiejsza w sferze symboli. Emancypacja spod wpływów wschodniego sąsiada powodowała dodatkowe zapotrzebowanie na wyeksponowanie wreszcie symboli i tradycji narodowych. Przywrócenie przedwojennej nazwy państwa, korony na godle państwowym, tradycyjnych świąt narodowych (3 maja, 15 sierpnia, 11 listopada), elementów w umundurowaniu oficerskim, itp. to nieliczne przykłady eksploatowania tego typu legitymizacji. Należy zwrócić uwagę, że stopień legitymacji różnych elementów systemu politycznego był niejednakowy w różnych okresach transformacji, podobnie jak i sposoby ich legitymizowania.